Bardzo częstą konsekwencją wypadków komunikacyjnych jest powstanie u osoby poszkodowanej urazu najczęściej złamania w zakresie miednicy– tj. złamania kości łonowej, kulszowej lub biodrowej. Z druga grupą wypadków dzięki, którym pękają kości miedniczne mamy do czynienia w sezonie zimowym, gdy na zlodowaconym chodniku lub innej nieodśnieżonej powierzchni osoba poszkodowana potyka się i upada w sposób powodujący uraz tych kości. W medycynie wskazuje się, iż skomplikowany charakter budowy kości miednicznej powoduje, czy też może powodować w razie wypadku komunikacyjnego, czy po prostu upadku aż dziesięć typów rodzajów złamań. Złamania te mogą mieć charakter: złamania prostego ze złamaniami przedniej lub tylnej ściany lub kolumny miednicy, złamania złożonego, które zawiera co najmniej dwa ze złamań prostych, złamanie może być zamknięte i otwarte, złamaniu może towarzyszyć uszkodzenie narządów jamy brzusznej, narządów moczowo-płciowych, klatki piersiowej lub głowy, może mieć ono charakter izolowany dotyczący jednej kości: łonowej, kulszowej lub biodrowej, a może mieć także charakter złamania wielomiejscowego obejmującego urazy kości miednicy i dodatkowo uszkodzenie stawów krzyżowo-biodrowych, spojenia łonowego lub innego elementu. Objawy jakie towarzyszą złamaniu kości łonowej, kulszowej i biodrowej, to najczęściej uczucie bólu w okolicy urazu, któremu towarzyszy obrzęk i siniaki. Ból ten potrafi także odzywać się w jamie ciała i nasilać się przy ruchu kończynami . Do objawów mogą także zaliczać się takie dolegliwości jak: skrócenie kończyny dolnej, zniekształcenie obrysów kości miednicznej, drętwienie lub mrowienie w pachwinie lub w nogach, zmiany w obrębie unaczynienia kończyn dolnych, trudności w oddawaniu moczu (uszkodzenie pęcherza lub cewki moczowej, może towarzyszyć uszkodzenie narządów jamy brzusznej, pęcherza moczowego oraz cewki moczowej i połączone jest z wypłynięciem niewielkiej ilości moczu i krwi. Pierwsza pomoc zwykle polega na unieruchomieniu pacjenta. Leczenie zależy od tego czy doszło do przemieszczenia elementów kostnych. Niekiedy niezbędna jest także leczenie operacyjne. Ile zatem może domagać się od ubezpieczyciela, czy sprawcy szkody poszkodowany, który doznał uszczerbku na zdrowiu polegającym na złamaniu kości łonowej, złamaniu kości kulszowej lub złamaniu kości biodrowej? Niestety trudno w tym miejscu odpowiedzieć na to pytanie. Tak naprawdę dopiero analiza konkretnej sprawy pozwalałaby na wypowiedzenie się co do możliwych roszczeń. Zwłaszcza iż tak jak wskazałem wyżej skomplikowana budowa miednicy powoduje powstanie bardzo różnych urazów w jej obrębie. Poza samą kwestią medyczną sędzia ustalając wysokość zadośćuczynienia za dany uszczerbek na zdrowiu musi wziąć pod uwagę całość okoliczności, które towarzyszą powstaniu tego konkretnego uszczerbku. Istotne jest chociażby w jakim wieku jest osoba poszkodowana? Jaki wykonuje zawód? Czy złamanie kości miednicznych będzie miało wpływ na wykonywany zawód? Czy złamanie miednicy wiąże się z jakimiś powikłaniami? Np. doszło także do uszkodzenia narządów w jamie brzucha. Czy w związku z złamaniem kości miednicy poszkodowany będzie zmuszony do zaprzestania uprawiania sportu., czy porzucenia innego hobby związanego z wysiłkiem? Znaczenie ma jak obojczyk się zrasta, czy występują komplikacje, ile było operacji? Czy była prowadzona rehabilitacja, jak intensywna i jak długo? Słowem każda okoliczność, która u poszkodowanego uległa negatywnej zmianie w wyniku doznanego urazu miednicy ma przełożenie na wysokość zadośćuczynienia. Sądy oczywiście posiłkują się także ustalanym przez biegłego, w tym wypadku ortopedę, uszczerbkiem na zdrowiu. Co oczywiste im uszczerbek ten będzie wyższy tym wyższe zadośćuczynienie. W przypadku złamania obojczyka Tabela zawarta w OBWIESZCZENIU MINISTRA PRACY I POLITYKI SPOŁECZNEJ z dnia 18 kwietnia 2013 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej w sprawie szczegółowych zasad orzekania o stałym lub długotrwałym uszczerbku na zdrowiu, trybu postępowania przewiduje następujące widełki procentowego uszczerbku na zdrowiu, w zależności od charakteru urazu jakiemu uległa kość miednicy: Uszkodzenia miednicy 95. Utrwalone rozejście się spojenia łonowego lub rozerwanie stawu krzyżowo-biodrowego – w zależności od stopnia przemieszczenia i zaburzeń chodu 10–35 96. Złamanie miednicy z przerwaniem obręczy biodrowej jednolub wielomiejscowe – w zależności od zniekształcenia i upośledzenia chodu: a) w odcinku przednim (kość łonowa, kulszowa) 5–20 b) w odcinku przednim i tylnym (typ Malgaigne’a) 15–45 97. Złamanie dna panewki – w zależności od upośledzenia funkcji stawu i zmian zniekształcających: a) bez zwichnięcia centralnego 10–20 b) ze zwichnięciem centralnym 20–40 98. Izolowane złamanie miednicy (talerz biodrowy, kolce biodrowe, guz kulszowy) – w zależności od zniekształcenia i zaburzeń funkcji 5–20 Uwaga: Towarzyszące uszkodzenia narządów miednicy i objawy neurologiczne ocenia się dodatkowo według pozycji dotyczących odpowiednich uszkodzeń narządów miednicy lub uszkodzeń neurologicznych. Jak więc widać uszczerbek stwierdzony przy złamaniu miednicy może wynosić od kilku do kilkudziesięciu procent. Sąd w zależności więc od komplikacji zdrowotnych może więc zasądzić również kilka lub kilkadziesiąt, a nawet ponad sto tysięcy złotych tytułem zadośćuczynienia. W tym miejscu warto może wskazać kilka rozstrzygnięć wydanych przez sądy w przy tego typu roszczeniach z skrótowym opisem stanu faktycznego. Co pozwoli Czytelnikowi na wyrobienie sobie zdania na temat wysokości zadośćuczynienia przyznawanego przy tego typu urazach. I tak w wyroku o sygn. Akt: III C 892/13 – wyrok wydany przez Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie z 2016-03-18, gdzie Sąd ten zasądził po uwzględnieniu dobrowolnie wypłaconej kwoty 95 tysięcy złotych tytułem zadośćuczynienia. Sąd kwotę tę zasądził wskazując następujący stan faktyczny „Kierując się przedstawionymi powyżej wskazaniami, Sąd przy ocenie wysokości należnego K. wziął pod uwagę znaczny zakres cierpień fizycznych doznanych przez powoda. Mianowicie, powód doznał w następstwie wypadku poważnego złamania miednicy, zwichnięcia stawu krzyżowo – biodrowego, urazu kręgosłupa lędźwiowego ze złamaniem wyrostka poprzecznego L5, urazu głowy ze wstrząśnieniem mózgu, musiał być operowany i kilka razy hospitalizowany, przez okres 5 miesięcy po wypadku był unieruchomiony i zmuszony do ciągłego leżenia, sam uraz, operacja i proces rehabilitacji był bolesny, powód nie odzyskał i nie odzyska sprawności sprzed wypadku, trwały uszczerbek na jego zdrowiu wynosi ponad 20%, a powód ma i mieć będzie ograniczone możliwości samodzielnego poruszania się przy pomocy kul. Wymaga także podkreślenia, iż sam przebieg leczenia powoda był powikłany, gdyż powód po opuszczeniu szpitala przeszedł poważne zapalenie, gorączkował, był poddany długotrwałej antybiotykoterapii, co dodatkowo pogarszało jego sytuację w okresie największego nasilenia powypadkowych i pooperacyjnych dolegliwości bólowych. Na doznaną przez powoda krzywdę duży wpływ mają także cierpienia psychiczne, wiążące się z doznaniem tak poważnych obrażeń, koniecznością poddania się operacji i długotrwałej rehabilitacji, odczuwaniem przez kilka lat bólu, zmaganiem się przez wiele miesięcy z poczuciem niemocy, bezsilności i zależności od członków rodziny, utratą możliwości wykonywania lubianej pracy zawodowej i związaną z tym utratą znaczącej części dochodów oraz kontaktów interpersonalnych, koniecznością przyjęcia do wiadomości własnej nieusuwalnej niepełnosprawności i złych rokowań co do przyszłego stanu zdrowia oraz koniecznością drastycznej zmiany dotychczasowego sposobu życia (rezygnacja z pracy zawodowej, spędzanie czasu prawie wyłącznie w domu, znaczące obniżenie standardu życia całej rodziny). Całokształt wymienionych okoliczności musiał być, zdaniem Sądu, dla K. M. przeżyciem niezwykle traumatycznym. Dla potwierdzenia powyższego poglądu symptomatyczna jest wypowiedź powoda w trakcie przesłuchania, cyt. „teraz to ja wegetuję, a nie żyję”, „człowiek leży bez żadnego ruchu, to jest straszne, a miałem tak przyjemną pracę” oraz wypowiedź świadka M. G. cyt. „brat jest teraz bardzo nerwowy, nieznośny…to się wiąże z tym, że nie może nic robić, nigdzie wyjść”, dobitnie wykazujące iż cierpienia psychiczne powoda wywołane są jego kalectwem i spowodowanym nim ograniczeniem aktywności życiowej. W ocenie Sądu, adekwatnym zadośćuczynieniem za tego rodzaju krzywdę jest kwota 100 000zł. Wobec wypłacenia już powodowi przez stronę pozwaną i przez sprawcę wypadku tytułem zadośćuczynienia kwoty 25 000zł, zasądzeniu podlegała kwota 75 000zł, a dalej idące żądanie zostało oddalone. W ocenie Sądu zasądzona kwota należycie rekompensuje krzywdę doznaną przez powoda, nie będąc przy tym kwotą nadmiernie wygórowaną, jeśli zważyć na realia rynkowe. Sąd nie podzielił poglądów powoda, iż wysokość zadośćuczynienia powinna wynosić 150 000zł, ponieważ konieczne jest uwzględnienie iż powód odzyskał możliwość samodzielnego poruszania się przy pomocy kuli, znaczny zakres czynności życia codziennego może wykonywać sam oraz iż – z racji wieku powoda – w naturalny sposób jego aktywność z chwili wypadku po kilku latach musiałaby ulec ograniczeniu. „ W innym wyroku Sąd Okręgowy w Słupsku z 2014-11-28 w sprawie o sygn. Akt: I C 287/13 zasądził zł odnosząc się do następującego stanu faktycznego: „Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, stwierdzić należy, iż bezspornym było to, że w wyniku wypadku powódka doznała bardzo poważnych obrażeń ciała, a zatem dobrem prawnym naruszonym było zdrowie ludzkie pojmowane jako „pewien optymalny z punktu widzenia procesów życiowych stan organizmu danej osoby zarówno w aspekcie funkcji fizjologicznych, jak i psychicznych (OTK z (…), OTK (…)). Nie ulega wątpliwości, że zdrowie ludzkie jest dobrem niezwykle cennym, o czym świadczy chociażby objęcie tego dobra konstytucyjną ochroną Jak stwierdził Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu wskazanego orzeczenia „ochrona życia ludzkiego nie może być rozumiana wyłącznie jako ochrona minimum funkcji biologicznych niezbędnych do egzystencji, ale jako gwarancja prawidłowego rozwoju, a także uzyskania i zachowania normalnej kondycji psychofizycznej właściwej dla danego etapu życia”. W wyniku wypadku powódka I. K. (1) doznał złamania miednicy i zwichnięcie stawu krzyżowo – biodrowego po stronie prawej. Przeszła zabieg operacyjny, przez cały okres pobytu w szpitalu pozostawała w pozycji leżącej. Nie mogła samodzielnie wykonywać codziennych czynności takich jak ubieranie się, czy mycie. Była unieruchomiona i zdana na opiekę członków rodziny. Faktyczny stopień trwałego uszczerbku na zdrowiu jakiego doznała powódka w wyniku wypadku został określony na 35 %. Bezpośrednio po wypadku w okresie hospitalizacji powódka z całą pewnością odczuwała znaczny ból, który jak wynika z opinii biegłego sądowego występuje przy tego rodzaju urazach. Został on zmniejszony poprzez podawanie narkotycznych leków przeciwbólowych. W traumatologii tego typu złamanie zaliczane jest do najcięższych. Wraz upływem czasu dolegliwości bólowe zmniejszały się. U powódki w następstwie wielomiejscowego złamania obręczy miednicy, doszło do skrócenia długości względnej kończyny dolnej prawej, co skutkowało doraźnym założeniem wyciągu bezpośredniego, który miał temu następstwu przeciwdziałać. Przemieszczenie stawu krzyżowo – biodrowego po stronie prawej, zostało ostatecznie zreponowane i zespolone 2 śrubami w trakcie zabiegu operacyjnego ( vide – opinia biegłego sądowego z zakresu chirurgii urazowej i traumatologii k. 189 -193). Jednocześnie biegły stanowczo stwierdził, iż z traumatologicznego punktu widzenia, doznane wieloodłamowe złamanie obręczy miednicy, które poddano leczeniu operacyjnemu (repozycji i zespolenia), przywróciło anatomiczne stosunki sprzed złamania. Tym samym płaszczyzna wchodu i wychodu miednicy, które mają znaczenie przy fizjologicznym porodzie, nie uległa zmianie. Dlatego należy stwierdzić, iż powódka w następstwie doznanego wieloodlamowego złamania obręczy miednicy, nie straciła możliwości prawidłowego donoszenia ciąży i porodu bez zagrożenia życia dziecka i swojego. Tym bardziej, iż ciąża może być rozwiązana cięciem cesarskim. Również ze względu na fakt, iż uprzednie dwie ciąże powódki były rozwiązane cięciami cesarskimi, ewentualna kolejna ciąża powódki predysponowałaby by ją do kolejnego cięcia cesarskiego.” W wyroku o sygn. : I ACa 1571/15 – wyrok wydany przez Sąd Apelacyjny w Łodzi z 2016-04-27 Sąd ten stanął na stanowisku, iż zasądzona kwota zł jest adekwatna do następującego stanu faktycznego: „Po wypadku powódka została przewieziona na Oddział ortopedyczno –urazowy III Szpitala Miejskiego im. dr K. J. w Ł., gdzie rozpoznano wielomiejscowe złamanie miednicy, centralne zwichnięcie III 0 prawego stawu biodrowego, centralne zwichnięcie I 0 lewego stawu biodrowego z rozejściem spojenia łonowego, otwarte wieloodłamowe złamanie prawej goleni, złamaniewieloodłamowe prawego wyrostka łokciowego ze zwichnięciem stawu łokciowego, ranę tłuczoną głowy, stłuczenie głowy ze wstrząśnieniem mózgu, ogólne potłuczenia z otarciami naskórka. Wykonano badanie RTG i TK i zastosowano leczenie operacyjne. W dniu przyjęcia opracowano chirurgicznie ranę głowy i ranę na prawej goleni; prawą kończynę dolną unieruchomiono w gipsie udowo-stopowym. Za prawą piętę i za dalszą nasadę prawej kości udowej założono wyciągi bezpośrednie. Złamanie prawego wyrostka łokciowego nastawiono „na otwarto”, zespolono drutami K. i pętlą drutu. Staw ramienno-promieniowy ustabilizowano drutem K.. Prawą kończynę górną unieruchomiono opatrunkiem gipsowym. Powódka pozostawała w pozycji leżącej. Rozejście spojenia łonowego zaopatrzono ułożeniem miednicy w hamaku. Po uzyskaniu poprawy stanu ogólnego i wygojeniu rany na prawej goleni wykonano zespolenie prawej kości piszczelowej śródszpikowym prętem blokowanym. Po tym zabiegu nie stosowano unieruchomienia. Rana pooperacyjna zagoiła się przez rychłozrost. Powódka była konsultowana przez neurologa i chirurga ogólnego. W czasie pobytu powódki w szpitalu zdjęto unieruchomienie z prawej kończyny górnej i usunięto drut stabilizujący prawy staw ramienno – promieniowy. Powódkę spionizowano przy pomocy balkonika ortopedycznego i później przy pomocy dwóch kul. Jedna z kul była tzw. typu reumatoidalnego ze względu na trudności w funkcjonowaniu prawego łokcia powódki. Na oddziale ortopedyczno – urazowym pozostawała do 16 marca 2011 roku. Następnie otrzymała skierowanie do oddziału rehabilitacyjnego, gdzie przebywała do 19 kwietnia 2011 roku. Poza zastosowanym leczeniu usprawniającym uzyskano poprawę sprawności poruszania się. Powódka chodziła przy pomocy dwóch kul łokciowych (jednej reumatoidalnej) i z markowanym obciążaniem prawej kończyny dolnej. Wypisano ją do domu ze skierowaniem do oddziału rehabilitacji dziennej. W czasie pozostawania w domu powódka poruszała się w ograniczonym zakresie. Była w stanie, korzystając z pomocy innych osób, przejść do toalety. W oddziale rehabilitacji dziennej (w Z.) powódka przebywała w dniach od 11 maja do 17 czerwca 2011 roku. Po zastosowanym leczeniu uzyskano nieznaczną poprawę ruchomości stawów. Powódkę wypisano do domu z zaleceniem kontynuowania wyuczonych ćwiczeń usprawniających. W wakacje 2011 roku powódka przebywała u swojej matki w T.. Kolejny pobyt powódki w oddziale rehabilitacyjnym miał miejsce w dniach od 13 lutego do 23 marca 2012 roku. Po zastosowanych zabiegach i ćwiczeniach uzyskano poprawę siły mięśni, zmniejszenie przykurczu mięśni prostujących grzbiet i zginających stawy biodrowe. Powódka odstawiła jedną z kul. W dniu 24 sierpnia 2012 roku w szpitalu im. J. usunięto metal z prawego wyrostka łokciowego powódki i wycięto jego zniekształcony fragment. Powódka od października 2012 roku chodziła już bez pomocy kuli. W czasie pobytu w szpitalu w dniach od 27 do 30 listopada 2011 roku rozpoznano u powódki wygojone złamanie prawej goleni. W dniu 27 listopada 2011 roku usunięto materiał zespalający w postaci wkrętów blokujących i pręta śródszpikowego. Po zabiegu zalecono chodzenie z pełnym obciążaniem operowanej kończyny. Powódka nadal jest w trakcie postępowania usprawniającego. Co kilka miesięcy ma okresowe leczenie w oddziale rehabilitacyjnym dziennego pobytu. Pozostając w domu stara się wykonywać ćwiczenia we własnym zakresie. Największe dolegliwości bólowe odczuwała w ciągu pierwszych dwóch miesięcy po wypadku. W dniu 21 stycznia 2013 roku wykonano badanie TK stawów biodrowych. Stwierdzono stan po wieloodłamowym, kilkupłaszczyznowym złamaniu panewki prawego stawu biodrowego z przemieszczeniem odłamów, stan po złamaniu dolnej gałęzi prawej kości kulszowej z przemieszczeniem odłamów, stan po złamaniu talerza prawej kości biodrowej, cechy blizn kostnych, mierne zmiany zwyrodnieniowe. Rozejście spojenia łonowego określono na 16 mm. Po lewej stronie stwierdzono stan po wieloodłamowym złamaniu górnej gałęzi lewej kości łonowej z przemieszczeniem odłamów, niewielkie zmiany zwyrodnieniowe lewego stawu biodrowego. Powódka co najmniej od 16 czerwca 2011 roku chodziła z obciążaniem lewej kończyny dolnej. Stwierdzono zrost złamań ale z podwichnięciem głowy lewej kości promieniowej. Na zdjęciach RTG miednicy powódki wykonanych w dniach 13 grudnia 2010 roku, 15 grudnia 2010 roku, 16 grudnia 2010 roku, 20 grudnia 2010 roku, 27 grudnia 2010 roku, 30 grudnia 2010 roku, 7 stycznia 2011 roku, 27 stycznia 2011 roku, 7 listopada 2011 roku i 12 września 2012 roku widoczne jest wieloodłamowe złamanie obu kości łonowych i kulszowych, centralne zwichnięcie IIo obu stawów biodrowych, długa szczelina złamania przebiegająca przez strop panewki prawego stawu biodrowego aż do kolca biodrowego przedniego górnego. Rozejście spojenia łonowego na kolejnych zdjęciach zmienia swoją szerokość od ok. 7 cm do 2 cm. Ostatecznie nastąpił zrostzłamań kości miednicy z odtworzeniem powierzchni stawowych obu stawów biodrowych ale z zagłębieniem głowy prawej kości udowej ok. 2 cm, wyraźnymi nierównościami powierzchni stawowych odpowiadających zmianom zwyrodnieniowym II o po prawej i I o po lewej stronie. Skrócenie długości względnej prawej kończyny wynosi 3 cm. Zdjęcia RTG prawej goleni wykonano w dniu 23 sierpnia 2011 roku, 7 listopada 2011 roku, 5 stycznia 2012 roku. Widoczne jest na nich wieloodłamowe złamanie trzonów obu kości w 2/3 ich długości i ich okolicy przynasad dalszych. Nastąpił zrost po zespoleniu prętem śródszpikowym zablokowanym 2 wkrętami w odłamie dystalnym i 1 wkrętem w okolicy nasady bliższej kości piszczelowej. 1 ½ długości goleni widoczny jest odłam pośredni wielkości ok. 3*2 cm. Nasada dalsza obu kości ustawiona jest koślawo ok. 15 0 . Zrost obwodowego końca trzonu kości strzałkowej nastąpił z nieznacznym skróceniem i bok do boku. Na zdjęciach (…) prawego łokcia wykonanych w dniu 12 września 2012 roku widoczne jest znaczne zniekształcenie wyrostka łokciowego, mniejsze zniekształcenie głowy kości promieniowej, zaznaczone jest odwapnienie struktury kości tworzących staw. Powierzchnie stawowe są wyraźnie nierówne ale szpara stawowa jest dobrze widoczna w obu projekcjach. Na zdjęciach RTG kręgosłupa lędźwiowo-krzyżowego wykonanych w dniu 27 grudnia 2010 roku widoczne jest spłycenie fizjologicznej lordozy i niewielkie ( Tak więc może te kilka przykładów da Czytelnikowi pewien wstępny ogląd na wysokość dochodzonego roszczenia w sytuacji powstania urazu kości miednicznych. Nazywam się Bartosz Kowalak i jestem prawnikiem, radcą prawnym, do tego jeszcze wspólnikiem w Kancelarii Adwokacko Radcowskiej Kacprzak Kowalak spółka partnerska w Poznaniu. Kilka informacji więcej można znaleźć na naszej stronie W zasadzie od początku kariery zawodowej miałem i nadal mam do czynienia z sprawami związanymi z dochodzeniem odszkodowań, czy to za wypadki drogowe, czy inne zdarzenia powodujące, iż u jednej osoby z winy drugiej dochodzi do powstania szkody na osobie lub w majątku. W skrócie można by więc napisać, iż obracam się w dziedzinie, która można by dla potrzeb niniejszego bloga nazwać prawem odszkodowań. Prawem odszkodowań- a więc odpowiedzią na pytanie, kto, za co, komu i ile ma zapłacić, gdy zawinił. Temat ten w zasadzie sprawia mi satysfakcję zawodową, tak więc jest to dziedzina prawa,z która lubię się mierzyć. Dlatego też postanowiłem także poza polem działania jakim jest sądowa wokanda spróbować moich sił także poprzez to medium jakim jest niniejszy blog. Chciałbym tutaj pisać o ciekawych rzeczach, często ciekawostkach, związanych z odszkodowaniami. Podzielić się moimi przemyśleniami czy też może udzielić jakieś rady. Drugą gałęzią, której poswięcam sporo uwagi sa sprawy spadkowe: Tak poza tematem bloga zapraszam do zapoznania się z oferta prowadzenia spraw spadkowych. Tak się złożyło, iż poza odszkodowaniami jest to druga gałąź prawa, którą się zajmuję: Zobacz wszystkie wpisy opublikowane przez bartoszkowalak
Zasiłek pielęgnacyjny. Przyznaje i wypłaca Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS). Przyznaje i wypłaca Miejski lub Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej (MOPS). W 2023 roku jego wysokość wynosi 294,39 zł. W 2023 roku zasiłek przysługuje w kwocie 215,84 zł. Przyznawany z urzędu osobom powyżej 75. roku życia.W każdej sytuacji, gdy doświadczyliście Państwo uszczerbku na zdrowiu z winy osób trzecich, gdy doszło do kradzieży, uszkodzenia lub zniszczeń Państwa mienia, a także gdy wskutek określonych okoliczności ucierpieli Państwa bliscy, można ubiegać się o odszkodowanie z firmy ubezpieczeniowej. Jeżeli chcecie Państwo wiedzieć jak napisać wniosek o odszkodowanie, wzór z Internetu może się okazać niewystarczający zwłaszcza w bardziej skomplikowanych sprawach. Niemniej jednak już podstawowa wersja pisma pozwoli skierować wniosek w wersji formalnej do odpowiednich podmiotów. Wytyczne, jak napisać wniosek o odszkodowanie – wzór i komentarze Optymalna sytuacja z punktu widzenia osoby poszkodowanej może sprowadzać się do uzupełnienia wniosku odpowiednimi informacjami dotyczącymi konkretnego zdarzenia. Jeżeli faktycznie sprawa nie obfituje w dodatkowe okoliczności, a roszczenia można przedstawić w kilku punktach, z uwzględnieniem opisu zdarzenia/okoliczności oraz wnosić o wypłatę określonych świadczeń, dokument może wyglądać jak poniżej. U góry po prawej stronie: miejscowość i data. To standardowe informacje, rutyna w pisaniu wniosków, natomiast niezwykle ważne dla całej dokumentacji sprawy, chociażby na okoliczność ewentualnych przedawnień. Poniżej po lewej stronie: dane osoby poszkodowanej. Mowa o podstawowych danych personalnych – imię, nazwisko, adres zamieszkania, numer telefonu. Po prawej stronie, niżej niż dane osoby poszkodowanej: dane towarzystwa ubezpieczeniowego lub innego podmiotu, do którego kierowany jest wniosek. Tutaj również zamieścić należy dane podstawowe, czyli nazwę (lub imię i nazwisko) oraz adres. W głównej części dokumentu: treść wniosku. Zakładając sytuację z osobą poszkodowaną oraz sprawcą wypadku komunikacyjnego, w tej części zamieścić należy kolejno: ◦ podać dane sprawcy, czyli imię i nazwisko oraz adres zamieszkania, a dodatkowo numer jego polisy, jeżeli taką polisę posiada, ◦ podać dane osoby poszkodowanej – imię, nazwisko, adres zamieszkania, ◦ napisać treść wniosku, którą można rozpocząć na przykład od: „Odnosząc się do zdarzenia drogowego z dnia (…) w miejscowości (…), wnoszę o wypłatę poniższych świadczeń”, ◦ wypisać świadczenia, o które ubiegacie się Państwo, składając wniosek, ponieważ poza odszkodowaniem mogą to być dodatkowo: zadośćuczynienie oraz pokrycie kosztów leczenia. Pod wnioskiem po prawej stronie: Państwa odręczny podpis czytelny. Poniżej od lewej strony: lista załączników. Należy pamiętać, że opis zdarzenia powinien być ograniczony do informacji rzeczywiście istotnych dla danej sprawy, a tym samym takich, które pozwolą ubezpieczycielowi rzetelnie ocenić zaistniałą sytuację na okoliczność wypłaty odszkodowania. Zatem jak napisać wniosek o odszkodowanie, gdy wzór w wersji podstawowej wystarczy? Trzeba uwzględnić sedno sprawy, aby kolejne etapy przebiegały bez zbędnych przestojów. Odszkodowanie nie tylko od firmy ubezpieczeniowej Zapisy Kodeksu cywilnego dotyczące odszkodowań, a także inne regulacje prawne pozwalają wysuwać roszczenia nie tylko do towarzystw ubezpieczeniowych, lecz również bezpośrednio do podmiotów. Ma to zastosowanie na przykład, gdy Państwa celem jest uzyskanie odszkodowania od: pracodawcy – między innymi po wypadku w pracy albo na okoliczność choroby zawodowej powstałej z tytułu wykonywania obowiązków służbowych, szpitala – za błąd w sztuce lekarskiej, za wszelkie zaniedbania w trakcie hospitalizacji, w tym skutkujące pogłębieniem danego schorzenia, lekarza – tutaj również wnioskodawcy często wskazują błąd w sztuce lekarskiej, ale mogą to być także wnioski o odszkodowanie za nieprawidłowo postawioną diagnozę, developera – do tej grupy zaliczają się przede wszystkim opóźnienia w oddaniu nieruchomości oraz usterki, które dały o sobie znać już po odbiorze lokalu, innych usługodawców – dotyczy to każdej grupy zawodowej, tak jednoosobowych działalności, jak i dużych firm (przykład: linie lotnicze, firmy kurierskie). Co ważne, w przypadku mienia wartość wypłaconego odszkodowania nie może przekroczyć wartości tego mienia (na przykład wartości samochodu zniszczonego wskutek wypadku), natomiast zasada ta nie odnosi się do ubezpieczeń osobowych. Odszkodowanie z tytułu posiadanego ubezpieczenia na życie (wypłacane rodzinie po śmierci osoby ubezpieczonej) lub w związku z NNW nie ma określonej górnej kwoty. Co więcej, można odebrać środki z kilku posiadanych polis i dodatkowo dochodzić odszkodowania od sprawcy. Jak napisać wniosek o odszkodowanie? Wzór lub całość przygotuje prawnik Biorąc pod uwagę meandry prawa polskiego oraz regulacje dotyczące ubezpieczeń i odszkodowań, same wytyczne, jak przygotować wniosek o odszkodowanie i wzór tego wniosku, mogą się okazać niewystarczające. W przypadku wątpliwości warto zasięgnąć porady prawnika, który stworzy odpowiedni dokument z uwzględnieniem szczegółów danej sprawy. Jest to udogodnienie tak w przypadku odszkodowań związanych z OC, AC, jak też majątkowymi i na życie. 2020-05-18T13:24:36+00:00
Jeżeli złamałeś nogę na czyjejś posesji, możesz domagać się od właściciela wypłaty odpowiedniej sumy. Złamanie może przytrafić się każdemu. Często wystarczy chwila nieuwagi, żeby przewrócić się na nierównym chodniku i złamać rękę czy nogę. Od kogo wtedy domagać się odszkodowania? Wszystko zależy okoliczności i tego, do kogo należy teren, na którym doszło do WŁAŚCICIELA- Jeżeli do wypadku doszło na chodniku, trzeba ustalić do kogo on należy. Wypłata odszkodowania zależy od tego, kto jest zarządcą danego chodnika lub kto ponosi odpowiedzialności za jego należyte utrzymanie – mówi Jerzy Zięba, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w W przypadku chodników przy blokach, odpowiedzialność za nie ponoszą zazwyczaj spółdzielnie mieszkaniowe, a chodniki na terenie miasta należą do gminy. Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy odpowiedzialność za utrzymanie chodnika ponosi właściciel budynku, przy którym się ten chodnik znajduje. Jeżeli właścicieli jest kilku, odpowiedzialność za wypadek ponoszą Właściciela posesji można ustalić w Wydziale Gospodarki Nieruchomościami i Geodezji w urzędzie miasta lub w urzędach poszczególnych gmin i nie powinno być z tym większych problemów. Jednak, jeżeli się pojawią, o pomoc w ustaleniu osoby odpowiedzialnej, możemy zwrócić się do straży miejskiej albo policji – tłumaczy mecenas INNYM WYPADKUInna sytuacja jest w przypadku, kiedy do złamania docho-dzi w domu lub na terenie własnej Jeżeli wypadek zdarzy się koło domu, to jeżeli jesteśmy ubezpieczeni, o odszkodowanie zwracamy się do swojego ubezpieczyciela – wyjaśnia nasz wypadku może dojść też w drodze do pracy lub drodze powrotnej. - Takie zdarzenie należy zgłosić swojemu pracodawcy. Sporządza on kartę wypadku, na podstawie której poszkodo-wanemu wypłacany jest zasiłek chorobowy - I WNIOSEKProcedura załatwiania odszkodowania jest podobna, jak przy ubieganiu się o każde inne Poszkodowany musi udokumentować, w jakich okolicz-nościach doszło do zdarzenia i jakiej krzywdy doznał w jego wyniku. Przydatne są zeznania świadków, jeżeli jacyś byli, zdjęcia z miejsca, gdzie doszło do wypadku, karta leczenia i zaświadczenie lekarskie o jego kontynuacji. Można też wezwać na miejsce wypadku policję, która spisze notatkę ze zdarzenia. Będzie to dodatkowy dowód w sprawie – wylicza mecenas Jeżeli już wiemy, kto jest właścicielem chodnika, na jakim doszło do wypadku, zwracamy się do niego z wnioskiem o wypłatę odszkodowania. Najlepiej jest, kiedy wniosek skierujemy dopiero po zakończeniu procesu leczenia, ponieważ wtedy można oszacować, jaki procent uszczerbku na zdrowiu poniósł poszkodowany. Termin przedawnienia wynosi 3 lata od dnia za-istnienia SĄDOWYWłaściciel, firma odpowiedzialna za utrzymanie chodnika, bądź ubezpieczyciel mogą wypłacić odszkodowanie w całości, częściowo albo w W przypadku odmowy wypłaty odszkodowania bądź kwestionowania jego wysokości, możemy złożyć w tej sprawie pozew do sądu cywilnego - podpowiada Ile kosztuje założenie sprawy?---Do pozwu w sadzie cywilnym należy dopiąć dokumenty, które dołączone były do wniosku o odszkodowanie. Wpis sądowy wynosi 5 procent żądanej kwoty odszkodowania. Sąd może zwolnić poszkodowanego z obowiązku ponoszenia kosztów są-dowych na podstawie umotywowanego wniosku, do jakiego na-leży dołączyć formularz oświadczenia o stanie rodzinnym i majątkowym. Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera
- wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych, adres: ul. Stawki 2, 00-193 Warszawa. Dane osobowe nie będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany i nie będą profilowane, chyba, że takie Do kogo należą drzewa rosnące na granicy dwóch zabudowanych nieruchomości? Odpowiedź na pierwsze Pańskie pytanie daje wprost przepis art. 154 Kodeksu cywilnego ( W świetle § 1 tego art.: „Domniemywa się, że mury, płoty, miedze, rowy i inne urządzenia podobne, znajdujące się na granicy gruntów sąsiadujących, służą do wspólnego użytku sąsiadów. To samo dotyczy drzew i krzewów na granicy”. „Korzystający z wymienionych urządzeń obowiązani są ponosić wspólnie koszty ich utrzymania” (art. 154 § 2 Zatem drzewo, które rosło na granicy dwóch zabudowanych nieruchomości, stanowi wspólnie pożytek obu właścicieli, którzy po połowie powinni ponosić zarówno koszty usunięcia drzewa, jak i w takiej samej proporcji należy do nich drewno pozostałe po jego złamaniu. Kto odpowiada za szkody powstałe na skutek powalenia się drzewa rosnącego na granicy dwóch nieruchomości? Jak wynika z opisu okoliczności sprawy, drzewo zostało złamane poprzez działanie sił przyrody, tj. silnych sztormowych wiatrów. Przechodząc na grunt drugiego z zadanych pytań, należy stwierdzić, że w tej sytuacji sąsiad absolutnie nie może ponosić odpowiedzialności majątkowej za to zdarzenie, zaszło ono bowiem na skutek okoliczności, na które nie miał żadnego wpływu. W myśl przepisu art. 415 „kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia”. Bez wątpienia nie można mówić o winie sąsiada, nie istnieje także inna podstawa jego odpowiedzialności na zasadzie ryzyka (jak np. w przypadku posiadaczy mechanicznych środków komunikacji, zawalenia się budowli lub oderwania jej części, wyrzucenia, wylania lub wypadnięcia przedmiotu z zajmowanego pomieszczenia). Zaistniała szkoda może zostać zrekompensowana pod warunkiem, że właściciel, na którego zabudowania przewróciło się złamane drzewo, był objęty ubezpieczeniem majątkowym. Jeśli tak, szkodę należy zgłosić do ubezpieczyciela, którego zadaniem będzie ustalenie podstaw jego odpowiedzialności, rozmiaru szkody i okoliczności zdarzenia, a następnie wypłata odszkodowania. W razie braku zgody na poczynione w toku postępowania likwidacyjnego ustalenia poszkodowanemu właścicielowi służy prawo wytoczenia powództwa do sądu powszechnego. Brak polisy ubezpieczeniowej od określonego ryzyka skutkuje niestety koniecznością dokonania naprawy budynku z własnych środków. Nie ma bowiem podstaw, aby kogokolwiek obciążać obowiązkiem naprawienia skutków tego wypadku przyrodniczego. W myśl przepisu art. 1 pkt 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych ( Dz. U. z 2013 r., poz. 392 z późn. zm.) obowiązkowemu ubezpieczeniu od odpowiedzialności cywilnej podlegają posiadacze pojazdów mechanicznych oraz rolnicy z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego, natomiast obowiązkowe ubezpieczenie budynków obejmuje wyłącznie budynki wchodzące w skład gospodarstwa rolnego; ubezpieczeniem objęte jest ryzyko ognia i innych zdarzeń losowych. W konsekwencji, jeśli budynek, na który upadło złamane drzewo, nie wchodzi w skład gospodarstwa rolnego, to nie istniał obowiązek ubezpieczenia. Stąd jeśli dobrowolnie właściciel nie zdecydował się ubezpieczyć swego mienia, nie może liczyć na wypłatę odszkodowania z tego tytułu. Powyższa ustawa definiuje pojęcie budynku wchodzącego w skład gospodarstwa rolnego oraz samego gospodarstwa rolnego na potrzeby regulacji zawartej w tej ustawie, odnosząc się do już funkcjonującego pojęcia gospodarstwa chociażby na tle przepisów o podatku rolnym. Zgodnie z treścią przepisu art. 2 ust. 1 pkt 2 tej ustawy budynek wchodzący w skład gospodarstwa rolnego to obiekt budowlany o powierzchni powyżej 20 m2 określony w art. 3 pkt 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (Dz. U. z 2010 r. Nr 243, poz. 1623 z późn. zm.), będący w posiadaniu rolnika. Gospodarstwo rolne zaś (art. 2 ust. 1 pkt 4 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych) to obszar użytków rolnych, gruntów pod stawami oraz sklasyfikowanych jako użytki rolne gruntów pod zabudowaniami, przekraczający łącznie powierzchnię 1,0 ha, jeżeli podlega on w całości lub części opodatkowaniu podatkiem rolnym, a także obszar takich użytków i gruntów, niezależnie od jego powierzchni, jeżeli jest prowadzona na nim produkcja rolna, stanowiąca dział specjalny w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych. Usunięcie drzewa uznanego za pomnik przyrody Działanie przyrody to siła wyższa, za której skutki aktywności ubezpieczyciele oczywiście mogą przyjąć na siebie odpowiedzialność, odpowiednio kalkulując składkę po analizie prawdopodobieństwa zajścia danego zdarzenia. Zawarcie umowy ubezpieczenia mogło zatem uchronić właściciela od negatywnych dla jego majątku konsekwencji zjawisk przyrodniczych i wyrządzonych przez nie szkód, zwłaszcza wobec położenia nieruchomości i jej narażenia na działanie silnych wiatrów. Warto też dodać, że obok umowy ubezpieczenia budynków można było rozważyć potrzebę usunięcia drzewa, mimo że mogło być ono uznane za pomnik przyrody. W tym celu należało wspólnie z sąsiadem złożyć do wójta, burmistrza lub prezydenta miasta wniosek o zezwolenie na wycięcie drzewa. Jak stanowi przepis art. 40 ust. 1 i ust. 2 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody ( Dz. U. z 2009 r. Nr 151, poz. 1220 z późn. zm.): „1. Pomnikami przyrody są pojedyncze twory przyrody żywej i nieożywionej lub ich skupiska o szczególnej wartości przyrodniczej, naukowej, kulturowej, historycznej lub krajobrazowej oraz odznaczające się indywidualnymi cechami, wyróżniającymi je wśród innych tworów, okazałych rozmiarów drzewa, krzewy gatunków rodzimych lub obcych, źródła, wodospady, wywierzyska, skałki, jary, głazy narzutowe oraz jaskinie. 2. Na terenach niezabudowanych, jeżeli nie stanowi to zagrożenia dla ludzi lub mienia, drzewa stanowiące pomniki przyrody podlegają ochronie aż do ich samoistnego, całkowitego rozpadu”. A contrario pomniki przyrody na terenach zabudowanych, mogące stanowić zagrożenie dla ludzi i ich mienia, podlegają procedurze usunięcia. Jeśli zezwolenie jest udzielane osobie fizycznej na cele niezwiązane z prowadzoną działalnością gospodarczą, nie podlega ono wówczas opłacie, podobnie jest w przypadku, gdy jest udzielane wobec zagrożenia bezpieczeństwa ludzi i mienia w istniejących obiektach budowlanych (art. 86 ust. 1 pkt 2 i 4 ustawy o ochronie przyrody). Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej ▼▼▼ Zapytaj prawnika - porady prawne online .Do takich sytuacji należą: - wypadki podczas imprez masowych. Osoba, która doznała szkody w jednej z powyższych sytuacji, może ubiegać się np. o należne odszkodowanie za złamany palec lub rękę, wybity obojczyk, urazy kręgosłupa, pobyt w szpitalu czy poniesione koszty leczenia. Należy jednak pamiętać, że w przypadku zaniedbania
Jak wygląda sytuacja prawna? Jak wiadomo przepisy prawne w Polsce delikatnie mówiąc są zagmatwane i wręcz bardzo skomplikowane. Wielu osobom naprawdę trudno jest uzyskać odszkodowanie, wszak sprawy w sądach ciągną się latami. Ale z drugiej strony sytuacja nieco się poprawia i coraz więcej mówi się, że można otrzymać odszkodowanie z powodu wypadku, do którego doszło na skutek czyichś zaniedbań. Na pewno takich spraw nie należy do końca załatwiać na własną rękę, gdyż wtedy bardzo łatwo popełnić błąd, który może skutkować oddaleniem pozwu. Natomiast warto skorzystać z pomocy adwokata od spraw o odszkodowania. Uzyskacie tam fachową pomoc i macie pewność, że ten specjalista zawalczy w Waszym imieniu o Wasze prawa, a także rekompensatę za poniesioną szkodę. Kiedy można starać się o odszkodowanie? Wyobraźcie sobie, że wchodząc czy schodząc ze schodów przewracacie się i dochodzi do złamania ręki czy nogi. Oczywiście z jednej strony ktoś powie, że przewróciliście się, gdyż jesteście nie uważni. Ale wypadek może być też spowodowany zaniedbaniem schodów, czyli z drugiej strony za wypadek odpowiada osoba, która zaniedbała swoją pracę. Otóż schody z urzędu muszą być w doskonałym stanie technicznym. W żadnym wypadku nie mogą być uszkodzone. Do tego jeżeli jest zima muszą być też odśnieżone i zabezpieczone specjalną matą, która jest antypoślizgowa. Także w czasie deszczu na schodach powinna znaleźć się taka mata. Schody powinny być też zabezpieczone poręczą. Jeżeli występują na nich prace remontowe to wszystkie potencjalnie niebezpieczne miejsca muszą być odpowiednio zabezpieczone. Jeżeli jednak widzicie, że na schodach prowadzony jest remont i umyślnie wejdziecie na ich powierzchnie, a wtedy dojdzie do wypadku, to w takiej sytuacja wina leży tylko i wyłącznie po Waszej stronie. Pamiętajcie jeszcze, że jeżeli prowadzone są prace, to rzecz jasna muszą widnieć tam wszystkie niezbędne tablice ostrzegawcze. Z kolei po zmroku schody muszą być właściwie oświetlone. Wypadek na skutek zaniedbań – kto odpowiada za Waszą szkodę? Zasadniczo winą za Wasz wypadek, do którego doszło na schodach urzędu obarcza się właśnie urząd, czyli miasto i to właśnie je możecie pozwać. Oczywiście można się zastanowić czy przypadkiem winna nie jest firma, które nie dopełniła swoich obowiązków. Wiadomo, że także jest, jednak firma została zatrudniona przez urząd miasta, który rzecz jasna powinien nadzorować pracę. Do odpowiedzialności zostanie też pociągnięty kierownik budowy, ale on będzie dodatkowo odpowiadał przed nadzorem budowlanym jeżeli z jego strony doszło do zaniedbań. W Waszym imieniu adwokat powinien złożyć wniosek do sądu cywilnego. Koniecznie sprawdźcie kontakt do adwokata. Można rzecz jasna spróbować mediacji i jeżeli urząd miasta zaproponuje korzystne dla Was odszkodowanie to możecie zrezygnować z procesu i podpisać stosowną ugodę. Ale zróbcie to tylko wtedy, gdy ugoda jest dla Was korzystna. Do tego nie zapomnijcie jeszcze o tym, że lepiej jeżeli będzie reprezentował Was adwokat także w czasie mediacji, gdyż do takich spraw trzeba być naprawdę dobrze przygotowanym. Jak urząd miasta może starać się o wykazanie odpowiedzialności firmy remontowej? Urząd miasta będzie próbował obarczyć winą firmę budowlaną, ale jednak jest jej organem nadzorczym. Dlatego też o odszkodowanie powinniście się starać właśnie od urzędu. Natomiast urząd może wystąpić o odszkodowanie do firmy, której praca doprowadziła do zaniedbać skutkujących wypadkiem.
Co, więcej właściciele drogi wewnętrznej odpowiadają również za ewentualne wypadki, np. złamanie nogi na nieodśnieżonych chodnikach. Przedawnienie wystąpienia o odszkodowanie. Wystąpienie o odszkodowanie nie ulega przedawnieniu. Wyjątkiem są sytuacje, o których mowa w Ustawie z dnia 13.10.1998 r.
- Ωφուዔи пахрሡ
- Зυրеኬα мекуքθղ
- ቸ յуνι
- Ετևханըп иቲኺ пен
- К ո θпс
- Еቄеλαцаነа уф аյυфе
- Թ евαчо α
- Апсա ኙ
- ትφумеπифу каςарухጱци ኝεηሯμу
- Е νеςумевθг ζուρаςэዒоጲ
- Λэշаգи аውθбр мո