Choć szczepionka nie daje 100% gwarancji, to po przyjęciu wszystkich dawek zmniejsza się ryzyko zachorowania na raka szyjki macicy o ponad 70%. Szczepionka jest zalecana nie tylko dziewczynkom , ale też chłopcom, bowiem wirus HPV u mężczyzn może wywołać raka odbytu, prącia, przyczynić się do powstania kłykcin kończystych.
''Jak usłyszysz, że masz raka to czujesz, że umierasz. Od ciebie zależy czy poddasz się umieraniu, czy zaczniesz działać''. Paula nie poddała się, ale nie było łatwo. Miała zupełnie inne plany na życie. Musiała je niestety szybko zweryfikować. 1. Najdłuższe trzy tygodnie w życiu Paula dziś ma 32 lata. Niecałe dwa lata temu pod prysznicem, podczas samobadania piersi wyczuła guzek. Potem wszystko potoczyło się błyskawicznie. - Podczas badań okazało się, że to nie był pierwszy guzek. Ten akurat umiejscowiony był pod skórą, więc dał się wyczuć. Byłam spanikowana. Umówiłam się na USG, potem za miesiąc na kontrolne, następna była biopsja i najdłuższe na świecie - trzytygodniowe oczekiwanie na wyniki badań - zaczyna opowiadać Paula, autorka fanpage ''Cześć - mam raka''. Zobacz film: "Matka poddała się podwójnej mastektomii" Przy pierwszym USG, lekarz, który je wykonywał zasugerował, że guzek może być zatkanym po latach kanałem mlekowyn. Paula ma sześcioletniego syna, wcześniej karmiła go piersią, więc taki scenariusz wydał się jej prawdopodobny. Lekarz zalecił ogrzewanie piersi i ciepłe okłady, które powinny usunąć zgrubienie. Po miesiącu Paula miała się zgłosić na kontrolne USG, żeby sprawdzić, czy guzek nadal tam jest. - Zwapnienie miało się rozpuścić, ale tak się nie stało. Po drugim USG była biopsja, ale już wtedy po minach lekarzy widziałam, że coś jest nie tak. Na badaniu przed biopsją okazało się, że guzki są nie tylko w piersi, ale też w węzłach chłonnych. Wymiany spojrzeń między lekarzami już wtedy zasiały we mnie ziarno niepokoju. Oczekiwanie na diagnozę było bardzo nerwowe - opowiada Paula. Lekarz prowadzący zadzwonił akurat w momencie, gdy Paula miała ważniejsze sprawy na głowie. Jej syn był w szpitalu, budził się po planowanym zabiegu, kiedy zobaczyła na ekranie telefonu numer lekarza. Kazał przyjechać po wyniki. Paula szybko załatwiła pomoc do opieki nad synem. 2. Musimy trochę podziałać Na taką diagnozę nikt nie jest przygotowany. Robisz plany na dalszą przyszłość i nie uwzględniasz w nich czasu na walkę z nowotworem. O chorobach się mówi, ale gdy bezpośrednio nas nie dotyczą. - Pierwsza myśl? Umieram. Rak to choroba, na którą się umiera. Nikt nie planuje sobie, że może mieć raka. Ta choroba jest tak przerażająca, że nie przekładamy jej na siebie i swoje otoczenie. Po telefonie od lekarza byłam przerażona i roztrzęsiona. Pamiętam jak powiedział: ''Musimy trochę podziałać'' - wspomina Paula. Na fanpage'u, który założyła w czasie walki z nowotworem pisała, że każdy ma jakiś "czas na umieranie" po takiej diagnozie. Tylko od nas zależy, czy się kiedyś ockniemy i spróbujemy walczyć, czy będziemy czekać i umierać. Są tylko dwie drogi - albo "nakrzyczeć" na siebie i się ogarnąć, albo poddać się i nic nie robić. Paula miała to szczęście, że potrafiła się ogarnąć, ale pierwsze dwa tygodnie po diagnozie były koszmarem. - Płakałam po nocach, siedziałam przy łóżku swojego syna. Byłam cieniem człowieka. Jeździłam od lekarza do lekarza, ponieważ przygotowywałam się do chemioterapii. Pisałam listy do moich bliskich, a jednocześnie bałam się czy zdążę się ze wszystkimi pożegnać - wspomina. - Na początku po prostu się umiera – mówi Paula i dodaje – Na raka nie da się przygotować, szczególnie jeśli podczas kolejnych wizyt u lekarzy słyszy się: ''Pani jest za młoda na raka, co pani tu robi?''. Jak patrzyli na mnie i na moje wyniki, to ciągle to powtarzali. Chciałam odpowiedzieć: na kawę wpadłam. Nie wiedziałam co mówić. 31 lat to nie jest najlepszy wiek na umieranie. Szczególnie jak się ma 6-letniego syna, kochającego męża i plany na daleką przyszłość. Do takiego wniosku doszła Paula i postanowiła o siebie zawalczyć. Bardzo pomógł jej lekarz, który zapisywał jej na karteczce, kiedy, gdzie i o której ma się zgłosić na kolejne badania. Ona wtedy siedziała przy jego biurku i płakała. 10 października 2017 w środę, Paula dowiedziała się, że jest chora. Kilka dni później - w poniedziałek, przyjęła już pierwszą dawkę chemioterapii. Wszystko działo się błyskawicznie. 3. Onkologiczna rzeczywistość Pierwsza wizyta na oddziale onkologicznym była przerażająca. Większość z nas, a na pewno ci, którzy nie mieli do czynienia z pacjentami chorymi na raka, zna rzeczywistość onkologiczną tylko z filmów. Chemioterapia kojarzy się z łysymi paniami siedzącymi na jednej sali, podłączonymi do wielkich aparatur medycznych. - Pamiętam bardzo dobrze, jak pani pielęgniarka podłączała mi pierwszą chemię, a ja nie byłam w stanie na nią spojrzeć. Siedziałam w fotelu i wyłam, nawet nie płakałam, tylko wyłam. To było straszne. Ze względu na to, że leczenie rozpoczęło się tak szybko, Paula przyznaje, że ten czas kiedy myślała, że umiera, bardzo się skrócił. Po ok. 2 tygodniach od pierwszej chemii "nakrzyczała" na siebie. - Stanęłam przed lustrem i powiedziałam sobie: ''Kurde masz za dużo do zrobienia, to nie może tak być". Jestem za młoda, mam za dużo planów i nie, nie godzę się z tym. Od tamtego dnia zaczęła się walka, a nie umieranie. Paula przyjęła 4 dawki tzw. chemii czerwonej, czyli najmocniejszej, po której wypadają włosy. Potem było 12 cykli chemii białej. To była ta walka drogą medyczną. Dużo trudniejsza była walka z codziennością. Paula przyznaje, że udało się jej stanąć na nogi dzięki ludziom, którzy ją otaczali. Otrzymała wielkie wsparcie od bliskich, przyjaciół, znajomych, a nawet od obcych ludzi. To oni wszyscy dawali jej energię do życia. Jednym z trudniejszych momentów podczas leczenia była utrata włosów. Na to też nie da się przygotować. Podczas pierwszej dawki chemioterapii pacjent dowiaduje się, że w ciągu 2-3 tygodni włosy będą wypadać, ale to nie sprawia, że jest mu łatwiej. - Utrata włosów jest jak publiczne przyznanie się do choroby. Jak masz włosy, to zwykle nawet nie widać, że masz raka. Dopiero gdy je stracisz wszyscy się dowiadują. Pomimo tego, że Paula wiedziała, że włosy wypadną i przygotowywała się do tego, bardzo przeżyła ich utratę. W momencie, gdy to zaczęło się dziać wpadła w histerię i panikę. Nie było łatwo pogodzić się z kolejnym aspektem choroby. - Miałam taką umowę z mężem, że jeżeli tylko włosy zaczną mi wypadać, to zgolimy głowę na łyso. Wcześniej poszłam do fryzjera i ścięłam włosy na krótko, żeby objaw wypadania był mniej traumatyczny wizualnie. Gdy przyszedł "ten moment" ja płakałam oparta głową o zlew, a mąż dzielnie te włosy mi zgolił – opowiada Paula. Wsparcie męża w czasie choroby było nieocenione. Jak sama przyznaje, to silny, twardy, ale skryty mężczyzna. Wie jednak, że równie mocno jak ona przeżywa to wszystko. 4. Wsparcie wirtualne W czasie choroby Paula założyła na Facebooku fanpage ''Cześć - mam raka''. Na początku traktowała go w kategoriach internetowego dziennika. To też była jedna z form terapii. Na fanpage'u Paula wyrzucała z siebie złości i żale, myśli, które kłębiły się w jej głowie. - Nie chciałam wciąż obciążać swoich bliskich, którzy nie mieli łatwego życia. Bycie rodziną pacjentki onkologicznej jest bardzo trudne. Na fanpage'u mogłam napisać wszystko i to mi bardzo pomagało. Później okazało się, że to, co pisze Paula trafia do ludzi, a jej wpisy są wsparciem dla innych. Dostawała i dostaje mnóstwo wiadomości od ludzi chorych i od ich rodzin. Pytają ją, jak się zachować, szukają informacji i wsparcia. Sami też wspierają. Obcy ludzie pisali, że trzymają za nią kciuki, że da sobie radę i że jest bardzo dzielna. - Okazało się, że moja choroba może przekuć się w coś z sensem, a moje doświadczenia mogą komuś pomóc. To był też mój sposób na walkę z rakiem. Z jednej strony mogłam wyrazić swoje myśli, a z drugiej pomagałam innym. Walczyłam trochę ze stereotypem bladego, łysego, umierającego pacjenta onkologicznego - mówi. Paula chce pokazać, że osoba chora też chce normalnie funkcjonować. To prawda, czasem są takie dni, że choroba nie daje wstać z łóżka, wszystko boli i jedyne na co ma się siłę to patrzenie w sufit. O tym trzeba mówić, ale są też dni, kiedy ma się ochotę na wyjście z przyjaciółmi do restauracji, obejrzenie filmu w kinie czy zwykły spacer. I nie ma się wtedy ochoty rozmawiać o raku. O tym, że fanpage jest dla ludzi naprawdę ważny Paula przekonała się, gdy została nominowana do tytułu ''Człowieka roku 2018'' Dziennika Łódzkiego w kategorii ''Działalność społeczna i charytatywna''. Jak sama przyznaje nominacja była dla niej wielkim zaskoczeniem, ale też dała jej motywację do dalszej walki. - Sam fakt, że ktoś pomyślał, że to co robię ma sens, że to co robię komuś pomaga i że znalazłam się na liście tych osób, które pomagają innym - to jest super uczucie. Ta nominacja to dla mnie już wygrana - cieszy się Paula. 5. Jak same o siebie nie zadbamy, to nikt o nas nie zadba W jednym wpisie Paula napisała, że choroba ją zmieniła. Jest teraz silniejsza i jak sama mówi ''nie ma czasu na pierdoły''. Dużo szybciej podejmuje decyzje i nie zwleka z działaniem, jeśli pomysł jest dobry. - Mniej rzeczy odkładam na później, bo nie wiem czy jest później. Choroba pokazała mi, że bez względu na to, jakie mamy plany, to wszystkie mogą się zmienić z minuty na minutę. Przez to, że byłam bliska śmierci, a może nawet dalej jestem, w głowie zmieniły mi się priorytety – tłumaczy. Przesłane do kobiet ma tylko jedno. - Badajcie się, bo jeśli wy o siebie nie zadbacie, to nikt o was nie zadba. Słuchajcie swojego ciała i nie dajcie się zbyć słowami ''jest pani za młoda''. Przed chorobą nie miałam robionego wcześniej USG piersi, bo ''nie było takiej potrzeby''. Samobadania uczyłam się z filmików na YouTube. Miałam szczęście, bo kolejny guzek, który rósł, umiejscowił się pod skórą. Obok niego były kolejne. Nie wiedziałam jak długo choruję - mówi Paula. Każda z nas wie, że powinna regularnie odwiedzać ginekologa, że powinna się badać i dbać o swoje zdrowie. Czas tę wiedzę teoretyczną zamienić w praktykę. Coraz więcej nowotworów można wyleczyć, pod warunkiem, że zostaną wykryte we wczesnym stadium. - Przez 31 lat swojego życia słyszałam, że jestem za młoda. Teraz mam 32 lata i jestem po mastektomii, czeka mnie jeszcze druga operacja. Miałam inne plany na życie. Byłam pod opieką ginekologa, bo staraliśmy się o dziecko. Miałam wzorowe wyniki krwi, brak obciążenia genetycznego i złośliwy nowotwór piersi - kończy. Zajrzyjcie na fanpage ''Cześć - mam raka'', tam znajdziecie więcej wpisów Pauli. Zapiszcie się na badania. Weźcie ze sobą mamę, siostrę, koleżankę, sąsiadkę i inne kobiety ze swojego otoczenia. Na raka nikt nie czeka i nikt go nie planuje, ale to nie znaczy, że nie istnieje. Ten tekst jest elementem naszego cyklu #ZdrowaPolka, w którym pokazujemy, jak zadbać o swoją kondycję fizyczną i psychiczną. Przypominamy o profilaktyce i radzimy, co zrobić, żeby żyć zdrowiej. Więcej przeczytasz tutaj Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez Dowiedz się więcej: Nie czekaj na wizytę u lekarza. Skorzystaj z konsultacji u specjalistów z całej Polski już dziś na abcZdrowie Znajdź lekarza. polecamy

Objawy raka płuc. Rak płuc to nowotwór o tyle podstępny, że w początkowych fazach rozwoju nie daje o sobie znać. W związku z tym często wykrywany jest dopiero przypadkiem, np. gdy pacjent z zupełnie innych względów podda się badaniu radiologicznemu klatki piersiowej.

We've got 1 shorthand for co mi daje raka » Looking for the shorthand of co mi daje raka? This page is about the various possible meanings of the acronym, abbreviation, shorthand or slang term: co mi daje raka. Filter by: Sort by:PopularityAlphabeticallyCategory Term Definition Options Rating CMDRCo Mi Daje RakaGovernmental » PoliticsRate it: Couldn't find the full form or full meaning of co mi daje raka? Maybe you were looking for one of these abbreviations: CNYX - CNZ - CNZR - CO - Co Hd - CO € - CO-AMA - CO-ANT - CO-ARA - CO-ATL Discuss these co mi daje raka abbreviations with the community: 0 Comments Notify me of new comments via email. Know what is co mi daje raka? Got another good explanation for co mi daje raka? Don't keep it to yourself! Still can't find the acronym definition you were looking for? Use our Power Search technology to look for more unique definitions from across the web! Citation Use the citation options below to add these abbreviations to your bibliography. Style:MLAChicagoAPA "co mi daje raka." STANDS4 LLC, 2022. Web. 26 Jul 2022. . Powered by The Web's Largest Resource for Acronyms & Abbreviations A Member Of The STANDS4 Network Browse #ABCDEFGHIJKLMNOPQRSTUVWXYZ Free, no signup required: Add to Chrome Get instant explanation for any acronym or abbreviation that hits you anywhere on the web! Free, no signup required: Add to Firefox Get instant explanation for any acronym or abbreviation that hits you anywhere on the web! Quiz The ultimate acronym test » WDYWD? A. What do you want David? B. Why do you worry dude? C. Why did you write dat? D. What do you wanna do? Na rynku dostępne są spraye lub susz. Co ciekawe, według zaleceń medycznych, susz nie nadaje się do palenia, gdyż w wysokich temperaturach degradowane są cenne związki odpowiadające za jego lecznicze działanie. Rekomendowaną drogą podania jest waporyzacja. Sprawdź ofertę waporyzatorów – przenośnych i z filtrami.
Nieraz słyszałaś, że trzymanie telefonu koło poduszki emituje fale, które w przyszłości powodują raka. Podobnie jak tłuste jedzenie, plastikowe butelki czy… noszenie stanika z fiszbinami. Czy to faktycznie prawda? A może większość z tych twierdzeń to powtarzane mity i z niektórych rzeczy wcale nie musisz rezygnować? Postanowiłyśmy przyjrzeć się bliżej tematowi i, opierając się na udostępnionych w sieci badaniach naukowych, rozwiać niektóre wątpliwości. Co powoduje raka? Poznaj kilka faktów i powoduje raka? Przedstawiamy 7 faktów i mitów!1) Smażone mięso spożywane w nadmiarze: FAKTźródło: naukowców już samo spożywanie mięsa w porcjach przekraczających nasze dzienne zapotrzebowanie przyczynia się do zachorowań na raka. Białka, w które bogate jest mięso, powinnyśmy spożywać nie więcej niż 0, 8 grama na kilogram wagi ciała dziennie. Pamiętaj jednak, że białko zjadasz też z innych źródeł. Jeżeli mięso jest smażone na tłuszczach – mogą w trakcie tego procesu wytwarzać się związki rakotwórcze. Im tłustsza karkóweczka i schabik, tym jest ich więcej. 2) Słodzenie słodzikami: MITNie od dziś mówi się, że cukier to „biała śmierć”. Niektórzy mówią też tak o słodzikach, które powstały z myślą o tym, że będą jego zdrowszymi zamiennikami. Nazywane są rakotwórczą chemią, choć tak naprawdę żadne przeprowadzone dotąd badania tego nie wykazały. Spokojnie możemy dosładzać herbatę stewią czy aspartamem. Groźna była jedynie sacharyna. Obecnie nie wytwarza się już słodzików na tej rakotwórczej bazie. 3) Otyłość: FAKTźródło: to niebezpieczny stan, który powoduje szereg chorób, również raka. Tkanka tłuszczowa przyczynia się do rozwoju raka szyjki macicy, piersi, głowy, szyi czy jelita grubego. Dzieje się tak ponieważ otyłość zaburza metabolizm i obniża odporność. Organizm częściej łapie też rozmaite stany zapalne. Komórki tłuszczowe chętnie produkują substancje, które pobudzają do wzrostu komórki Picie wody z plastikowych butelek: MITWiększość plastikowych butelek i opakowań na jedzenie jest dla nas bezpiecznych. Wystarczy, że będziesz wybierała te, które nie powstały na bazie bisfenolu A (BPA). Tego typu pojemniki nie należą jednak do powszechnie stosowanych, a jeżeli już się pojawiają – ów informację znajdziesz na etykiecie. Jeżeli mimo to zaryzykujesz, narażasz się na to, iż przytyjesz, bowiem substancja wzmaga produkcję estrogenów. A jak ustaliliśmy wyżej: otyłość prowadzi do Stres: FAKTźródło: trudno w to uwierzyć, aż czterem na dziesięć przypadków zachorowań na raka można by było zapobiec gdybyśmy zmienili swój tryb życia. A jednym z czynników, który powoli cię zabija jest właśnie… stres. Zdenerwowanie wywołuje zmiany hormonalne, które z kolei wpływają negatywnie na pracę narządów. Kolejny etapem jest niestety bardzo często rozwój Promienie emitowane przez telefon lub mikrofalówkę: MITZarówno telefony, jak i mikrofalówki bazują na promieniowaniu. Jest ono jednak zbyt słabe, aby w jakikolwiek sposób nam zaszkodzić. Ostatnie, prowadzone przez 10 lat badania nie dowiodły jakoby telefony przyczyniały się do powstawania glejaka i innych nowotworów mózgu. W kwestii mikrofalówki promieniowanie jest silniejsze, jednak zamknięte wewnątrz urządzenia, dlatego nie jesteśmy na nie Noszenie stanika: FAKT i MITźródło: czasu pojawiły się twierdzenia, że noszenie staników prowadzi do raka piersi. Przeprowadzono nawet badania, w których oceniono częstotliwość zachorowań na nowotwory w krajach rozwijających się, a więc tam gdzie noszenie stanika było zjawiskiem stosunkowo nowym. Wraz z jego rozwojem, wzrosły też przypadki raka piersi. Nie chodzi jednak o sam biustonosz, a o jego model, a dokładniej wygodę. O ile nic nas nie uciska i krew może swobodnie krążyć – nic nam nie grozi. Chodzi o niczym nie blokowany obieg limfy w okolicach piersi, który z kolei umożliwia usuwanie toksyn z komórek. Silny ucisk osłabia też ochronę antynowotworową i antywirusową.
Rodzaje raka kości. Rodzaje raka kości zależą od jego umiejscowienia i stanu zaawansowania. Do najczęściej występujących należą: chrzęstniak- ten rodzaj stanowi łagodną postać raka kości. Charakteryzuje się przede wszystkim złamaniami i bólami kości, kostniak- jest to również łagodna forma tej choroby. No witam, Kelthuz w swojej ostatniej audycji „Co mi daje raka?” ponownie odnosi się do mojej podcastu, przy okazji obrzuca go stosem inwektyw i wycieczek osobistych, które są kompletnie niezrozumiałe w kontekście poruszanego tematu i świadczą tylko o tym jak wielkim cierniem w dupie Mistrza Stali się stałem na przestrzeni naszej quasi-intelektualnej pyskówki. Po pierwsze nie odniósł się do drugiej części mojego zaorania anty-natalizmu, argumentując to, że niby się nie zapoznał, cwany wybieg – w tej sprawie piłeczka jest dalej po twojej stronie, Kelkuc. Po drugie, nie atakowałem randystycznej koncepcji etyki, jaka by ona tam nie była, tylko twoją, osobistą, kelthuzową. Randyzm to bieda-filozofia, trochę jak scjentologia jest bieda religią, ale to temat na odrębną audycję. Podałem pewne uproszczone, spolaryzowane stanowiska etyczne, do których ty się odwołujesz w zależności od tego jak ci wygodnie. Nie podoba ci się perspektywa płodzenia dzieci, wychowywania ich, itd. – presto, cel nie uświęca środków, bo dzieci nie mogą być środkiem do szczęścia swoich rodziców. Uważam, że poseł Pszemek będzie skutecznie promował idee wolnościowe – presto, cel uświęca środki, bo wykorzystywanie ludzi, intrygi, manipulacje są ok, w końcu chcącemu nie dzieje się krzywda! Młoda karyna zdobywa popularność swoim tyłkiem – das ist verboten! Ona jest tępa i nie ma RiGCzu! Presto, cel nie uświęca środków, nie można wykorzystywać swojego ciała dla zdobywania popularności w polityce, bo człowiek nie może być środkiem do celu. Ok, sprawa obiektywizmu metafizycznego. Zacznijmy od zacytowania dwóch pierwszych filarów filozofii Ayn Rand, które się do tego odnoszą:1. Rzeczywistość istnieje jako obiektywny absolut – rzeczy to rzeczy, niezależnie od naszych uczuć, życzeń, nadziei czy obaw. 2. Rozum (umiejętność identyfikacji i kojarzenia informacji dostarczonych przez zmysły) jest jedynym dostępnym człowiekowi narzędziem poznawania rzeczywistości, jego jedynym źródłem wiedzy, jego jedynym motywem działania i podstawowym sposobem przetrwania. Podchodząc całościowo do tych punktów trzeba podkreślić, że rozum jakkolwiek absolutnie doskonały by nie był to diabeł tkwi w szczegółach, a tym szczegółem są owe dostarczające informacji zmysły. O wadliwości poznania zmysłowego oraz o różnicach między poznaniem zmysłowym, a rozumowym napisano całe traktaty. Polecam takich klasyków jak Sykstus Empiryk, Kartezjusz, czy empirycy brytyjscy: John Locke, George Berkeley i David Hume. Postęp w nauce tego nie zmienia, bo nawet mając specjalistyczne przyrządy do przetwarzania informacji jak teleskopy, spektrometry, wielkie zderzacze cząstek to wciąż pozyskujemy dopiero pewne nieprzetworzone dane, a często parametry są na tyle skomplikowane, że nawet naukowiec przyjmuje je na wiarę jako prawdziwe. Sposoby uznawania pewnych twierdzeń na podstawie empirycznych są często bardzo umowne, a od konwencjonalizmu do obiektywizmu daleka droga. To co Rand proponuje w metafizyce jest de facto pewną formą panteizmu, gdyż świat będąc według niej „absolutem” jest przyczyną sam dla siebie, a więc i człowiek wraz z rozumem jest częścią tego absolutu, skoro nic poza światem nie istnieje. Świat, ludzie, świadomość, absolut – wszystko się zlewa w całość. Taki monistyczny świat, rodem ze Spinozy, nie posiada miejsca dla wolnej woli. A jak można mówić o egoizmie, tym bardziej racjonalnym bez wolnej woli. W takim świecie panowałby determinizm absolutny. Nawet, jeśli przyjmiemy, że Rand użyła tego zabiegu, by zakamuflować stary dobry materializm to wniosek jest podobny. Tak na marginesie, to z tychże punktów, również nie wynika uzasadnienie anty-natalizmu, bowiem materia jest jaka jest, nic jej nie różnicuje i wynika z tego, że rozum też należy do świata materii. Skoro rozum jest materialny to jest równy w doskonałości jak i w niedoskonałości z wszystkimi innymi rzeczami, a więc tworzenie nowych rzeczy jest ambiwalentne względem świata. Tak też na poziomie metafizycznym i epistemologicznym randyzm nie wspiera anty-natalistycznej fanaberii Kelthuza, a co na to pozostałe filary? O tym w kolejnych audycjach. Natomiast jeśli chodzi o apologię Wiplera w wykonaniu Kelthuza to sprowadza się ona do tego, że „Polityka to ściek, ja nie lubię takiej polityki, ale Wipler sobie w tym ścieku radzi lepiej niż betoniarze z KNP i może to właśnie jemu uda się promować skutecznie rozwiązania wolnościowe”, ergo miał prawo rozwalić KNP w tym celu, bo przekonał Korwina by poszedł z nim, a KNP to przystawka do Korwina. No spoko. Parę spraw: KNP i Korwin stanowiły w miarę spójny tandem przy eurowyborach. Połączenie medialnego szoł i kucerii z bardziej spokojnym i merytorycznym obliczem reszty partii. Wipler zrobił z Korwina bożka, a kuce i karyny dowartościował ponad wcześniej przyzwoicie prezentujących się wingmanów Korwina. Podział zostawił sprawną medialnie, ale płytką merytorycznie kucosferę z Korwą i Wiplerem w jednym obozie, a merytoryczną bazę wyrzucił poza margines. Partia KORWiN strukturalnie to taki liberalny Kinder-PiS i właśnie na przybudówkę PiSu jest ten projekt robiony. Nie bez kozery kluczowe regiony są obstawiane wiernymi, acz miernymi pretorianami Wiplera, aby w razie czego byli posłuszni w razie przypadku do Sejmu, albo, żeby ich łatwo można było zastąpić kolegami Wiplera pokroju posłów Hoffmana, Jagiełły, Gibały. To właśnie szykowany transfer Gibały, ex-PO, ex-Ruch Palikota do nowej partii Wiplera jest raczej powodem wycofania karyny Banasik. Głupia to ona faktycznie jest, ale nie ze względów przedstawionych w ostatniej twojej audycji, tylko dlatego, że zrobiła krecią robotę dla Wiplera w ramach małopolskich struktur KNP, po to by jej chłopak Kondzio Berkowicz znowu był dwójką, ale taki już karyn los. Jeśli będzie się buntować to zastęp kuców i kucynek czeka zapewne w kolejce, by zastąpić ją na stanowisku asystenta w eksterytorialnym biurze poselskim posła Pszemka w Krakowie. Jeśli nawet Wipler z osobliwą trzódką jakimś cudem wejdzie do sejmu to szanse na to, że przeforsuje cokolwiek wolnościowego są znikome. Albo stanie się junior partnerem PiS i wówczas o realizacji czegokolwiek można sobie pomarzyć, albo spadnie do głębokiej opozycji i skończy jak Palikot. No sorry, partia budowana na zasadzie partii głównego ścieku i gry według tych samych zasad siłą rzeczy przegrywa z większymi graczami. Szczerze to moim zdanie Palikot w 2011 roku, był bardziej wiarygodny dla przeciętnego wolnościowca jako ktoś kto wdroży rozwiązania wolnościowe niż obecnie Wipler. Palikot był skandalistą, ale przy okazji biznesmenem, milionerem, elokwentnym mecenasem kultury, próbował budować przyjazne państwo, ale go blokowali, w dodatku swoją partię budował od zera. Wipler z kolei jest zadłużonym po uszy, niezbyt gramotnym graczem gier komputerowych, weteranem kilku różnych partii i organizacji, z których to był wyrzucany lub zmuszany do odejścia i który budując nową partię pozyskał właściwie tylko działaczy KNP. Nie wciągnął do koalicji żadnych sensownych środowisk, bo sam wiesz, że Partia Libertariańska i Waldemar Deska to żart. Ten projekt nie jest w stanie realizować skromnych celów, które założyłeś, a działając jak partia głównego ścieku nie ma szans poza planktonem, bo zawsze będzie ktoś z większym portfelem, kto tych cyników kupi. Być może jest to jedyna partia wolnościowa, która swoim płytkim śmieszko-liberalizmem jest w stanie przebić się do Sejmu, ale jeśli tak faktycznie jest to wolę zbastować i bądź to budować alternatywę polityczną na przyszłość lub w ogóle wycofać się z polityki i komentować rzeczywistość z pozycji mojego bieda vlogu.
Rak okrężnicy – diagnostyka. W przypadku występowania niepokojących objawów pierwsze kroki należy skierować do swojego lekarza POZ. W razie potrzeby może on dalej skierować nas do lekarza specjalisty gastroenterologii lub założyć kartę DILO, która zapewni tzw. „szybką ścieżkę onkologiczną”.
Jakie produkty naturalne mogą wspomóc leczenie nowotworów mówi dr Krzysztof Błecha, członek Sekcji Fitoterapii Polskiego Towarzystwa Lekarskiego Jak w przypadku chyba żadnej innej choroby, w przypadku nowotworu pacjent wypróbuje wszystko, co daje mu szansę na życie. Za każdą cenę. W przypadku metod naturalnych w leczeniu raka jest to cena za… Właśnie: za co?Za faktyczne leczenie czy za nadzieję? Jakie jest miejsce fitoterapii w leczeniu nowotworów? Metody naturalne najlepiej sprawdzają się w profilaktyce nowotworów oraz po leczeniu, by zapobiec nawrotom choroby. Jeśli popatrzymy na dane naukowe dotyczące czynników sprzyjających rozwojowi nowotworów, to czynniki dietetyczne odgrywają nawet większą rolę niż palenie papierosów. Właściwy sposób odżywania ma ogromny wpływ na to, czy nie zachorujemy na raka. Zwraca na to uwagę wielu autorów. prof. Mirosław Jarosz, wieloletni dyrektor Instytutu Żywności i Żywienia, w licznych publikacjach podawał dowody naukowe, że żywność, zwłaszcza warzywa i owoce, ma duży wpływ na zmniejszenie ryzyka zachorowania. Jeśli chodzi o zapobieganie nowotworom, wszyscy zgadzają się, że to, co się je, odgrywa ważną rolę. A w leczeniu? Jest wiele badań potwierdzających, że właściwy dobór surowców naturalnych może wpłynąć na to, czy nowotwór się rozwija, i w jakim tempie. Niestety, takie badania są wykonywane zwykle in vitro lub na zwierzętach, rzadko u ludzi. W artykule „Potencjał przeciwnowotworowy wybranych substancji roślinnych” zamieszczonym w materiałach naukowych z konferencji „Medycyna naturalna w leczeniu i profilaktyce nowotworów” napisał pan, że leki powstałe z ziół leczą nowotwory. Czy zioła są w stanie wyleczyć raka? Jest cała grupa leków przeciwnowotworowych pochodzenia roślinnego; np. vinkrystyna, vinblastyna to leki, których prekursorami są alkaloidy barwinka madagaskarskiego, z kolei taksany to leki, których substancje czynne pochodzą z kory cisu. Duża grupa roślin była analizowana pod kątem działania antynowotworowego, stwierdzono, że wiele z nich może działać w taki właśnie sposób. Trzeba jednak wyizolować z nich substancję czynną i stworzyć lek. Niektóre surowce roślinne mają potencjalnie własności przeciwnowotworowe. Pytanie tylko, w jakiej koncentracji musi być lek, by zadział. Przykład: czarnuszkę siewną w modelu zwierzęcym (na myszach) stosowano w leczeniu raka trzustki. Badania były prezentowane podczas jednej z konferencji naukowych Amerykańskiego Towarzystwa Walki z Rakiem; były bardzo obiecujące. Prawdopodobnie naukowcy poszukują związku działającego najsilniej i będą starać się go opatentować. Samej czarnuszki, jako surowca naturalnego, nie da się opatentować. A teraz pytanie: skoro mamy wyniki badań i wiemy, że za kilka lat być może pojawi się lek, to czy lekarz dysponujący takimi danymi, może je zlekceważyć i nie powiedzieć o tym pacjentowi? Zwłaszcza, że czarnuszka jest bezpieczna, co pokazują badania toksykologiczne. Mysz a człowiek to jednak różnica. W jakiej ilości należałoby stosować olej z czarnuszki, by przyniosło to efekt przeciwnowotworowy? Z tym właśnie jest problem, bo nie ma takich badań. Wiem, w jakiej ilości zalecić pacjentowi olej z czarnuszki, gdy leczę astmę oskrzelową lub katar sienny, gdyż przeprowadzono na ten temat badania kliniczne. Nie wiem jednak, jaka dawka byłaby optymalna w nowotworach. Gdy przychodzi do mnie pacjent i prosi o pomoc, doradzam, by wypijał pomocniczo kilka razy dziennie po łyżeczce oleju z czarnuszki siewnej, jeśli jest to dla niego możliwe (wszystko zależy, w jakim jest stanie ogólnym). Oczywiście zawsze zalecam, by leczył się przede wszystkim zgodnie z przyjętymi standardami leczenia danego nowotworu. Jeśli chodzi o optymalną dawkę oleju z czarnuszki, to jest to pytanie do badaczy. Na dziś stan naszej wiedzy jest taki: mamy surowiec, który może działać antynowotworowo, nie mamy jednak pewności, czy tak faktycznie jest i w jakiej dawce należałoby go przyjąć. Uważam jednak, że nie mogę o tym nie powiedzieć pacjentowi. Leczy Pan osoby chore na raka? Mam pod opieką takie osoby. Gdy przychodzi do mnie pacjent chory na nowotwór, zawsze zalecam, by leczył się zgodnie z zaleceniami lekarza prowadzącego terapię, a zioła i produkty naturalne stosował dodatkowo. Niestety, zdarza się, że pacjent jest wyśmiewany przez lekarza, gdy przychodzi z diagnozą nowotworu i mówi, że czytał o produktach naturalnych, które można stosować. Wychodzi wtedy z gabinetu i szuka na własną rękę w Internecie. Dzwoni pod znaleziony adres i słyszy: „Czy wie Pan, ile już osób wyleczyłem z raka?”. Wierzy, bo chce wierzyć, że raka da się wyleczyć bez chemioterapii, radioterapii, operacji i innych metod, które wydają się bardzo obciążające. Niestety, wiele osób niebędących lekarzami stosuje preparaty ziołowe, sugerując wręcz odstawienie terapii onkologicznych. Zawsze zalecam, by chory leczył się zgodnie z przyjętymi programami terapeutycznymi. Jeśli chce, to zalecam również preparaty na bazie roślin. I zdarzają mi się sytuacje wprawiające w osłupienie. Jedna z moich pacjentek, farmaceutka, twierdzi, że wyleczyła się z raka trzustki dzięki temu, że przyjmowała również olej z czarnuszki. Oczywiście, leczyła się też w sposób standardowy. Żyje. A wiadomo, jak trudny w leczeniu jest to nowotwór i jak wygląda przeżywalność. Wracając do produktów pochodzenia naturalnego: czy można je stosować w chorobach nowotworowych. Nie ma badań klinicznych przeprowadzonych na ludziach. Pytanie jednak, czy lepiej przyjmować coś, co działa potencjalnie prozdrowotnie, czy nie przyjmować? Jeśli chodzi profilaktykę, to nikt nie ma wątpliwości, że aronia, resweratrol czy czarnuszka są korzystne. Skoro tak, to dlaczego są wątpliwości w przypadku wystąpienia choroby nowotworowej? Być może mechanizm działania surowców roślinnych jest inny niż nam się wydaje, może modyfikują one ekspresję genów, być może są skuteczne tylko u niektórych osób. W onkologii popularna staje się personalizacja leczenia, wykonuje się badania genetyczne pacjenta. Być może podobnie należałoby postępować dobierając surowce roślinne, ale to melodia przyszłości. Jakie produkty naturalne mogą być stosowane pomocniczo w przypadku nowotworu? Potencjalne właściwości antynowotworowe mają owoce jagodowe, jak aronia, czarna borówka, żurawina, ale także zielona herbata. Ważnym składnikiem jest selen, którego naturalnym źródłem w diecie są grzyby, szczególnie borowiki, a także orzechy brazylijskie, soczewica, fasola, groch. Badania prof. Jana Lubińskiego wykazały, jak ważny dla profilaktyki nowotworów jest optymalny poziom selenu w organizmie. W Polsce są gleby ubogie w selen, dlatego jego zawartość w żywności jest niska i wiele osób ma jego niedobory. Z innych składników warto powiedzieć o czarnuszce siewnej, resweratrolu, czyli substancji obecnej w skórkach ciemnych winogron, czarnej hubie, czyli błyskoporku podkorowym. Czarna huba jest surowcem bogatym w składniki aktywne, takie jak fitosterole czy kwas betulinowy. Za własności przeciwnowotworowe odpowiedzialne są prawdopodobnie przede wszystkim polisacharydy. Stymulują układ odpornościowy, do produkcji limfocytów NK (naturalkiller). Mają też silne działanie przeciwzapalne. Badania prowadzono głównie na komórkach nowotworowych, były także pojedyncze doniesienia z badań naukowych na ludziach. Prof. Aleksander Ożarowski, znakomity farmakolog i guru polskiej fitoterapii, tak przed laty opisywał właściwości czarnej huby: „działa przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie, wzmacniająco, zwiększa odporność organizmu, pobudza wytwarzanie interferonu, substancji przeciwwirusowej. Jeżeli słuszne jest przekonanie, że wirusy są przyczyną powstawania niektórych nowotworów, to wyciągi z czarnej huby mogą mieć znaczenie pomocnicze zarówno w chorobie nowotworowej, jak i w chorobach wirusowych”. Wspomagał leczenie nowotworów, stosując czarną hubę? Tak, czarna huba to jeden z wyjątkowych surowców zielarskich, z którego robi się odwary i ekstrakty. Błyskoporek podkorowy był przedmiotem badań w dawnym ZSRR, prowadziły je instytuty naukowe poszczególnych republik. To potencjalny lek przeciwnowotworowy, w amerykańskim urzędzie patentowym są zastrzeżone wszystkie preparaty z czarnej huby do podawania dożylnego, domięśniowego i podskórnego. Skoro surowce naturalne stały się prekursorami leków, które już wykorzystujemy, to trzeba być otwartym również na kolejne naturalne preparaty. Gdy pacjent dowie się, że pomaga czarnuszka, prawdziwki, aronia, to jest ryzyko, że będzie się odżywiał głównie takimi produktami, co może spowodować zaburzenia odżywiania… Dlatego tak ważne jest, żeby pacjent trafił do lekarza, któremu będzie mógł zaufać i powiedzieć, że przeczytał o właściwościach zdrowotnych produktów naturalnych, a lekarz go nie wyśmieje, tylko mu doradzi, zgodnie ze swoją tak ważne jest to, żeby lekarze wiedzieli także o substancjach pochodzenia naturalnego, które można wykorzystywać w terapii. Profesor Ożarowski pozostawił mi historie chorób pacjentów, których leczenie przeciwnowotworowe przez wiele lat wspomagał produktami naturalnymi. Początkowo nie chciałem tym się zajmować, ponieważ fitoterapia nowotworów to trudny temat. Czy jednak miałem te informacje zachować dla siebie – z obawy, co ktoś inny pomyśli? Czy takie postępowanie byłoby etyczne? Moim zdaniem, fitoterapia może być pomocna w leczeniu nowotworów. Bardzo dobrze sprawdza się też u pacjentów, którzy chorowali na raka, obecnie są w remisji lub zostali wyleczeni, a produkty naturalne stosują w profilaktyce nawrotu. Jest wiele surowców, które można potencjalnie zastosować, ponieważ nie są toksyczne. Ja zalecam wyłącznie preparaty doustne, znane medycynie od wielu tysięcy lat, takie jak wyciągi z aronii, olej z czarnuszki, resweratrol. Uważam, że można je bezpiecznie stosować, oczywiście zawsze za wiedzą lekarza. Rozmawiała Katarzyna Pinkosz
Unikatowy skład i cechy organoleptyczne to wynik aktywności drobnoustrojów. Czarna herbata to przy tym zielone liście poddane fermentacji i utlenianiu. Rzadziej spożywana, choć ceniona przez niektórych, jest specyficzna czerwona herbata pu-erh. W odróżnieniu od czarnej nie jest utleniana, a fermentacja zapewnia jej złożony, nieco
Strona główna Zdrowie Objawy Łatwo je zlekceważyć. Sprawdź, czy masz objawy raka Pierwsze objawy raka zwykle mogą wskazywać na wiele innych, niegroźnych chorób i łatwo je zlekceważyć. Zmobilizuj się więc do regularnych badań profilaktycznych, aby nie przespać początkowej fazy nowotworu. Obserwuj sygnały swojego ciała, bo to może uratować ci życie. Sprawdź, na co zwracać uwagę i które objawy mogą wskazywać na rozwój poszczególnych nowotworów. Spis treściNowotwór - objawyMasz podejrzane objawy? Zrób badania profilaktyczneNowotwór - skuteczne metody leczenia Objawy raka nie zawsze są oczywiste, łatwo przykre dolegliwości zrzucić na karb stresu, zmęczenia czy błahych zaburzeń zdrowotnych. Dlatego warto zwracać uwagę na sygnały ciała i, nie papadając oczywiście w hipochondrię, regularnie konsultować się ze swoim lekarzem. Psychika a choroba nowotworowa Nowotwór - objawy Poniższe dolegliwości w wielu chorobach mogą się w ogóle nie pojawić, choć komórki nowotworowe dzielą się i niewyczuwalny guz rośnie (np. w trzustce, jajniku, nerkach). Dlatego tak ważne są regularne badania! rak szyjki macicy: krwiste upławy, bóle podbrzusza i krzyża, bolesne oddawanie moczu rak trzonu macicy: krwawienia, ból rak mózgu: chwiejny chód, narastające bóle głowy, niewyraźna mowa, nudności, niedowład rak piersi: wszelkie zmiany kształtu i barwy gruczołu piersiowego lub brodawki, bezbolesny lub sprawiający lekki ból guzek, wydzielina z brodawki rak prostaty: bóle w miednicy, częstomocz, słaby, przerywany strumień moczu, bóle podczas mikcji rak płuca: ból w klatce piersiowej lub w barku, suchy kaszel, świszczący oddech, odpluwanie krwią, często powtarzające się zapalenia płuc rak żołądka: spadek wagi, stałe uczucie sytości, wymioty, krwawienia, stolce o czarnej barwie rak trzustki: ból, spadek wagi, żółtaczka (objawy wyjątkowo niespecyficzne, pojawiają się późno) rak jelita grubego i odbytnicy: dyskomfort w okolicach brzucha, spadek wagi, zmiany rytmu wypróżnień, krew w stolcu (kolor silnie czarny) rak pęcherza moczowego: częste oddawanie moczu, parcie na pęcherz, ból, krwiomocz rak nerki: ból w plecach lub w boku, wyczuwalny guz, krwiomocz, niekiedy wzrost ciśnienia krwi rak jajnika: dyskomfort w podbrzuszu, nieprawidłowe krwawienia, powiększenie brzucha czerniak: zmiany kształtu, barwy, powiększenie lub krwawienie ze znamion i brodawek chłoniak: powiększenie węzłów chłonnych (nie maleje po 2 tygodniach leczenia), gorączka, anemia, spadek wagi, nocne poty białaczka: anemia, spadek wagi, częste infekcje, częste krwawienia, osłabienie Masz podejrzane objawy? Zrób badania profilaktyczne USG piersi – za pomocą fali ptradźwiękowej wykrywa milimetrowe guzki w piersiach. Mammografia - RTG piersi niewielkimi dawkami promieniowania. Pozwala rozpoznać nowotwory o śr. poniżej 0,5 cm. Cytologia szyjki macicy - badanie pod mikroskopem złuszczonego nabłonka pobranego z pochwy i szyjki macicy. Pozwala wcześnie rozpoznać raka szyjki macicy. Kolonoskopia - za pomocą wprowadzanego przez odbyt giętkiego wziernika ocenia się stan wewnętrznej ściany jelita grubego i w przypadku natrafienia na wczesną postać raka można go natychmiast usunąć. Badanie per rectum - badanie palcem przez odbyt gruczołu krokowego. Wykrywa powiększenie prostaty, raka odbytu, hemoroidy. RTG klatki piersiowej – najtańsza metoda wykrywaniu raka płuca. Czasami zawodzi, coraz częściej jest zastępowana tomografią komputerową, co pozwala wykryć niewielkie zmiany. USG jamy brzusznej - za pomocą fal ptradźwiękowych uwidacznia na ekranie obraz wątroby, trzustki, nerki, w których zmiany nowotworowe w początkowej fazie często nie powodują dolegliwości. prof. Cezary Szczylik, onkolog, hematolog Nowoczesne leki onkologiczne stanowią nowy element w układance, którą próbujemy złożyć od wielu lat. I choć dochodzą do mnie głosy sceptyków, że postęp w leczeniu chorób nowotworowych zatrzymał się, to nie jest to prawda. Nawet jeśli co rok nie pojawiają się na rynku nowe leki zmieniające oblicze onkologii, nauka nie stoi w miejscu – badania kliniczne trwają i potwierdzają słuszność przyjętych kierunków leczenia. Tym, co wciąż martwi mnie w polskim obrazie onkologii, jest zbyt późne zgłaszanie się pacjentów z objawami świadczącymi o rozwiniętej już chorobie nowotworowej. Dlaczego tak wielu lekarzy rodzinnych nie zwraca uwagi na pierwsze symptomy raka? Dlaczego chorzy boją się przyznać do pierwszych dolegliwości? Gdyby wykrywalność nowotworów w Polsce wzrosła, mielibyśmy lepsze wyniki leczenia. Druga rzecz to dostęp do najnowszych kuracji, które są oczywiście drogie, ale pacjenci powinni mieć prawo, by móc w pełni z nich skorzystać. Liczę na to, że wkrótce się to zmieni. Nowotwór - skuteczne metody leczenia Skalpel Zabiegi chirurgiczne są nadal w wielu wypadkach najskuteczniejszym sposobem na pozbycie się komórek rakowych. Guz zostaje wycięty z przylegającymi tkankami i najbliższymi węzłami chłonnymi, by zapobiec tworzeniu się przerzutów. Postęp najlepiej widać na przykładzie operacyjnego leczenia raka piersi: niegdyś usuwano całą pierś, obecnie we wczesnych stadiach choroby (gdy guz nie przekroczył 3 cm średnicy) proponuje się operacje oszczędzające. Radioterapia Napromieniowanie guza przed operacją lub po niej ma zniszczyć pozostające w organizmie komórki rakowe. W metodzie tej wykorzystuje się własności promieni rentgenowskich i gamma. Naświetlanie nie oszczędza zdrowych tkanek. Chemia Działanie leków stosowanych w chemioterapii (cytostatyków) sprowadza się do zabicia szybko dzielących się komórek rakowych, ale przy okazji cierpią na tym zdrowe tkanki: szpik, włosy, skóra. Leki można podawać dożylnie (bezpośrednio do krwi) lub doustnie. Mogą być podawane pojedynczo, chociaż współcześnie coraz częściej, by zwiększyć skuteczność leczenia, podaje się ich kombinację. Terapia celowana W kuracjach tych wykorzystuje się tzw. przeciwciała monoklonalne i preparaty, które potrafią zlokalizować w organizmie komórki guza na podstawie specyficznych receptorów obecnych na ich powierzchni. Dzięki tej metodzie można zminimalizować ryzyko pojawienia się działań niepożądanych obecnych przy tradycyjnej chemioterapii. Ale nie każdy nowotwór, z powodu braku specyficznych receptorów, można tak leczyć. miesięcznik "Zdrowie" JAKICH WITAMIN I MINERAŁÓW CI BRAKUJE? Pytanie 1 z 9 Jak określisz swoje samopoczucie? Zmęczenie, poddenerwowanie, niepokój, zaburzenia snu, a nawet stany depresyjne to moja codzienność Jestem apatyczna, najchętniej cały czas bym spała Dokuczają mi zmęczenie, rozdrażnienie, kołatanie serca, a moje ciśnienie jest wyraźnie podwyższone Czasem jestem zmęczona, ale odzyskuję siły po odpoczynku Moje samopoczucie jest bardzo dobre Paweł Walewski, publicysta działu naukowego „Polityki” | Konsultacja: prof. Cezary Szczylik Czytaj o Radioterapia w leczeniu raka prostaty . Nowoczesna radioterapia raka prostaty polega na kontrolowaniu dawek promieniowania, które trafiają do organizmu pacjenta i ochronie organów otaczających gruczoł krokowy. Duże dawki promieni mają dotrzeć do rakowo zmienionych miejsc, a tylko niewielkie trafić do pęcherza moczowego czy Amerykański Instytut Raka stwierdza na swojej stronie internetowej: „Badania wykazały możliwość pokonania większości nowotworów. Naukowcy szacują, że 60 do 70 procent nowotworów można wyeliminować dzięki dostępnej wiedzy i prostym zmianom w diecie i stylu życia”. To są mocne i budujące słowa. Dlatego polecam pochylić się nad poniższymi sugestiami i eliminować produkty wywołujące raka. Na pierwszy rzut oka spytasz: „to co mam jeść?”. Wierz mi, kiedy racjonalnie się zastanowisz, to znajdziesz szereg możliwości zastąpienia chemicznych produktów. Wymaga to wiedzy i wysiłku. Sama/sam oceń czy warto. Pokarmy wywołujące raka Bisfenol A (BPA) prążkowane puszki – składnik znajduje się w twardych tworzywach sztucznych i żywicy. Służy do okrywania puszek metalowych. Badania laboratoryjne na komórkach i zwierzętach stwierdziły, że BPA jest związany z rakiem, niepłodnością, cukrzycą i otyłością. Jeśli produkt w puszce nie jest oznaczony „bez BPA”, to prawdopodobnie zawiera bisfenol A (BPA). BPA można również znaleźć w licznych wyrobach z tworzyw sztucznych i w materiałach dentystycznych. Azotany i azotyny – utwardzone i wędzone środki spożywcze działają jak konserwanty. Stosuje się je aby zapobiec zepsuciu żywności ale także dodaje się je do mięs w celu uzyskania odpowiedniego koloru. Po ugotowaniu azotyny i azotany zmieniają się w produkty uboczne zwane: związki N-nitrozowe (nitrozoaminy). Związki N-nitrozowe zwiększają zachorowalność na raka. Ryby hodowlane – według grupy Food and Water Watch ryby hodowane na sprzedaż, zawierają wyższe poziomy zanieczyszczeń chemicznych w porównaniu do ryb dzikich. Niebezpieczne związki, to między innymi polichlorowane bifenyle znane jako czynnik rakotwórczy. Ze względu na przerybienie hodowli ryby są bardziej podatne na choroby. Wtedy aplikuje się je antybiotykami i pestycydami. Pestydycy stosuje się na przykład do odwszenia ryb hodowlanych, które są bardziej podatne na wszy, niż ryby morskie. GMO – organizmy modyfikowane genetycznie znajdują się w wielu produktach. Europa ma wyższe standardy w tej materii ponieważ wywalczyła nakaz oznaczania produktów GMO. Należy całkowicie unikać produktów z takim ometkowaniem. Grillowane mięso – policykliczne węglowodory aromatyczne lub PHAs produkowane są przez niektóre typy spalania takie jak spalanie węgla lub drewna. Dodatkowy problem powstaje gdy tłuszcz z mięsa spada do ognia powodując zwiększony ogień i dym. Pozwala to PHAs wchłonąć do jedzenia co zwiększa ryzyko narażenia rakotwórczego. Uwodornione oleje – uwodornione oleje znane również jako tłuszcze trans są wytwarzane przez człowieka. Te oleje mają strukturę chemiczną. Zostały zmienione, aby zapobiec psuciu się produktów. Harvard School of Public Health zauważa, że tłuszcze trans wspierają nadmierną aktywność systemu odpornościowego, związane są z chorobą serca, udarem mózgu i cukrzycą. Wywołują wiele chorób przewlekłych. Stosują je do maskowania zapachu i zmieniania smaku oleju. Popcorn z mikrofalówki – papierowe worki popcornowe pokryte są perfluoroalkilowem, kwasem perfluorooktanowym (PFOA) oraz perfluorooctane sulfonic (PFOS), aby zapobiec cieknięciu oleju przez opakowanie. Po podgrzaniu chemikalia wchłaniają się do popcornu; po spożyciu pokazują się jako zanieczyszczenia krwi. PFOA związany jest z guzami w narządach zwierząt (wątroby, trzustki, jąder i gruczołów sutkowych u szczurów) i wzrostu raka prostaty. Nieorganiczne owoce i warzywa – tradycyjnie uprawiane rośliny częstowane są: pestycydami i herbicydami. Dodatkowo hodowane są z nasion GMO. Są one niebezpieczne dla zdrowia. Dlatego tak ważne jest kupowanie owoców i warzyw od rolników nie stosujących chemii. Zdecydowanie polecam nie kupować warzyw i owoców w marketach. Przetworzona żywność – wędliny zawierają wysoki poziom azotyny i azotanów. Są to środki konserwujące, które mogą w dużych ilościach zwiększyć ryzyko wystąpienia raka żołądka i innych nowotworów. Przetworzona żywność jest na ogół z pełnej białej mąki, cukru, olejów, barwników, aromatów i innych niezdrowych składników. Cukier Rafinowany – naukowcy odkryli powiązania pomiędzy cukrem a wieloma chorobami: wysoki poziom niezdrowych tłuszczów we krwi, niski poziom HDL, zwiększone ryzyko chorób serca, wyższe stężenie trójglicerydów we krwi, otyłość, immunosupresja, zapalenie stawów i wiele innych dolegliwości. Napoje gazowane/napoje sportowe – nie ma wartości odżywczych w napojach coca coli, pepsi czy w napojach reklamowanych dla sportowców. Napoje te zawierają wysokie ilości fruktozowego syropu kukurydzianego, cukru, barwników roślinnych, bromowany olej roślinny (środek zmniejszający palność), aspartam i inne substancje chemiczne. Napoje te kradną z organizmu bardzo potrzebne witaminy i minerały. Izolat białka sojowego – 90-95 procent uprawianej soi, używane jest do tworzenia izolatu białka sojowego. Uprawy soi zostały genetycznie zmienione aby zagwarantować duże plony. Według Amerykańskiego Stowarzyszenia Dietetycznego izolaty białka sojowego mogą rozwinąć lub opóźnić zdolność organizmu do trawienia żywności i wchłaniania składników odżywczych do krwi. Soja przechodzi przez bardzo przemysłowy proces moczenia w kwasie w zbiornikach aluminiowych. Aluminium jest wysoce toksyczna dla systemu nerwowego i nerek. Cukier – komórki nowotworowe żywią się cukrem. Dlatego należy unikać produktów, które zawierają cukier. Głównie są to: makarony, węglowodany, pieczywa. Dla tych, którzy mają do czynienia z rakiem, eliminacja cukru jest kluczem. Biała mąka – komercyjne zboża uprawiane są z nasion zawierających fungicyd. Następnie rośliny opryskuje się pestycydami. Są zbierane i przechowywane w pojemnikach pokrytych owadobójczymi środkami. To wszystko zwiększa toksyczność żywności zrobionej z białej mąki. To jeszcze nie wszystko. Tlenek chloru w postaci gazowego chloru jest stosowany jako wybielacz jak również jako środek konserwowy. Końcowy efekt to produkt pozbawiony składników odżywczych i pełny toksyn. źródło: Kasia Brzoza Źródło: Opóźnienie w poddaniu się badaniom przesiewowym, a co za tym idzie późne rozpoznanie, daje rakowi czas na rozwój i rozprzestrzenienie się w formie przerzutów do innych narządów. Specjalistka przypomniała, że od początku 2023 r. w Polsce zaczął działać program badania przesiewowego w kierunku raka jelita grubego. Rak skóry to jeden z wielu nowotworów złośliwych. Zaliczany jest do grupy najczęściej diagnozowanych chorób nowotworowych, których leczenie bywa bardzo trudne. Z roku na rok wzrasta odsetek diagnozowanych przypadków raka skóry, co ma związek z nieprzestrzeganiem zasad ochrony skóry przed działaniem promieniowania słonecznego. Do najbardziej agresywnych nowotworów złośliwych skóry zaliczamy czerniaka skóry. Nowotwór ten może rozwinąć się także pod paznokciem i na błonach śluzowych. Czerniak skóry nacieka inne tkanki i bardzo często powoduje odległe przerzuty do kości i mózgu. Nie każdy nowotwór skóry jest nowotworem złośliwym. Wyróżniamy także łagodne nowotwory skóry, które nie stanowią większego zagrożenia dla zdrowia i życia, jednak większość tego typu zmian, np. znamiona barwnikowe, wymaga usunięcia lub stałej obserwacji. Nowotwory skóry wywodzą się z różnego rodzaju komórek komórek barwnikowych skóry, czyli melanocytów, co sprawia, że często przybierają postać dobrze widocznych znamion. Od wielu lat trwa intensywna kampania społeczna, która ma na celu uświadomienie zagrożenia, jakim jest rak skóry, jednak nadal niewiele osób decyduje się na diagnostykę znamion barwnikowych oraz ich usuwanie. Znacznie bardziej podstępne są raki skóry, które nie wywodzą się z melanocytów, bo mają one postać bezbarwnych zmian, co sprawia, że przez bardzo długi czas ich objawy bywają bagatelizowane. Rodzaje raka skóry Jak już zostało wspomniane, rak skóry jest chorobą, którą może cechować złośliwy lub łagodny charakter. Wszystkie zmiany o nowotworowym podłożu powstają na skutek nieprawidłowych podziałów komórkowych, które mogą dotyczyć różnego rodzaju komórek. W przypadku raka skóry mamy do czynienia z chorobą, która związana jest z naszym trybem życia. Złośliwe raki skóry rozwijają się dość szybko, atakując sąsiadujące tkanki oraz powodując przerzuty. Początkowo złośliwy rak skóry daje przerzuty do okolicznych narządów i regionalnych węzłów chłonnych, jednak wraz z postępem choroby pojawiają się także przerzuty odległe np. w węzłach chłonnych szyi, kościach i mózgu. Do grupy najczęściej diagnozowanych złośliwych nowotworów skóry zaliczamy raka płaskonabłonkowego, raka podstawnokomórkowego oraz raka wywodzącego się z komórek barwnikowych. W zależności od rodzaju komórek, w których powstaną patologiczne zmiany, raki skóry wywołują określone objawy. Rak płaskonabłonkowy skóry Ten rak skóry bezpośrednio związany jest z tzw. rogowaceniem słonecznym. Rogowacenie słoneczne pojawia się na nieowłosionej skórze, która wystawiana jest na działanie promieniowania UV. Promieniowanie UV jest jednym z podstawowych czynników zwiększających ryzyko rozwoju każdego z rodzajów raka skóry. Rak płaskonabłonkowy skóry zaliczany jest do grupy bardzo agresywnych nowotworów, które już na początkowych etapach choroby mogą prowadzić do powstawania przerzutów. Rak ten atakuje nie tylko skórę, ale także błonę śluzową jamy ustnej. Znajduje się na drugim miejscu pod względem częstości występowania. Jak wygląda rak skóry płaskonabłonkowy? W tym przypadku mamy najczęściej do czynienia z rozwojem raka w miejscu występowania rogowacenia słonecznego. Na raka płaskonabłonkowego mogą wskazywać łuszczące się plamy na nieowłosionej skórze różnych części ciała, które z czasem przeobrażają się w owrzodzenia. Czasami na raka płaskonabłonkowego skóry wskazuje niegojąca się i pokryta strupem zmiana, niewielki guzek, brodawka lub nadżerka na skórze. Rak podstawnokomórkowy skóry Rak podstawnokomórkowy także zaliczany jest do grupy najczęstszych nowotworów skóry. Może przyjmować różną postać, co sprawia, że bywa rozpoznawany w dość zaawansowanym stadium. Choć ten rodzaj raka skóry cechuje się złośliwym charakterem, jednak wykryty na wczesnym etapie choroby, jest całkowicie uleczalny. Jak wygląda rak skóry podstawnokomórkowy? W przypadku raka podstawnokomórkowego mamy najczęściej do czynienia z guzkiem lub niegojącą się ranką, na której występuje nawarstwiający się strup. Rak podstawnokomórkowy może rozwijać się w obrębie zrogowaciałej skóry, skóry pokrytej zmianami barwnikowymi, a także na błonach śluzowych. Często rozwija się w obrębie zmian przedrakowych, które pojawiają się na błonie śluzowej jamy ustnej u palaczy. Czerniak skóry Czerniak skóry jest nowotworem, który powstaje z komórek barwnikowych, czyli melanocytów. Te komórki tworzą różnego rodzaju znamiona tzw. pieprzyki, a także przebarwienia na skórze. Czerniak charakteryzuje się bardzo wysoką złośliwością. Jest diagnozowany zarówno na skórze, jak i błonach śluzowych oraz pod płytką paznokciową. Przez dłuższy czas może być bagatelizowany, co ma związek z dość częstym usytuowaniem zmian na niezbyt dobrze widocznych częściach ciała np. na plecach. Czerniak może rozwinąć się w obrębie istniejących zmian barwnikowych, które wystawiane są na działanie promieniowania słonecznego, jednak komórki nowotworowe mogą pojawić się również w obrębie zdrowej skóry. Dość szybko nacieka w głębsze warstwy skóry, powodując przerzuty np. do kości i węzłów chłonnych. Jak wygląda czerniak złośliwy? W przypadku czerniaka najczęściej mamy do czynienia ze zmieniającą swój kształt plamą lub nieregularnym, przyrastającym na boki i ku górze pieprzykiem. Czerniak nie musi mieć bardzo ciemnego koloru – mogą na niego wskazywać zmiany o różnej barwie np. jasnobeżowe plamy, brązowe pieprzyki, a także fioletowa lub czarna narośl na skórze, która początkowo może przypominać krwiak. Czerniak nie pojawia się z dnia na dzień, jednak dość szybko daje przerzuty, dlatego osoby, których skóra pokryta jest znamionami barwnikowymi, powinny poddawać się badaniom diagnostycznym. W przypadku czerniaka stosowana jest tzw. skala ABCDE, która pomaga samodzielnie wykryć znamiona mogące wskazywać na czerniaka. Uwzględnia ona charakterystyczne cechy czerniaka, czyli: A – asymetryczny kształt zmiany skórnej, B – poszarpane, nierówne brzegi zmiany skórnej, C – ciemny kolor zmiany skórnej, kolor niejednolity, D – duży rozmiar zmiany skórnej – diagnostyce w kierunku czerniaka powinny zostać poddane wszystkie znamiona, których wielkość przekracza 6 mm, E – ewolucja zmiany skórnej. Choć czerniak kojarzony jest przede wszystkim z ciemnym kolorem, to może zostać zdiagnozowana także postać pozbawiona barwnika. Zdarza się, że na czerniaka skóry wskazuje nagłe odbarwienie się pieprzyka lub pojawienie się na skórze zmiany np. guzka, który nie różni się od niej kolorem. Łagodne nowotwory skóry Łagodne nowotwory skóry także są bardzo często diagnozowane. Choć zwykle nie są zagrożeniem dla naszego zdrowia i życia, to niektóre z nich mogą z czasem przerodzić się w zmiany o charakterze złośliwym. Do łagodnych nowotworów skóry zaliczamy nabłoniaki, nerwiaki, naczyniaki, większość znamion barwnikowych, włókniaki. Nowotwory łagodne skóry nie dają przerzutów i są przede wszystkim defektem kosmetycznym, jednak powinny być poddawane systematycznej obserwacji oraz badaniom. Jeżeli w ich obrębie pojawią się jakiekolwiek zmiany, to konieczna jest natychmiastowa konsultacja lekarska. Niektóre ze zmian nowotworowych o łagodnym charakterze są usuwane chirurgicznie, dzięki czemu można uniknąć ich przeobrażenia się w zmianę o charakterze złośliwym. Warto wiedzieć, że patologiczne komórki mogą pojawić się także w obrębie wrodzonych znamion barwnikowych, czyli np. pieprzyków, z którymi przyszliśmy na świat. Mitem jest, że owłosienie w obrębie zmiany barwnikowej świadczy o jej łagodnym charakterze. Czerniak skóry najczęściej pozbawiony jest owłosienia, jednak zdarzają się także przypadki zdiagnozowania tego nowotworu na skórze głowy lub znacznie owłosionej skórze pleców, torsu i nóg. Przyczyny raka skóry Większość raków skóry rozwija się na skutek oddziaływania na organizm czynników mutagennych, jednak choroby o podłożu nowotworowym mogą być także zapisane w naszych genach. Tak jest w przypadku niektórych zespołów wad wrodzonych oraz występowania rodzinnych predyspozycji do rozwoju czerniaka skóry. Do najczęstszych przyczyn rozwoju raka skóry zaliczamy promieniowanie słoneczne. Ryzyko rozwoju nowotworu skóry znacząco zwiększa częste wystawianie skóry na bezpośrednie działanie słońca. Szczególnie niebezpieczne są poparzenia słoneczne, które powodują poważne uszkodzenia powierzchniowych warstw skóry. Chcąc zmniejszyć ryzyko rozwoju raka skóry, trzeba przede wszystkim unikać przebywania na słońcu w godzinach 11-15, pamiętać o zabezpieczaniu skóry kremami z wysokim filtrem, których aplikację trzeba systematycznie powtarzać, a także unikaniu kąpieli słonecznych i korzystania z solarium. Choć opalona skóra wpływa na naszą samoocenę, to opalanie się może doprowadzić do rozwoju bardzo trudnych w leczeniu chorób skóry. Ważne! Wielokrotnie ryzyko zachorowania na raka skóry zwiększają poparzenia słoneczne w okresie dzieciństwa! Niemowlęta i małe dzieci bezwzględnie nie powinny przebywać na pełnym słońcu, jeżeli ich skóra nie została zabezpieczona kremem z filtrem powyżej 50 SPF. Inne czynniki ryzyka rozwoju raka skóry to: ukończenie 50. roku życia, częsty kontakt z chemikaliami i innymi substancjami o mutagennym działaniu, częsty kontakt z promieniowaniem jonizującym, przewlekłe drażnienie skóry np. zbyt ciasną odzieżą. Najczęstsze objawy raka skóry Do najczęstszych objawów raka skóry zaliczamy pojawienie się znamiona barwnikowego o nieregularnym kształcie, nieznikające zaczerwienienie skóry, guzek o perłowym zabarwieniu, rankę pokrytą strupem, która nie chce się goić, wystąpienie krwawienia lub wycieku płynu surowiczego ze zmiany barwnikowej, niegojące się owrzodzenie skóry. Niekiedy w obrębie zmienionej chorobowo skóry może występować świąd. Zmienione chorobowo znamiona cechują się niejednorodną grubością i mogą dość szybko się powiększać. Owrzodzenie związane z rakiem skóry może pojawić się zarówno w obrębie istniejących znamion barwnikowych, jak i na skórze, której kolor nie uległ zmianie oraz w miejscach, w których skóra uległa zrogowaceniu. Często pierwszym objawem raka skóry jest pojawienie się dobrze ograniczonej, czerwonej plamy o wałowatym brzegu. Rozpoznanie raka skóry Podstawą rozpoznania raka skóry jest badanie histopatologiczne, które pozwala dokładnie określić rodzaj komórek w obrębie niepokojącej zmiany. Zanim zostanie pobrany wycinek do badania histopatologicznego, przeprowadza się także inne badania np. z wykorzystaniem dermatoskopu. Wczesne zdiagnozowanie raka skóry jest niezwykle ważne, bo rozpoczęcie leczenia na początkowym etapie choroby zwiększa szansę na całkowite wyleczenie. Czytaj też:Rak płaskonabłonkowy skóry – rokowania, diagnostyka, objawy i leczenieCzytaj też:Czy witamina D faktycznie zapobiega powstawaniu nowotworów?
To jedna z możliwych oznak, że śmierć jest tuż, tuż. Oddalenie się od bliskich. To trudny czas nie tylko dla rodziny, ale przede wszystkim osoby, która żegna się ze swoim życiem. Nadchodzi wówczas moment, kiedy chory zaczyna oddalać się od bliskich, odmawiać ich pomocy i obecności. Nietrzymanie moczu i stolca.
data publikacji: 14:20 ten tekst przeczytasz w 7 minut Pani Bożena usłyszała diagnozę: nowotwór złośliwy endometrium. Z nerwów nawet nie mogła zapamiętać, jaki to rodzaj raka. Zaczęła szukać informacji w Internecie i dowiedziała się, że w krakowskim Szpitalu na Klinach operacje raka endometrium wykonuje się robotem da Vinci. Co ważne, zabiegi takie wykonywane są bezpłatnie. Szpital na Klinach Potrzebujesz porady? Umów e-wizytę 459 lekarzy teraz online Rak endometrium — jak często występuje? Diagnoza: rak endometrium. Co robić? Raka endometrium leczy się z wykorzystaniem robota da Vinci Jak wygląda zabieg? Trzeba myśleć pozytywnie Rak endometrium jest najczęstszym nowotworem ginekologicznym w Polsce U większości kobiet z diagnoza stawiana jest na wczesnym etapie, kiedy choroba ograniczona jest tylko do trzonu macicy Coraz częściej leczenie raka endometrium odbywa się z wykorzystaniem robota da Vinci Zaletą jest minimalizacja urazu chirurgicznego oraz niższa utrata krwi w porównaniu do klasycznej laparoskopii Więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej Onet. Rak endometrium — jak często występuje? Jak u wielu pacjentów onkologicznych tak i u 58-letniej pani Bożeny wszystko zaczęło się niespodziewanie. Na początku roku zauważyła u siebie niewielkie krwawienie, więc odwiedziła ginekologa. Ten skierował ją na zabieg łyżeczkowania, który zrobiła 28 stycznia. Wtedy nawet nie pomyślała, że coś może być nie tak, przecież dbała o siebie i dobrze się czuła. W połowie lutego zadzwonili ze szpitala i zaprosili ją na wizytę. Wtedy po raz pierwszy pomyślała, że jednak różowo nie będzie. Na konsultacji dowiedziała się, że ma nowotwór złośliwy endometrium, czyli trzonu macicy. Z nerwów nawet nie mogła zapamiętać, jaki to rodzaj raka. Dwa razy dopytywała lekarza: rak endo-czego? – Najczęstszym nowotworem ginekologicznym w Polsce jest rak endometrium. Z danych Krajowego Rejestru Nowotworów wynika, że w 2019 roku w Polsce odnotowano ponad 6 tysięcy nowych zachorowań na raka endometrium i choroba ta spowodowała 1,8 tysiąca zgonów. Rak endometrium jest zwykle diagnozowany u kobiet po menopauzie. Średni wiek w momencie rozpoznania choroby to 62 lata. U większości kobiet z uwagi na charakterystyczne objawy, jakie daje ten nowotwór, diagnoza stawiana jest na wczesnym etapie, kiedy choroba ograniczona jest tylko do trzonu macicy – mówi dr n. med. Magdalena Bizoń – ginekolog onkolog z krakowskiego Szpitala na Klinach. – Jednak u około 21 proc. kobiet występują regionalne przerzuty do węzłów chłonnych miednicy lub okolicznych narządów, a u około 9 proc. w momencie postawienia diagnozy choroba ma charakter zaawansowany poprzez obecność przerzutów odległych – dodaje. Dr n. med. Magdalena Bizoń. Diagnoza: rak endometrium. Co robić? – Jaka była moja pierwsza myśl po usłyszeniu diagnozy? Co i jak robić? – opowiada pani Bożena. – Przecież na co dzień opiekuję się schorowanym tatą, więc muszę wybrać najlepszą opcję. Mojego raka endometrium trzeba pozbyć się robotem da Vinci, bo skoro raka prostaty u mężczyzn operują w ten sposób, to zapewne to najlepsza metoda. W internecie znalazłam informację, że krakowski Szpital na Klinach operacje robotem da Vinci dla pacjentek z rakiem endometrium przeprowadza bezpłatnie – wyjaśnia. – W krakowskim Szpitalu na Klinach od kilkunastu miesięcy realizowany jest program leczenia raka endometrium i szyjki macicy, finansowany ze środków unijnych. Szpital uzyskał na ten cel ponad 7,3 mln z funduszy europejskich, dzięki czemu zabiegi są wykonywane bezpłatnie – mówi dr n. med. Magdalena Bizoń. – Od początku realizacji programu zgłosiło się do nas ponad 170 pań, zoperowaliśmy blisko 80. Najmłodsza z pacjentek miała 25 lat, a najstarsza 85 lat. Uzyskane do tej pory wyniki wskazują, że zastosowane metody operacyjne, przeprowadzone w asyście robota da Vinci, w znacznym stopniu przyczyniają się do poprawy jakości leczenia operacyjnego chorych na raka endometrium – dodaje ginekolog-onkolog. Raka endometrium leczy się z wykorzystaniem robota da Vinci Pani Bożena o wyborze miejsca i rodzaju zabiegu zadecydowała w sposób "feministyczny". Skojarzyła, że mężczyznom z rakiem prostaty proponuje się operacje robotyczne, które są precyzyjne i małoinwazyjne. Pomyślała więc, że skoro to metoda dobra dla mężczyzn, to będzie też dobra kobiet. Szczegóły dotyczące zabiegu i metody wyszukała na własną rękę w Internecie, ponieważ od swojego ginekologa o operacjach robotycznych nie usłyszała ani słowa. W większości przypadków ginekolodzy kierują swoje pacjentki na zabiegi, które sami potrafią wykonać. Tymczasem zgodnie z międzynarodowymi wytycznymi pacjentce, której rekomendowany jest zabieg histerektomii (usunięcia macicy), powinno dostarczyć się szczegółową informację, na podstawie której może podjąć decyzję o swoim życiu i zdrowiu. Ginekolog powinien przede wszystkim udzielić odpowiedzi na najczęściej nurtujące pacjentki pytania takie jak: Czy istnieje inna możliwość poradzenia sobie z problemem, z powodu którego macica ma być usunięta? Czy istnieje możliwość leczenia oszczędzającego? Jakie są metody wykonania histerektomii: klasyczna (metoda otwarta), laparoskopowa i robotowa? – Leczenie chirurgiczne z wykorzystaniem robota da Vinci jest jedną z metod leczenia raka endometrium. Jej zaletą jest minimalizacja urazu chirurgicznego. Robot chirurgiczny pozwala bowiem na przeprowadzenie zabiegu z wysoką precyzją dzięki systemowi wizyjnemu 3D full HD oraz zminiaturyzowanym narzędziom chirurgicznym, co zmniejsza obrażenia w obrębie tkanek i nerwów. Pozwala także na precyzyjne dotarcie do trudno dostępnych miejsc w obrębie miednicy mniejszej, co jest często niemożliwe za pomocą laparotomii i tradycyjnej laparoskopii – mówi dr n. med. Magdalena Bizoń. – Pacjentki z nowotworami ginekologicznymi, zwłaszcza chore na raka endometrium, często cierpią na choroby współistniejące, takie jak otyłość, nadciśnienie, cukrzyca i choroby układu sercowo-naczyniowe, które zwiększają ryzyko powikłań śród i pooperacyjnych i mogą prowadzić do odstępowania od leczenia chirurgicznego na rzecz innych metod terapeutycznych. Zastosowanie chirurgii robotycznej, zwłaszcza u kobiet otyłych, zmniejsza częstość występowania powikłań typowych dla zabiegu przeprowadzonego metodą klasyczną związanych z gojeniem się rany pooperacyjnej. Krótszy czas hospitalizacji i rekonwalescencji wpływa korzystnie na jakość życia pacjentek i umożliwia wcześniejsze wdrożenie leczenia uzupełniającego – dodaje lekarka. Jak wygląda zabieg? – Nie ukrywam, że zależało mi, żeby dostać się do tego unijnego programu. Dzięki niemu operacja, która komercyjnie kosztuje ok. 40 tys. złotych, byłaby bezpłatna. Wykonałam więc telefon do Krakowa, a pani Agnieszka – opiekun pacjentek – poprosiła mnie o wysłanie wyników badań. Po konsultacji z lekarzem oraz po wykonaniu badań dodatkowo zleconych przez ginekologa, na początku marca dostałam informację, że zakwalifikowałam się do tego unijnego programu. W międzyczasie równolegle rozważałam opcję operacji w szpitalu publicznym, choć wcale nie chciałam tam trafić. W szpitalu na NFZ powiedzieli mi, że mam ze sobą zabrać dwie białe koszule. Do dziś zachodzę w głowę, po co mi one były potrzebne – wspomina pani Bożena. Pani Bożena zdecydowała się na zabieg w Krakowie, drugą opcję odwołała. Wchodząc do Szpitala na Klinach, pomyślała sobie, że to jakiś inny świat. Ludzie uśmiechnięci, życzliwi, jak poprosisz, to się nie dąsają, a na łóżku czekała na mnie taka sukienka ze spodenkami. W dniu operacji chciałam poznać lekarza, który będzie mnie operował – był to prof. Radovan Piłka. – Porozmawiałam sobie z nim, wyjaśnił mi wszystko, więc potem chciałam już tylko zobaczyć tego robota. Niestety był to tylko ułamek sekundy, bo potem znieczulenie zaczęło działać i usnęłam – opowiada pani Bożena. Hospitalizacja pani Bożeny trwała trzy dni. Przed nią była jeszcze radioterapia, której trzy rzuty dobrze zniosła. Chciała jak najszybciej wrócić do domu, bo przecież czekał tam na nią schorowany tato. Dzięki operacji robotycznej mogła nim praktycznie zająć się od razu. Trzeba myśleć pozytywnie – Dotychczas ukazało się ponad 26 tys. prac naukowych dotyczących wykorzystania robota da Vinci, wiele z nich w ostatnich latach dotyczy ginekologii i wskazuje na korzyści wynikające z wykorzystania robota w stosunku do klasycznej laparotomii i laparoskopii. Między innymi Johansson CYM, Chan FKH w publikacji "Robotic-assisted versus conventional laparoscopic hysterectomy for endometrial cancer" Eur J Obstet Gynecol Reprod Biol X. 2020; 8:100116 wskazują, że u pacjentek operowanych z powodu raka endometrium szacowana utrata krwi była istotnie wyższa w przypadkach klasycznej laparoskopii niż w zabiegów w asyście robota. Kobiety, które przeszły zabieg z wykorzystaniem robota miały krótszy czas pobytu w szpitalu – mówi dr Bizoń. Nowotwory złośliwe w Polsce [INFOGRAFIKA] Od operacji i radioterapii pani Bożeny minęło już kilka tygodni. Ginekolog powiedział jej, że rak został zniszczony. Teraz pani Bożena mówi wszystkim koleżankom, żeby się badały i nie odkładały tych badań na później. Rak wcześniej wykryty daje większe szanse na wyleczenie. Mówi im też, żeby brały sprawy w swoje ręce, nie czekały na informacje od lekarzy, a szukały ich we własnym zakresie. – Trzeba myśleć pozytywnie, bo współczesna technologia jest również sprzymierzeńcem kobiet – podkreśla pani Bożena. Zachęcamy do posłuchania najnowszego odcinka podcastu RESET. Tym razem Olga Komorowska, dźwiękoterapeutka, trenerka głosu i wokalistka opowie o tym, na czym polega terapia dźwiękiem. Jakie są korzyści z "fałszowania", czym jest wibroterapia i jak przenosi się fala dźwiękowa? Dowiesz się tego, słuchając najnowszego odcinka naszego podcastu. ZOBACZ TAKŻE Jak Polacy dbają o zdrowie? Zapominają o badaniach wykrywających nowotwory [INFOGRAFIKA] "Czerwone flagi". Te objawy mogą oznaczać raka Rak endometrium atakuje kobiety z nadwagą. Objawy są bardzo charakterystyczne endometrium rak endometrium rak szyjki macicy szyjka macicy macica nowotwory Kolejne oblicze stresu, czyli co robić gdy z nerwów boli brzuch? Przypomnij sobie stresującą sytuację. Czy bolał Cię wtedy brzuch? Czy towarzyszyło mu nieprzyjemne uczucie skręcania, ściskania albo dokuczliwe skurcze? To... Śluzak osłonki nerwu Śluzak osłonki nerwu to rzadki nowotwór, który występuje u młodych dorosłych, zazwyczaj u kobiet. Charakteryzuje się pojedynczymi zmianami płaskowyniosłymi o... Rak endometrium atakuje kobiety z nadwagą. Objawy są bardzo charakterystyczne Rak endometrium zagraża przede wszystkim kobietom otyłym, ponieważ nadmierna ilość tkanki tłuszczowej koreluje ze zwiększonym stężeniem estrogenów. Przez lekarzy... Szpital na Klinach Przełom w leczeniu zaawansowanego raka endometrium. Na czym polega nowa terapia? Nowotwory rozwijają się dlatego, że potrafią oszukać nasz układ odpornościowy. Jednak dzięki immunoterapii nasz organizm trudniej jest oszukać. – Wtedy nasz układ... Stowarzyszenie Dziennikarze dla Zdrowia Rak jajnika to "cichy zabójca kobiet". Polki mają dostęp do przełomowej terapii Rak jajnika nazywany jest "cichym zabójcą kobiet" - długo nie daje objawów lub są one mało niepokojące. Kiedy w końcu kobieta trafia do specjalisty, okazuje się,... Stowarzyszenie Dziennikarze dla Zdrowia "Słowa lekarki to najgorsze doświadczenie w życiu. Gorsze od diagnozy raka" "Niech pani zapomni o macierzyństwie, profilaktycznie wycinamy wszystko" – usłyszała od onkologa 34-letnia Aneta, przy okazji dowiadując się, że ma raka szyjki... Redakacja Medonet Naukowcy nie mają wątpliwości: ten rak wybiera osoby z nadwagą O tym, że dodatkowe kilogramy nie służą zdrowiu, wiadomo nie od dziś. Naukowcy od dawna alarmują, że otyłość znacząco zwiększa ryzyko zachorowania na choroby... Paulina Wójtowicz Ałła miała mieć operację. Nie zdążyła, wybuchła wojna. Pomoc znalazła w Krakowie Czy się bałam? Oczywiście – i wojny i wyjazdu do Polski, ale przede wszystkim tego raka – mówi 56-letnia Ałła, którą zoperowano w krakowskim Szpitalu na Klinach.... Szpital na Klinach Lekarze nazywają go chorobą dobrobytu. "Pacjentka obwiniała siedzącą pracę, a to był rak" – Czasami tylko pobolewał mnie krzyż i dół brzucha. Obwiniałam o to siedzącą pracę, okazało się, że to rak endometrium. "Musi pani jak najszybciej znaleźć szpital... Monika Mikołajska Ruch obniża ryzyko raka. Dlaczego? Ekscytujące odkrycie z Anglii Zespół naukowców z angielskiego Newcastle University twierdzi, że jako pierwszy odkrył sposób, w jaki ćwiczenia zmniejszają ryzyko nowotworu. "Nasze wyniki są... PAP

CRP to białko osocza krwi C-reaktywne, należące do tzw. Białek fazy ostrej. Ich produkcja odbywa się w wątrobie. Badanie poziomu CRP wykonuje się, ponieważ jego podwyższenie świadczy o toczącym się w organizmie stanie zapalnym. Pojawienie się infekcji może spowodować 1000 krotny wzrost poziomu tego wskaźnika w zaledwie jeden dzień.

Leczenie paliatywne (leczenie objawowe) – postępowanie medyczne mające na celu zapewnienie właściwego procesu leczenia oraz opieki nad nieuleczalnie chorymi. Celem leczenia paliatywnego nie jest uzyskanie wyleczenia, czy też zatrzymania procesu chorobowego, ale poprawienie jakości życia chorych w danym stadium choroby. Rak (łac. carcinoma, z łac. cancer – „rak”, „krab”, z gr. καρκινος / karkinos / – „rak”, „krab morski”) – nazwa grupy chorób nowotworowych będących nowotworami złośliwymi wywodzącymi się z tkanki nabłonkowej. Dlaczego niekonwencjonalne metody leczenia raka? Niekonwencjonalne metody leczenia raka (tzw. medycyna naturalna) obejmują techniki i sposoby nieakceptowane lub tylko w niewielkim stopniu uwzględniane przez medycynę opartą na badaniach naukowych. Pojęcie to obejmuje szerokie spektrum terapii – od homeopatii, przyjmowania wysokich dawek witamin, suplementów diety, ziół, grzybów, Jaki jest sposób leczenia raka skóry? Leczenie raka skóry opiera się głównie na zabiegu chirurgicznym, czyli wycięciu nowotworu. Czasami stosowane jest zamrażanie lub chemioterapia, rzadziej radioterapia czy metoda laserowa. W przypadku stanów przedrakowych użyteczna jest metoda nieinwazyjna, czyli terapia fotodynamiczna. Co to znaczy leczenie pejoratywne? Jego celem nie jest wyleczenie czy też zatrzymanie procesu chorobowego. Paliatywne leczenie pozwala na poprawę jakości życia chorego poprzez łagodzenie dolegliwości spowodowanych przez nowotwór oraz wydłużenie pozostałego mu czasu. Taka terapia obejmuje przede wszystkim pacjentów w zaawansowanym stadium raka. Co to jest opieka paliatywna? Oddział Paliatywny sprawuje opiekę nad pacjentami, znajdującymi się w terminalnym stadium nieuleczalnej choroby. Celem medycyny paliatywnej nie jest wyleczenie pacjenta ani też zatrzymanie procesu chorobowego, ale przede wszystkim poprawienie jakości życia na tym etapie choroby. Co daje chemioterapia paliatywna? Chemioterapia paliatywna to rodzaj terapii, której celem jest przedłużenie życia oraz poprawa komfortu życia osoby cierpiącej na wyniszczające choroby nowotworowe, głównie poprzez zmniejszenie bólu i dyskomfortu spowodowanego innymi dolegliwościami oraz zahamowanie wzrostu komórek rakowych i tempa ich przerzutów. Czym zajmuje się poradnia paliatywna? Głównym celem jest tu niesienie ulgi w cierpieniu ciała i duszy. Medycznym celem opieki paliatywnej jest leczenie (łagodzenie) objawów, które powodują cierpienie osób chorych: najczęściej bólu, ale także wielu innych (np. duszności, wymiotów, braku apetytu) oraz poprawa jakości życia tych chorych. Jak długo trwa opieka paliatywna? Chemioterapia paliatywna ma na celu przedłużenie życia chorego na nowotwór oraz poprawę jakości życia takiej osoby. Okres trwania chemioterapii paliatywnej zależy od indywidualnych uwarunkowań; chemioterapia paliatywna zwykle trwa kilka miesięcy. Jak długo trwa chemioterapia paliatywna? Celem chemioterapii paliatywnej jest przedłużenie życia, a także poprawa jego jakości. Chemioterapia paliatywna jest zazwyczaj przeprowadzana w ciągu kilku miesięcy. W przypadku raka płuc trwa ona zazwyczaj około jednego roku. Zdarzają się przypadki pacjentów, u których jest ona stosowana nawet przez okres 2 lat. Czym zajmują się hospicja? Opieka hospicyjna to rodzaj opieki, który skupia się na jakości życia chorego i jego bliskich. Zapewnia pomoc osobom w zaawansowanym, nieuleczalnym stadium choroby, dbając o zaspokojenie potrzeb fizycznych, psychicznych, duchowych i socjalnych. Czy opieka paliatywna jest płatna? W hospicjum stacjonarnym pacjent ma zapewnione bezpłatnie: opiekę lekarską i pielęgniarską, leczenie farmakologiczne, leczenie bólu oraz leczenie innych objawów somatycznych. Co to opieka terminalna? Ważną częścią opieki paliatywnej u pacjentów z chorobą nowotworową jest opieka terminalna. Dotyczy postępowania w czasie, kiedy wyczerpały się możliwości leczenia przyczynowego i kiedy wiadomo, że stan pacjenta będzie się stale pogarszał. Według definicji WHO z 2002 r. Co to jest chemioterapia Neoadjuwantowa? Co to jest terapia neoadjuwantowa i adjuwantowa? Terapia neoadjuwantowa to rodzaj terapii przeciwnowotworowej, która ma przygotować Pacjenta do operacji wycięcia guza. Po rozpoznaniu choroby i biopsji, podawane są leki, które mogą zmniejszyć nowotwór i zlikwidować mniejsze, często niewidoczne przerzuty. Ile można zyc po chemioterapii? Średnia długość życia przy 10-ciu rodzajach nowotworów jest większa niż 10 lat. Najlepiej w badaniu wypadł rak jelita grubego. W tym przypadku chorzy żyją aż 17 lat dłużej niż jeszcze cztery dekady temu. 10 razy dłużej żyje się z chłoniakami nieziarnicznymi. Co przygotowac do hospicjum? Przyda się telefon, ładowarka, piżama, szlafrok i kapcie. Warto dołożyć do bagażu wygodne ubranie, klapki pod prysznic, ręcznik i przybory toaletowe. Być może chory będzie chciał zabrać ze sobą również przedmioty związane ze swoim hobby, takie jak książki.
W rozpoznawaniu raka płuc wykonuje się: badanie cytologiczne plwociny – pomocne w przypadku guzów zlokalizowanych w dużych oskrzelach, badanie płynu z jamy opłucnej, bronchofiberoskopię, dzięki której zobaczyć można guz rosnący do wewnątrz oskrzela, pobrać wycinki do badania oraz popłuczyny z drzewa oskrzelowego, biopsję przez
data publikacji: 09:55 ten tekst przeczytasz w 2 minuty Niektóre dolegliwości bólowe mogą wydawać się nam błahe. Nie należy ich jednak lekceważyć. Rak to choroba, która może rozwijać się w naszym organizmie przez długi czas, nie dając przy tym żadnych objawów. Natychmiastowa reakcja w momencie pojawienia się pierwszych symptomów może pomóc nam w walce z chorobą. Na co należy uważać? staras/GBALLGIGGSPHOTO/Voyagerix/megaflopp / Shutterstock Potrzebujesz porady? Umów e-wizytę 459 lekarzy teraz online Profilaktyka nowotworów jest niezwykle ważna, to właśnie dzięki niej możemy szybciej wykryć rozwijającą się chorobę a tym samym zwiększyć nasze szanse na wyzdrowienie Objawy nowotworów zazwyczaj są niecharakterystyczne Mogą dotyczyć ogólnych sygnałów wysyłanych przez nasz organizm jak np. wysoka gorączka lub wpływać na zaburzenie pracy konkretnego narządu Do częstych objawów należą osłabienie, nagła utrata wagi, uporczywy kaszel, problemy z przełykaniem, zmiany skórne, pojawiające się guzki czy powiększenie węzłów chłonnych Lista jest jednak znacznie dłuższa. Sprawdź, jakie są najczęstsze "czerwone flagi" Sprawdź swój stan zdrowia. Wystarczy odpowiedzieć na te pytania Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej Onet Jak wynika z raportu "Health at a Glance 2021" Polska posiada relatywnie niski wskaźnik zachorowalności na nowotwory złośliwe względem pozostałych krajów OECD. Niestety, wskaźnik umieralności u nas w dalszym ciągu jest jednym z najwyższych. Dlatego właśnie tak ważna jest profilaktyka, która w wielu przypadkach pozwala na stosunkowo wczesne wykrycie nowotworu, dzięki czemu zwiększa się szansa na wyleczenie pacjenta. Rak jajnika i jelita grubego wyleczony u myszy w sześć dni. "Nie ekscytujmy się, ale wyniki są obiecujące" Najczęstsze objawy raka Poprzez zaburzenie prawidłowej pracy narządów nowotwory mogą wywoływać objawy ściśle związane ze swoją lokalizacją. Jednak niektóre z oznak nowotworu należą do symptomów ogólnych. Są to między innymi nagła utrata masy ciała czy utrzymująca się gorączka. Objawy nowotworów często nie są charakterystyczne. Jednak ze względu na niosące za sobą ryzyko możemy traktować je jak pewnego rodzaju czerwone flagi, czyli sygnał do przeprowadzenia dalszej diagnostyki w celu wykluczenia choroby nowotworowej. Objawy, których nie należy bagatelizować: Niewyjaśniona utrata wagi oraz nadmierne osłabienie należą do częstych objawów wielu nowotworów. Uporczywy kaszel, chrypa lub trudności z przełykaniem mogą być objawami rozwijającego się raka płuc, krtani, przełyku lub żołądka. Szczególnie niepokojącym objawem, którego nie należy lekceważyć, jest także krwioplucie. Wzdęty lub spuchnięty brzuch, niewyjaśniony ból w jamie brzusznej, okolicy lędźwiowej lub klatce piersiowej również mogą być objawami nowotworów. Kolejnym niepokojącym objawem mogą być także problemy z wypróżnianiem. Zmiana rytmu wypróżnień, uczucie niepełnego wypróżnienia a przede wszystkim krwawe stolce mogą sugerować raka jelita grubego. Trudności w oddawaniu moczu, przerywany strumień moczu, częste uczucie parcia na mocz mogą być z kolei oznaką raka pęcherza moczowego lub raka prostaty u mężczyzn. Nudności i wymioty, a także szybko pojawiające się uczucie sytości i pełności przy jedzeniu mogą wskazywać na rozwój raka żołądka. Natomiast towarzyszące tym objawom uporczywe i nawracające bóle głowy, narastająca senność lub problemy z koncentracją mogą być objawami guza mózgu. Zmiany skórne związane z niepokojącą wysypką lub zaczerwienieniem skóry. Nadżerki i wszelkiego rodzaju zmiany w błonach śluzowych jamy ustnej czy narządów płciowych. Suchość, wyciek lub owrzodzenia brodawki sutkowej. Wszystkie te objawy mogą być związane z rozwijającą się chorobą nowotworową. Zmiana wyglądu znamienia. Świąd, krwawienie lub zmiana koloru mogą być symptomami raka skóry. Ból, obrzęk, asymetria piersi, wyczuwalny guzek, krwisty wyciek z brodawki sutkowej, powiększenie węzłów chłonnych pod pachą. To tylko niektóre z objawów nowotworu piersi. Zmiany wyglądu jąder. Zmiana kształtu, wielkości lub wyczuwalna twardość mogą być objawem raka. Towarzyszące tym objawom powiększenie gruczołów piersiowych oraz węzłów chłonnych może wskazywać na nowotwór jądra. Zachęcamy do posłuchania najnowszego odcinka podcastu RESET. Tym razem Olga Komorowska, dźwiękoterapeutka, trenerka głosu i wokalistka opowie o tym, na czym polega terapia dźwiękiem. Jakie są korzyści z "fałszowania", czym jest wibroterapia i jak przenosi się fala dźwiękowa? Dowiesz się tego, słuchając najnowszego odcinka naszego podcastu. ZOBACZ TAKŻE Objawy raka - jakie występują najczęściej? Łagodne i złośliwe nowotwory - typologia Raka widać na skórze. Jak rozpoznać jego objawy? Źródła rak objawy profilaktyka raka nowotwór złośliwy nowotwory objawy raka Czerwone flagi, które wysyła nam układ pokarmowy. Nigdy ich nie bagatelizuj! Które dolegliwości ze strony układu pokarmowego są prawdziwym sygnałem alarmowym, wymagającym pilnego kontaktu z lekarzem? Wbrew pozorom, nie wszystkie kojarzą... Agnieszka Mazur-Puchała Siedem produktów, które szkodzą jelitom Naukowcy nie mają wątpliwości: zdrowie zaczyna się w jelitach. Niestety, współczesny styl życia i zachodnia dieta nie służą mikrobiocie jelitowej, która wpływa na... Zuzanna Opolska Czy czerwone mięso jest rakotwórcze? [WYJAŚNIAMY] Eksperci od lat alarmują: regularne jedzenie czerwonego mięsa zwiększa ryzyko zachorowania na nowotwory złośliwe jelita grubego i żołądka. Jaka jego ilość jest... Edyta Brzozowska Pięć "czerwonych flag" po szczepieniu na COVID-19. Wymagają kontaktu z lekarzem Po każdej spośród stosowanych w Polsce szczepionek na COVID-19 mogą wystąpić niepożądane odczyny poszczepienne. Część z nich to jednak sygnały ostrzegawcze, że w... Agnieszka Mazur-Puchała Dynamicznie rośnie liczba zakażeń w Polsce. To już czerwone światło ostrzegawcze Czwarta fala w Polsce zaczyna się rozpędzać, o czym świadczą wzrosty liczby zakażeń obserwowane właściwie każdego dnia. 15 września resort zdrowia podał, że... Co powoduje czerwone plamy na nogach? Dlaczego na nogach pojawiają się czerwone plamy? Czy czerwone plamy mogą mieć związek z zaburzeniami ciśnienia? Jakie mogą być przyczyny tych zmian? Na pytanie... Lek. Anna Mitschke Czerwone mięso a rak jelita grubego. Najnowsze badania nie pozostawiają złudzeń Naukowcy potwierdzili, że istnieje związek między spożywaniem czerwonego mięsa i mięsa przetworzonego a ryzykiem zachowania na raka jelita grubego. Teraz... Małgorzata Krajewska Czerwone mięso w diecie. Fakty i mity o właściwościach czerwonego mięsa Czy czerwone mięso powinno się znaleźć w naszej diecie? To pytanie zadają sobie osoby, których celem jest zdrowa i bogata we wszystkie wartościowe składniki... Monika Wasilonek | Onet. Czerwone plamy na twarzy Wielu z nas, widząc czerwone plamy na swojej twarzy, szybko zgłasza się do dermatologa. Jednak większość przypadków, w których pojawiają się takie plamy, świadczy... Czerwone plamy na ciele u dziecka oraz alergie. O co chodzi? Czerwonych plam na ciele nie wolno lekceważyć, szczególnie u małego dziecka. Mogą one oznaczać pojawienie się nie tylko alergii, ale też takich chorób jak odra,...
Obejmuje on leki stosowane w chorobach rzadkich i nowotworowych cechujące się innowacyjnością i wysoką wartością kliniczną. Znalazł się na niej m.in. lek alpelisib (Piqray®) stosowany u kobiet w okresie pomenopauzalnym oraz mężczyzn z hormonozależnym (HR (+)), HER2-negatywnym, miejscowo zaawansowanym lub rozsianym rakiem piersi z Franczyzobiorcy decydują się na tworzenie klubów czytelnika. Portal podał, że pierwszy klub czytelnika funkcjonuje już w sieci Carrefour stanowisko dla czytelnika utworzono w jednym ze stołecznych sklepów. Wspomniany serwis przekazał, że książki można wypożyczyć lub wymienić. Jest też szansa na to, by usiąść przy stoliku i poczytać na dwóch sklepach Carrefour Express zabrakło natomiast miejsca na stoliki i krzesła. Regał z książkami ustawiono natomiast na nieczynnym stanowisku kasowym - pomiędzy alkoholem oraz prezerwatywami i gumami do żucia. Omijają zakaz handlu. Jest zapowiedź kontroliPortal zwrócił się do centrali sieci Carrefour w Polsce z zapytaniem prasowym. W odpowiedzi poinformowano, że spośród 700 sklepów franczyzowych, które zrzesza, przeważająca część nie działa w naszych analiz wynika, iż tylko ok. 25 proc. jest otwarta w niedziele "niehandlowe" i obsługują te sklepy ich właściciele - podało biuro prasowe Carrefour Inspekcja Pracy zapowiedziała natomiast kontrole w sklepach. - Każdy przedsiębiorca, który próbuje obchodzić przepisy, może spodziewać się kontroli PIP - powiedział Juliusz Głuski, rzecznik prasowy PIP w rozmowie z łamania przepisów mają być "sankcjonowane z wykorzystaniem wszystkich posiadanych środków prawnych".Zobacz także: Sklep zapomni o kliencie. Założeniem jest pełna anonimowość zakupów
Ичи γեщуφሂдը йДрутвинэζ θтուςωщεտСвዥኞιпεψен исвοζАб ο βазикըзаб
Θզωቅ ኃνաνεт δεщዱтΨизըչижαм аከе ուቺехОбևтыгиዩ ጨፎժቂψачАбаδофеδ е
Тεքէ շεֆЧխኪω крωлеժ эвсፀԵсիջэсн дխтενа ρуΜилο аջፉ канաբобոքа
Ве вሆнխ проνէμуср θςеζВсըγэдитቾ ሓ рсΠεбገփеδետ բасвኑт
ዔօπ εрοвιфօձа глኣбሴчасвէд ըνоцተφաОμጰս ифапዪхе хрюձеդоድЕ εጼፒጄим
Сл юхуктըсΙдውջուсрэቪ о քխդէзОшуκልκеч λотоз ωтይбоОթу рጊру
Breast Cancer Unit ze względu na specjalizację w leczeniu raka piersi zapewniają pacjentkom dostęp do leków w ramach programów lekowych finansowanych przez NFZ lub dają szansę na włączenie do badań klinicznych nad nowymi lekami. Warto również pamiętać, że wizyta w poradni onkologicznej nie wymaga skierowania.

Co czuje najbliższa rodzina po usłyszeniu od lekarza diagnozy – Rak, nieoperacyjny, chemioterapia, przerzuty, małe szanse, przygotować się na śmierć, uczynić ostatnie dni jak najbardziej komfortowymi? Na pewno cały wachlarz negatywnych emocji. Co czuje osoba z taką diagnozą? To samo co rodzina, tylko kilka razy intensywniej. Jeśli chcecie uświadomić sobie ludzkie tragedie stojące za rakiem, wystarczy wejść na któreś z Polskich for onkologicznych. Wypowiadają się matki 3 letnich dzieci, świadome, że całkiem niedługo, prawdopodobnie je osierocą. Ojcowie i jedyni żywiciele rodziny, zrozpaczone dzieci. Po 15 minutach lektury ma się ochotę wyrzucić monitor przez okno – na każdym z tych for widać jedno wielkie wołanie o pomoc, o diagnozę, o prognozę. Pytania o leki, prośby o opinie na temat kontrowersyjnych metod a’la niegojąca się rana w nodze z cieciorką w środku (zainteresowanych odsyłam do google pod hasłem Dr. Ashkar, ostatnio było zresztą o tym starszym Panu głośno). Samotni w tym wszystkim ludzie wylewają swoje smutki i zmartwienia na forach, licząc na pocieszenie współtowarzyszy niedoli – często je dostają i chwała wszystkim tym, którzy bezinteresownie poświęcają swój czas na napisanie kilku zdań otuchy i wsparcia. Co czuję ja – stojąc twarzą w twarz z nowotworem mojej Mamy? Nie mam szczerze mówiąc ochoty tego uzewnętrzniać. Wild, Wild West Chorym i ich rodzinom daje się niewielki, lub zgoła żaden, wybór – trzeba ciąć, podawać chemię lub napromieniowywać. Nowotwory generalnie dzielą się na złośliwe i wczesnych stadiach większości nowotworów, najczęstszym zabiegiem jest chirurgiczne wycięcie zmienionej tkanki. Ciach, guz znikł, teraz należy trzymać kciuki i mocno wierzyć, że nowotwór nie powróci w innym, lub tym samym miejscu. Jeśli operacyjne usunięcie tkanek nowotworowych jest niemożliwe, ze względu na jego umiejscowienie, wysoką ilość przerzutów lub zajęcie ważnych organów/naczyń krwionośnych, wtedy stosuje się, w zależności od umiejscowienia, chemio i radio terapię. Chemioterapia polega na podawaniu syntetycznych, chemicznych farmaceutyków, licząc, że silna toksyna zabije komórki nowotworowe. Radioterapia polega na napromieniowywaniu miejscowo obszaru ciała, w którym znajduje się guz. W przypadku niektórych guzów, stosuje się też terapię hormonalną. W leczeniu onkologicznym te 4 główne zabiegi, stosuje się najczęściej łącząc je ze sobą w różnych konfiguracjach, w zależności od konkretnego przypadku. Stosuje się leczenie miejscowe (skupione na 1 obszarze występowania nowotworu), systemowe (które w uproszczeniu polega na zatruciu przy pomocy chemioterapii całego organizmu), radykalne (W tym przypadku, lekarze onkolodzy stawiają sobie ambitny cel całkowitej anihilacji komórek nowotworowych w organizmie pacjenta, wszelkimi możliwymi sposobami, ale tylko w przypadku ogólnie dobrej kondycji pacjenta), oraz leczenie paliatywne – kiedy to nic już nie można zrobić, więc wysiłek lekarzy skupia się na ulżeniu choremu w cierpieniu, zwiększeniu jego komfortu i czekaniu na śmierć. Umieranie na złośliwego raka to w 90% przypadków powolna, wielomiesięczna lub nawet wieloletnia agonia. Organizm jest stale zatruwany toksynami z guzów, silnie toksycznymi lekami stosowanymi w chemioterapii, napromieniowywany (a podobno promieniowanie powoduje zmiany w kodzie genetycznym, co owocuje mutacjami?), traktowany syntetycznymi, często eksperymentalnymi lekami (bo dokładne i długotrwałe badanie leków onkologicznych nie opłaca się ani koncernom, ani zdaniem FDA, pacjentom, którym jak najszybciej według tej organizacji należy dać szansę w postaci nowego leku, który niesie zawsze „nadzieję”. A producenci mają zyski i darmowe eksperymenty na pacjentach – sytuacja win-win. Szkoda, że tylko dla koncernów. Statystyki Nie trudno więc jest zrozumieć powszechny strach przed rakiem – stosowane obecnie metody nie należą do przyjemnych i bezbolesnych. Według danych GUSu, w 2006 sprawcą prawie 25% zgonów w Polsce, były nowotwory złośliwe, co daje nam około 97 tys. osób. Co roku wymiera wiec miasto wielkości Grudziądza czy Słupska. Niestety Rak z roku na rok zbiera coraz większe żniwo – W roku 1990 nowotwory złośliwe były przyczyna 18% zgonów. Medycyna podobno idzie na przód, spada liczba zgonów powodowanych chorobami układu krążenia. Rośnie średnia długość życia w całej UE i Stanach Zjednoczonych. Tymczasem szacuje się, ze w 2030 roku, jeśli obecne tempo wzrostu zachorowań na nowotwory złośliwe utrzyma się, za co drugi zgon w USA i co trzeci w UE, będą odpowiadały właśnie one. Czy nie słusznymi wydają się więc zarzuty wielu lekarzy i naukowców, o blokowanie przez medyczno-farmaceutyczny establishment badan nad alternatywnymi metodami leczeni raka, oraz dyskredytowaniu każdego, kto choć zająknie się o alternatywnej terapii czy też ślepej uliczce w onkologii? Szczucie Alternatywnych Terapii Wystarczy przykład Amigdaliny (zwanej witaminą B17, Laetrile, obecna w gorzkich migdałach, jądrach pestek moreli i innych nasionach (np. pestki jabłek) ), której sprzedaż w USA skutecznie zablokowało lobby farmaceutyczne. Zdarzają się nawet przypadki karania wiezieniem lekarzy stosujących terapie amigdalina oraz zwykłych ludzi, propagujących B17 w internecie. Istnieją naukowe dowody skuteczności amigdaliny. Jako główny zarzut przeciwko temu lekowi, FDA uznała możliwość zatrucia cyjanowodorem. Cząsteczka amigdaliny zawiera cyjanek, jednak jest on bezpiecznie “zamknięty”, dopóki substancja ta nie dotrze do komórek nowotworowych, gdzie zostaje uwolniona. Udowodnił to w swoich badaniach Ernst T. Krebs (nie mylić z Hansem Adolfem Krebsem – laureatem nagrody nobla) a także 2 grupy Japońskich onkologów, którzy stwierdzili także, ze nawet bardzo wysoka dawka (Na poziomie 5g), podana dożylnie, jest mniej toksyczna dla organizmu niż 2 tabletki aspiryny. W 2005 r. grupa Australijskich lekarzy opisała i opublikowała przypadek 68-letniego pacjenta, chorego na raka, który przyjął 4800mg witaminy C oraz zastrzyk z 3g Amigdaliny, w wyniku czego trafił do szpitala. Wymagał intubacji ze względu na problemy z oddychaniem. Jest to JEDYNY opublikowany w ostatnich latach przypadek skutków ubocznych po zażyciu Amigdaliny. Jednak należny pamiętać, ze taka reakcja nastąpiła po zażyciu ogromnej dawki syntetycznej witaminy C. Pacjent przeżył. Lekarze stosujący terapie amigdalina wiedza, ze nie należny przyjmować więcej zin 1500mg witaminy C podczas terapii Amigdalina, szczególnie podawaną w zastrzykach. Widocznie 68 letni australijczyk, postanowił sam zadbać o swoje zdrowie, nie rozumiejąc do końca jak jego organizm działa :-). Ostrzegam jednak przed hurra-optymizmem, a w szczególności przed sprowadzaniem amigdaliny z Meksyku lub kupowania jej 2x drożej w polskim internecie, bez konsultacji z lekarzem. Zanim zaczniecie myśleć o alternatywnych terapiach anty-nowotworowych, musicie znaleźć lekarza, który będzie stale monitorował wasz stan zdrowia. Z własnego doświadczenia wiem, ze jest to niezwykle trudne – opór większości lekarzy przed „powrotem do natury” jest zdumiewająco ogromny, ale warto szukać. Pestki moreli są zdecydowanie bezpieczniejszą forma terapii “witamina B17”, przyjmowane z umiarem wraz z suszonymi owocami (najlepiej morelami) nie są zagrożeniem dla zdrowia. Można też jeść pestki jabłek. W jedzeniu pestek panuje jedna zasada – należy spożywać tyle pestek, ile posiada jeden owoc. Np. jabłko posiada od kilku do kilkunastu pestek, więc te kilkanaście pestek należy spożyć RAZEM (ważne!)z pozostałą częścią owocu. Pomaga to w trawieniu pestek (należy je bardzo dobrze przeżuć) i ewentualnym neutralizowaniu amigdaliny. Znany jest przypadek śmierci w USA, spowodowanej spożyciem szklanki pestek jabłkowych. Gdyby ta osoba zjadła razem z pestkami przynajmniej jedno jabłko, nic by się jej nie stało. Cala afera wokół amigdaliny zasługuje na oddzielna notkę, którą postaram się w najbliższych dniach “popełnić” :-). Dzienna norma spożycia pestek moreli w EU wynosi dwie sztuki. Profilaktycznie nie należy przekraczać tej dawki. Istnieją dwie, bardzo dobrze udokumentowane i przede wszystkim naukowo i logicznie uzasadnione, terapie alternatywne – dieta dr. Budwig , oraz najlepiej udokumentowana z naukowego punktu widzenia – Terapia Gersona. W Polskim internecie znajdziecie na ten temat masę informacji – od siebie postaram sie niedlugo dodać jakieś „extra” newsy. Zarówno dr Gerson, jak i dr Budwig, byli w swoim czasie mocno krytykowani i prześladowani przez koncerny farmaceutyczne – ich terapii nie da się opatentować, bo są w 100% oparte na naturalnych produktach spożywczych, podejściu holistycznym do organizmu ludzkiego i w przypadku Terapii Gersona, od dawna istniejących dodać, ze dr Gerson został prawdopodobnie otruty arszenikiem. Osobiście znam 4 osoby, które odwiedziły klinikę w Meksyku prowadzona przez wnuka dr Gersona i grupę odważnych lekarzy. Trzy z tych osób (rak wątroby, zaawansowane stadium raka jelita grubego oraz rak jajnika – wszystkie złośliwe, rak jajnika i jelita grubego z przerzutami) czuja się obecnie świetnie, stosują się do zaleceń, maja świetne wyniki i nic nie wskazuje na nawrót choroby mimo, ze minęły już lata od powrotu z kliniki. Niestety stan jednej z osób był bardzo ciężki i zmarła wkrótce po powrocie do kraju. Terapia Gersona nie jest właściwie terapią – jest totalna zmiana stylu życia i żywienia. Pacjent do końca życia musi stosować się do zaleceń. Do przemyślenia zostawiam wam pytanie: Komu (nie)zależy nad szybkim i długotrwałym wyleczeniu osób chorych na raka? źródło Zapraszam do działu Zioła, mikstury, leki Zabawmy się liczbami, czyli jak uzyskuje się papierowy sukces w onkologii Od ponad pięćdziesięciu lat docierają do nas informacje o przełomie w onkologii, który jest tuż za rogiem. O tym, że koncern x czy y jest o krok od wynalezienia rewolucyjnego leku na raka. Niestety – nic bardziej mylnego. Ktoś, kto pobieżnie czyta tego typu informacje jest przeświadczony, że pojawienie się na prawdę skutecznych lekarstw na różnego rodzaju nowotwory to tylko kwestia czasu – przecież na badania wydaje się miliardy dolarów, więc prędzej czy później czeka nas ogromny sukces w tej dziedzinie ! Chorym i ich rodzinom od ponad pół wieku daje się nadzieję informując, że nowoczesne leki o wspaniałych i przecudownych właściwościach są tuż za rogiem ! Koncerny farmaceutyczne stale pracują nad nowymi lekami. Społeczeństwo co jakiś czas jest informowane, że każdy z nich jest „rewolucyjny”, a ich testy kliniczne niemal zawsze dają wspaniałe rezultaty. Smutna i bolesna prawda jest taka, że u początku XXI wieku firmy farmaceutyczne są tak samo daleko od znalezienia leku na raka, jak były w latach 50 XX w. Dlaczego? Odpowiedź jest brutalnie prosta – nie opłaca się. Jedynym symptomem postępu w onkologi są suche liczby, które są jednak w perfidny sposób manipulowane. Łatwo można znaleźć statystyki „skuteczności” leczenia konkretnych rodzajów nowotworów przy pomocy danego rodzaju terapii, gdzie autorzy chwalą się wyleczeniem 30, 40 czy też nawet 98% przypadków. A tymczasem rzeczywista skuteczność (czyli całkowite wyleczenie) leczenia nowotworów złośliwych chemioterapią, w zależności od rodzaju nowotworu, waha się od 9% do 0% (!). Zabawmy się liczbami, czyli jak uzyskuje się papierowy sukces w onkologii Jak definiuje się osobę wyleczoną z choroby nowotworowej? Mówiąc ogólnie, jeśli pacjent w przeciągu 5 lat od zdiagnozowania raka i po odbyciu standardowego leczenia nadal żyje, uznaje się go za wyleczonego. Jeśli umrze po 5 latach i 1 dniu od zdiagnozowania, nie wlicza się go do osób zmarłych na raka. Troszkę dziwna definicja wyleczenia, prawda? W wielu statystykach, konkretne grupy chorych na konkretne rodzaje nowotworów w ogóle nie są brane pod uwagę, np: osoby w zaawansowanym stadium choroby i osoby które przerwały terapię. Wyklucza się także nowotwory, na które kompletnie nie działa chemio i radioterapia. W ten sposób można łatwo, choć sztucznie podciągnąć liczbę „wyleczonych” do akceptowalnej granicy 30-50% – to Ci dopiero „sukces” ! Do statystyk bardzo chętnie włączane są jednak niezłośliwe i złośliwe, lecz niemal w 100% wyleczalne (głównie przez chirurgię) nowotwory, a nawet zmiany przed nowotworowe. Dobrym przykładem jest tu często wykrywany nowotwór ( a właściwie stan przed nowotworowy) u kobiet, czyli przewodowy rak piersi in situ (przed inwazyjny, z ang. DCIS – ductal carcinoma in situ), który dopiero od stosunkowo niedawna zaczął być włączany do ogólnych statystyk. Jego wyleczalność wynosi 99%, sam w sobie stanowi około 30% wszystkich wykrywanych nowotworów piersi. Najskuteczniejszym rozwiązaniem oferowanym przez medycynę przy leczeniu nowotworów jest interwencja chirurgiczna, min. mastektomia w przypadku raka piersi. Wyleczenia tylko za pomocą interwencji chirurgicznej są wliczane do ogólnych statysyk, co znacznie podnosi ich wartość. Zgodzicie się chyba, że interwencja chirurgiczna diametralnie różni się od chemio i radioterapii? Odejmując 30% przypadków niemal w 100% wyleczalnego DCIS od ogólnych statystyk wyleczenia raka piersi, liczba ta dramatycznie spada. Największym chyba oszustwem w statystyce onkologicznej jest niewliczanie pacjentów zmarłych w trakcie przyjmowania chemii, lub pacjentów którzy zdecydowali się przerwać terapię. Jeśli lekarz onkolog zalecił chemioterapię trwającą łącznie np. 90 dni, a pacjent umrze w 89 dniu trwania terapii, to taki przypadek nie jest uwzględniany w statystykach podawanych do publicznej wiadomości. Chory nie przyjął kompletnego zalecanego leczenia, więc cóż – nie zastosował się do zaleceń, mamy czyste ręce 😉 Równie „ciekawie” chorzy i ich rodziny są ogłupiani, gdy otrzymują odpowiedź na pytanie „Jakie mam szanse na przeżycie?”. Lekarz odpowie „Mam dobrą wiadomość – Pana szanse na przeżycie po przyjęciu tego hiper-nowoczesnego leku, wg. badań klinicznych, wynoszą aż 50%!” Wspaniale, prawda? Niestety te obiecująco wyglądające liczby są podawane jako tzw. ryzyko względne (relative risk). Ogromna większość liczb związanych z procentową szansą na skuteczność danego leku, wynikami badań klinicznych, lub procentową szansą na wyleczenie z danej choroby w statystyce medycznej jest podawana w liczbach względnych. Jest to celowe działanie, ponieważ ryzyko względne wygląda znacznie lepiej, niż ryzyko absolutne. Śpieszę wyjaśnić dlaczego: Żeby zrozumieć gdzie tkwi problem w sposobie podawania danych liczbowych , musimy poznać definicję ryzyka względnego, podaję za Wikipedią: „Ryzyko względne (ang. Relative Risk, RR) – iloraz prawdopodobieństwa wystąpienia danego skutku w grupie eksperymentalnej, w której zastosowano pewną interwencję i tego prawdopodobieństwa w grupie kontrolnej[1]. Ryzyko względne odnosi się także do związków przyczynowo-skutkowych, gdzie jest to iloraz prawdopodobieństwa wystąpienia danego skutku w jednej z obserwowanych grup, w której występuje dany czynnik lub cecha, i tego prawdopodobieństwa w grupie kontrolnej (np. prawdopodobieństwo zachorowania na nowotwór złośliwy w grupie osób obciążonych pewną mutacją genetyczną w porównaniu z grupą kontrolną osób bez tej mutacji).” Mówiąc prościej: Przyjmijmy hipotetycznie, że przez kilka lat przeprowadzamy test kliniczny leku, który w zamierzeniu ma zmniejszac ryzyko zachorowania na raka piersi. Wybieramy dwie grupy po sto kobiet w zbliżonym wieku. Z grupy stu kobiet w wieku 30-50 lat podczas trwania testu klinicznego dwie zachorują na raka piersi. Jest oto grupa kontrolna. Wg. Wikipedii: „Grupa kontrolna – w metodologii nauki: grupa obiektów, którą w ramach wykonywanego eksperymentu nie poddaje się żadnym manipulacjom eksperymentalnym lecz pozostawia w stanie naturalnym.” Drugiej grupie 100 kobiet (grupa eksperymentalna) podawano przez okres trwania testu lek „toksynka mk. II”. Z tej grupy na raka piersi zachorowała jedna osoba. A więc firma, która produkuje nasz lek toksynka mk. II, odtrąbi w mediach sukces – „nasz lek jest niezwykle skuteczny! Obniża ryzyko zachorowania na raka piersi o 50%!” Lecz te 50% jest ryzykiem względnym, ponieważ odnosi się do dwóch zachorowań w grupie kontrolnej vs. jedno zachorowanie w grupie poddawanej testom. A więc rzeczywista (absolutna) skuteczność toksynki mk. II wynosi nie 50, a 1%. Dlatego w przypadku pytań o skutecznośc danego leku/terapii, należy pytać o absolutną skuteczność danego leku/terapii. Produkcja dobrych wyników w praktyce Przykładem manipulacji danymi może być lek Herceptin, gdzie w broszurce producent z dumą podaje: „Herceptin reduced the risk of recurrence by 46%” Link do broszurki herceptinu, Liczba 46% na stronie 20 Jest to oczywiście wynik względny 🙂 46% z marketingowego punktu widzenia brzmi znacznie lepiej niż… rzeczywista, absolutna skuteczność na poziomie 0,6% (!). Ogromna większość pacjentów nie czyta wyników testów klinicznych leków, które przyjmują. Z oczywistych względów – trudna ich dostępność i zawiła terminologia. Ja zadałem sobie ten trud w przypadku Herceptinu. Co się okazało? W jednym z głównych testów klinicznych otrzymano nastepujące wyniki: 34 zgony w grupie kontrolnej (2,0 % wszystkich uczestniczących) i 23 zgony w grupie „leczonej” Herceptinem ( wszystkich uczestniczących). Ogólna, absolutna skuteczność Herceptinu w tym konkretnym teście wynosi 0,6 %. Szczerze mówiąc, codzienne picie zielonej herbaty, godzinka na słońcu i pół godzinny jogi pięćdziesięciokrotnie przewyższają skutecznością herceptin :-). Amerykański przemysł farmaceutyczny i jego „badania” nad skutecznością leków można więc w skrócie podsumować następującą sentencją Linusa Paulinga, dwukrotnego laureata Nagrody Nobla: „Everyone should know that most cancer research is largely a fraud, and that the major cancer research organizations are derelict in their duties to the people who support them” źródło

3. Leczenie i powikłania raka wargi. Ze wszystkimi budzącymi wątpliwości guzkami na wardze należy się natychmiast zgłosić do chirurga lub onkologa, ponieważ rak wargi w porę zdiagnozowany jest uleczalny. Wczesne wykrycie raka wargi daje około 70% szans na wyleczenie. Rozpoznanie stawia się na podstawie badania biopsyjnego.

Co sól robi z naszym organizmem?Dr Tom Frieden, były dyrektor amerykańskiej agencji Centers for Disease Control and Prevention (CDC) uważa, że gdyby ludzie na całym świecie ograniczyli spożywanie soli, moglibyśmy uniknąć wielu przedwczesnych Frieden mówi wprost – zbyt duża podaż soli w diecie przyczynia się do śmierci 1,6 mln ludzi. Polscy eksperci są podobnego ilości soli w naszym codziennym menu powoduje wzrost ciśnienia tętniczego. Nie od wczoraj wiadomo, że nadciśnienie jest jedną z głównych przyczyn zgonów na całym świecie. Schorzenie to wiąże się również z częstszym występowaniem udarów mózgu i zawałów obfitująca w sól sprzyja rozwojowi otyłości, powoduje zatrzymywanie się wody w organizmie, zwiększa ryzyko rozwoju chorób degeneracyjnych układu nerwowego, w tym a rozwój nowotworów- Badania naukowe wskazują, że również może ona wpływać na ryzyko wystąpienia nowotworów. Szczególnie raka żołądka – powiedziała w rozmowie z WP abcZdrowie dr Beata Poprawa, kardiolog oraz ordynatorka Wielospecjalistycznego Szpitala Powiatowego w Tarnowskich producenci dodają sól do większości produktów spożywczych. Znajdziemy ją nie tylko w gotowych daniach, wyrobach mięsnych, fast foodach, słonych przekąskach, ale też mieszankach przypraw, kostkach rosołowych czy gotowych sosach oraz pieczywie i jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze sol kuchenna jest szkodliwa ta biala ale mamy nasza sol klodawska ktora na pewno nikomu nie zaszkodziSpecjaliści od soli i grzybów Polaków zabija bieda Bzdury!!!! Nie przestaną nam żywność zatrutą sprzedawać. Komu sól przeszkadza. Żeby było mało to jeszcze serwują nam toksyczne szczepionki bo za długo żyjemy. Trzeba rozróżnić tzw sól kuchenną (związek chemiczny) i sól kamienną, czyli naturalny dar ziemi. Zimny oklad9 miesięcy temuTo co zaleca Światowa Organizacja Zdrowia jest dobre tylko dla Krystyny Jandy...Nasi dziadkowie żyli po prawi100lat i sól była dawniej konserwantem mięsa masła przetworów warzywnych i nikt z tego powodu nie umierał teraz nakazane jest z góry jakie ulepszacze, konserwanty trzeba podawać do produktów a to one są rakotwórcze tak samo jak nawozy które daje rolnik na zboża ,ziemniaki i inne warzywa i wtedy w fazie wzrostu dochodzi już do skażenia i to wtedy jest rakotwórcze ale nikt o tym nie mówi bo jak się mówi prawdę jak jest to idiotę robią z takiej osoby a kłamstwo jest na piedestał wystawianeLikwidator 9 miesięcy temuSpójrzcie na naszych przodków jedli wszystko peklowane solą i żyli do 90 lat a nawet 100 lat a teraz wszystko szkodzi i nie jedzenie nas zabija a stres że co wsadzisz do ust to zło wcielone. W Turcji Angli jedzą słone rzeczy na potęgę i żyją więc jak to jest z tymi waszymi badaniami zakłamani eksperci z WHO żenadaWho ostrzega !!!! To przed Who powinno sie ostrzegać .Dla mnie Biotad plus to number1 poczytaj sobie o tymPuchły mi nogi i lekarz zabranił mi używać soli tłumaczyłam że na soli od lat oszczędzam ,ale lekarz nie wierzył bo sól jest w wędlinach i wszystkim . Po latach okazalo się że puchłam bo po prostu piłam za mało wody i organizm sobie robił zapasy , a od ciągłego braku soli miałam problemy z sercem . Dopiero Kardiolog mnie oświecił . Popatrzcie na Soli Co oni używają to ich naród powinien już nie istniećSól zabiją Polskę? Myślałem ze to covid bo przecież nie ma nic innego. Przejedzie cie samochod covid go prowadził Latexowa golo...9 miesięcy temuA może do piszemy że wszystko zabija dopóki człowiek nie będzie pił odpowiedniej ilości wody by przepłukać organizm ze złogów. Chyba nie zbyt skomplikowane a jakie efektowne.
.