Koszty. Roczny koszt studiów to 2209 euro za rok (stan na 2022 rok). Kwota jest stała dla studentów zaczynających studia licencjackie i magisterskie. Od kilku lat studenci 1 roku studiów licencjackich mogą liczyć na obniżkę czesnego. Jeśli:
Astrologowie ogłaszają luty, a więc miesiąc egzaminów. Populacja studentów zmniejsza się. Nadal jednak jest bardzo duża. Dlaczego?Wielu z nas słyszało pewnie od rodziców czy dziadków następujące słowa: Idź na studia, zdobądź dobrą pracę, a wtedy na pewno odniesiesz sukces. W efekcie od prawie trzech dekad wydziały szturmują tysiące studentów spragnionych wielkiej kariery, dorosłego życia, a część z nich może nawet i wiedzy. Nieczęsto się o tym mówi, ale spora grupa z nich zacznie mieć spore wątpliwości co do sensowności obranej przez siebie drogi. Jesteś w tej grupie? Jeśli tak, to znaczy, że trafiłeś na właściwy warto rzucić studia? – film1. Poszedłeś na studia tylko dlatego, że wszyscy idąStudiuję, więc jestem, mógłby powiedzieć Kartezjusz, gdyby żył współcześnie. To w sumie ciekawe, że w czasach dążenia do indywidualizmu i szukania swojej własnej ścieżki tak silne jest przekonanie, że studia są najlepszą i najprostszą drogą do osiągnięcia sukcesu. Przynajmniej tak uważają wspomniani we wstępie rodzice i dziadkowie. I w sumie nie ma ich co winić, bo tak było za ich czasów. Czasy się jednak zmieniły, a myślenie Babcia, która jest najmądrzejszą kobietą jaką kiedykolwiek miałem okazję poznać, za każdym razem, kiedy wracam do domu pyta mnie jak mi idzie na studiach. Dla niej wykształcenie jest dobrem najwyższej wartości. W czasach jej młodości bowiem spotkanie magistra w wiejskiej gminie liczącej sobie około sześciu tysięcy mieszkańców było naprawdę czymś. A posiadanie takiego osobnika w rodzinie można by porównać do wygranej w tamtych czasach studia były elitarne, uczelniany dyplom nie tylko był świadectwem wiedzy, ale także środkiem do społecznego awansu. Dziś zaś magistrów jest na pęczki, gdyż studia nie są już elitarną drogą dla wybranych. Są standardem, a nie przewagą konkurencyjną. Wiele osób ze starszego pokolenia postrzega dyplom magistra, niezależnie od kierunku, za złoty klucz, dzięki któremu można otworzyć wszystkie drzwi. Problem w tym, że w wielu drzwiach powymieniano zamki, przez co dzisiaj, zamiast klucznikiem, często bardziej opłaca się być dobrym Okazało się, że wyobrażenie o studiowaniu nie pokrywa się z rzeczywistościąNie zaprzeczysz chyba, że w wieku 19 lat dość trudno jest dokonać racjonalnej oceny swoich możliwości w kontekście danego kierunku studiów. Skąd mam na sto procent wiedzieć co chcę studiować, jak nawet nie mam pojęcia z czym się te studia je? Niby rozmawiałem ze starszym bratem, mam kilkoro kolegów na drugim roku, a i przecież w telewizji nie raz nie dwa ten temat był wałkowany. Więc chyba mogę mieć w tej kwestii jakieś wyobrażenie, nie?I właśnie wyobrażenie jest w tym przypadku słowem jak na jednych z pierwszych zajęć na prawie (bodajże była to logika) wykładowca zapytał o powody, dla których zdecydowaliśmy się na te studia. Padło wiele standardowych, jak prestiż, status i pieniądze, ale mnie w pamięci szczególnie zapadła wypowiedź koleżanki, która zapragnęła być prawniczką po… obejrzeniu legalnej blondynki. Jak się później okazało codzienna praca prawnika nie jest aż tak różowa jak zostało to w tym filmie pokazane. Jeśli o mnie idzie, to bardziej chodziło o serial “Suits”. Jedyne co mi zostało z Harvey’a Spectera, to szerokie klapy w garniturze i dbałość o to, by zawsze dobrze wymawiano moje nazwisko. Dobre i to 🙂Na zachodzie istnieje instytucja tzw. roku zerowego, w trakcie którego można skutecznie i bez strasznych konsekwencji skonfrontować swoje wyobrażenia na temat studiowania z rzeczywistością. W Polsce niestety jeszcze nikt nie wpadł na pomysł wprowadzenia czegoś takiego. Istnieje jednak tradycja dopuszczania do zajęć tzw. wolnych słuchaczy, którzy mogą bez zobowiązań uczestniczyć w otwartych wykładach, jak również ćwiczeniach, kiedy uzyskają zgodę na drugim roku podjąłem decyzję, że nie chcę dalej studiować swojego kierunku, postanowiłem wykorzystać drugi semestr do tego by pobiegać po różnych wydziałach i samemu się przekonać jak wyglądają prowadzone tam zajęcia. W moim przypadku było to o tyle sensowne, że planowałem studiować w ramach MISHU-u, czyli studiów międzyobszarowych, łączących wiedzę z różnych dziedzin. Szczerze polecam takie sprawdzenie, gdyż daje o wiele większą pewność, że przy wyborze kolejnych studiów nie umoczy się sprawy po raz marginesie dodam, że sesję letnią sobie odpuściłem. Bo nie uwalisz sesji, jeśli do niej nie podejdziesz 😉A skoro już przy uwalaniu egzaminów jesteśmy…3. Oblewasz egzamin za egzaminemZ wyższością patrzysz na swoich kolegów, dla których każdy dzień jest okazją do wypicia. Sumiennie chodzisz na wszystkie zajęcia, zarywasz noce ucząc się do kolokwiów, a kiedy już zdarzy ci się zdrzemnąć, to z podręcznikiem pod poduszką. Wchodzisz na egzamin z buta niczym Barack Obama, lecz po chwili okazuje się, że jedynym sposobem na zaliczenie przedmiotu jest w twoim przypadku styl na „studencką pandę”. Te wszystkie znaki na niebie i ziemi mogą wskazywać na to, że po prostu nie nadajesz się na swoje studia. I choć może to brzmieć boleśnie, to wcale nie znaczy, że nie nadajesz się do prawie poznałem kolegę, który był laureatem olimpiady historycznej ze specjalnością archeologiczną, dzięki czemu mógł dostać się na studia prawnicze bez rekrutacji. Był to zdecydowanie typ naukowca, nie dziwi więc, że od razu i to z sukcesem rzucił się w wir konferencji, publikacji i aktywności w kołach naukowych. Problem jednak w tym, że nie miał podobnego szczęścia do egzaminów. W efekcie, kiedy ostatni raz miałem okazję z nim rozmawiać, nadal nie skończył studiów ze względu na kilka niezdanych dotąd egzaminów. Na kierunku bardziej związanym z jego zainteresowaniami najprawdopodobniej takich problemów by nie miał. Ambicja i chęć bycia konsekwentnym za wszelką cenę kazały mu spędzić osiem lat na wydziale prawa. Nawet nie mam pewności, czy nie tkwi tam do szans i predyspozycji to mit, wbrew pozorom nie można być zwycięzcą tylko w wyniku ciężkiej pracy. Można próbować przebić mur głową, ale młotek nadaje się do tego o wiele bardziej. Dlatego gorąco zachęcam do szukania swoich mocnych stron i dokonywania wyborów, które służą ich rozwojowi. To, że nie idzie ci na studiach, jest niewątpliwie problemem. Nie wszystkie problemy są jednak warte rozwiązywania. Niektóre lepiej po prostu studia tylko z powodu tego, by znaleźć po nich dobrze płatną pracęWiele osób, tak jak wspomniany wcześniej kolega, rezygnuje ze zgłębiania dziedziny, która dawałaby mu frajdę pod wpływem zimnej kalkulacji szans na znalezienie zatrudnienia. Brutalna prawda jest jednak taka, że żadne studia nie gwarantują dzisiaj znalezienia pracy. Nawet te tak prestiżowe jak np. studia nie masz czasu na realizację swoich planów czy pasjiA może warto się zastanowić, czy studia w ogóle są ci do czegokolwiek potrzebne? Ja zdecydowałem się je skończyć z dwóch powodów: po pierwsze obiecałem babci, po drugie chciałbym wykładać na uczelni, a do tego potrzebny jest certyfikat magistra. Gdyby tych dwóch czynników nie było, to prawdopodobnie bym go nie robił. Mój szef nie potrzebuje potwierdzenia w postaci kawałka papieru 🙂Na aktualnym rynku pracy bardziej niż wiedza, liczą się doświadczenie i umiejętności. Ta pierwsza leży dziś na internetowej ulicy, i to nie tylko w wersji potocznej, ale i w pełni naukowej, gdyż większość zachodnich uniwersytetów oferuje darmowe kursy online w wielu praktycznie przydatnych obszarach. Dorzućmy do tego milion darmowych wydarzeń, które codziennie pojawiają się na naszych fejsbukowych tablicach – wystarczy się ruszyć i możemy z nich wynieść więcej niż niejednych, trwających przez cały semestr studia jest banalnie łatwo, wystarczy jedno podanie i próżno będzie szukać twojego nazwiska na liście studiujących. Trudniej jest jednak wsłuchać się w siebie, by odnaleźć odpowiedź na pytanie co powinienem w życiu robić, by mieć z tego frajdę jak i pieniądze. Na drugim roku stanąłem przed wyborem. Albo, poprzez kontynuowanie studiów, starać się zadowalać wszystkich wokół kosztem swoich planów i zadowolenia z życia. Albo zdobyć się na to, by przyznać, że pierwotny wybór był błędem. Wybrałem tę drugą opcję i okazało się to najlepszą decyzją. Ale tylko dlatego, że w swojej głupocie okazałem się na tyle rozsądny, by rozwijać się w dziedzinie, której chciałem następnie się poświęcić. Tylko dzięki temu możesz dzisiaj czytać ten wpis 🙂Jeśli twoje studia przeszkadzają Ci, czy wręcz uniemożliwiają realizację swojej pasji czy planów, to zastanów się, czy nie warto by je zmienić na takie, które tę realizację wesprą. A jeśli dojdziesz do wniosku, że w twojej dziedzinie bardziej niż dyplom liczy się doświadczenie, to zrób wszystko co możesz, by je zdobyć. A potem zrezygnuj ze studiów i zaoszczędzony czas zainwestuj w dalsze poszerzanie swoich horyzontów.
Studia doktoranckie prowadzone są do 31 XII 2023 (art 297 ustawy wprowadzającej) - Zgodnie z tym zapisem osoby przyjęte na studia w roku akademickim 2018/19 mają przed sobą 4 lata studiów + rok przedłużenia + 3 miesiące przedłużenia. Co z prawem do 2 przedłużeń z
Odpowiedz w tym temacie Dodaj nowy temat Poprzednia 1 2 Dalej Strona 1 z 2 Rekomendowane odpowiedzi Witam . Jestem na pierwszym roku geoinformacji . Zastanawiam się nad porzuceniem studiowania i zrobienie sobie rocznej przerwy , ponieważ ten kierunek mnie zupełnie nie interesuje . Ponadto już na samym początku sprawia mi trudności . Jest na nim bardzo dużo matematyki i informatyki a ja wolę WOS i geografię . Poszedł bym do pracy i za rok wybrał studia , które będą mnie interesowały . Myślę że taka przerwa dobrze mi zrobi , ale mam pewne wątpliwości . Czy porzucając teraz studia ( po trzech tygodniach ) będę mógł dajmy na to za rok - rozpocząć studia na innym kierunku tego samego uniwersytetu , lub nawet tego samego wydziału ??? Wiąże się to chyba z punktami ECTS . Czy wtedy te studia będą darmowe ??? Proszę o odpowiedź . Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Hej, Możesz porzucić studiac i zacząć je kiedy będziesz chcial. Nie ma juz limitów punktów ECTS. Temat wielokrotnie walkowany na forum wystarczy poczytać Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Dziękuje za odpowiedź . Zastanawiam się jeszcze nad tym czy przepisać się na inny kierunek np. na gospodarkę przestrzenną na tym samym wydziale . Obawiam się że pójdę na kolejny kierunek który mnie nie interesuje .Gospodarka przestrzenna wymaga zdolności technicznych i umiejętności projektowanie - czego ja nie posiadam .Kolejną kwestią jest to czy w ogóle taka zmiana jest możliwa , ponieważ na geoinformacji którą obecnie studiuje jest 28 osób a na gospodarce przestrzennej 145 osób . Musiałbym nadrobić trzy tygodnie zaległości ( to chyba nie dużo) co by było też pewnie zniechęcające . A może dać sobie spokój i za rok wybrać dobrze przemyślane studia ? Z geoinformacji już zrezygnowałem , nawet nie chodziłem na zajęcia w zeszłym tygodniu . Co byście zrobili na moim miejscu ??? Dzisiaj muszę podjąć decyzję Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Gospodarka przestrzenna to jeden z ciekawszych studiow. Takie jest moje zdanie. Bardzo lubię ten kierunek. Jednak uważam, ze teraz bedzie Ci bardzo ciezko się przenieść. Żeby to zrobić musisz isc na spotkanie z Dziekanem. Jesli go przekonasz to dasz rade. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Jeszcze się zastanowię co zrobić. Czy w przypadku , gdy zdecyduje się na przeniesienie na gospodarkę przestrzenną muszę pisać podanie do Dziekana czy iść na spotkanie osobiście ? A co w przypadku rezygnacji ?? Muszę napisać podanie o rezygnację ze studiów i zanieść je do Dziekanatu ? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Jesli chcesz się przenieść w tak poznym okresie to tylko przez spotkanie z Dziekanem ale musisz miec przy sobie dobrze uzasadnione pytanie. Jesli chcesz zrezygnować zw studiów to zanieść podanie i odbierz dokumenty. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Zanim się przeniesiesz to sprawdź sobie dokładnie jakie przedmioty masz na Gospodarce przestrzennej i przeczytaj ich program, czyli co się pod nimi kryje. Szkoda by było się przenosić jeśli np większość przedmiotów tam Ci nie będzie odpowiadać. Popytaj też studentów tego kierunku najlepiej na wyższych rocznikach odnośnie przedmiotów. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Dobrze, że to jest w ramach jednego Wydziału. To daje Ci jakieś szanse Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Jeśli się zdecydujesz to zrób to po prostu jak najszybciej i od razu idź na rozmowę do Dziekana. Przygotuj sobie dobrą argumentację dlaczego chcesz przenieść się właśnie na ten kierunek. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach i weź ze sobą pisemne podanie. Ale musisz to załatwić w tym tygodniu Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach generalnie czym wcześniej tym lepiej Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Myśle, że to jest ostatni dzwonek, jeśli się teraz za to nie weźmiesz to już Ci sie nie uda Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Najlepiej zadzwoń z rana dzisiaj do biura dziekana, dowiedz się kiedy ma dyżur, napisz podanie, dobrze je uzasadnij i umów się na spotkanie. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach I daj nam znać co załatwiłeś. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Przeczytałem program i przeanalizowałem jakie przedmioty miał bym na gospodarce przestrzennej . Zdałem sobie sprawę że to kierunek nie dla mnie . Wymaga on wyobraźni przestrzennej i zdolności technicznych , czego ja nie posiadam . Także gospodarka przestrzenna odpada . Raczej zrobię rok to wszytko , pójdę do pracy - zarobię na wynajem mieszkania Chyba że uda mi się przenieść na inny wydział . Politologia ,europeistyka , polityka społeczna , administracja , ewentualnie ekonomia lub zarządzanie publiczne to są kierunki które mnie interesują . Mogłem od razu pójść na któryś z nich. Myślę że teraz już za późno na przeniesienie się na inny wydział . Nie wiadomo czy w ogóle dziekan się zgodzi i w dodatku dochodzą zaległości Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Lepiej poczekaj rok, dobrze to przemyśl i wybierz się na wymarzony kierunek studiów. Praca to świetne rozwiązanie, ponieważ zdobędziesz już jakieś doświadczenie Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach To dobrze, że sobie poczytałeś dokładnie o tym kierunku. Jak masz wybrać kierunek i znowu być niezadowolonym to faktycznie lepiej jest zrobić sobie rok przerwy i iść do pracy. Będziesz miał rok na poczytanie o tych kierunkach i zastanowienie się co chciałbyś kiedyś robić. A dzięki pracy będziesz miał możliwośc zdobyć trochę doświadczenia. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Wbrew pozorom możesz na tym całkiem dobrze wyjść, ja po LO miałem 2 lata przerwy, które wykorzystałem na kurs, studium i pracę. I mam coś ciekawego w CV Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Czyli wystarczy że napiszę oświadczenie o rezygnacji ze studiów i zaniosę je do dziekanatu ?? Legitymację muszę oddać ? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Tak wystarczy. Legitymacje musisz oddać. Możesz tez powiedzieć, ze zgubiles wtedy stosowne oświadczenie. Dostaniesz tez obiegówkę czyli bedziesz musial zdobyć pieczątki z bibliotek, ze nie zalegasz z książkami. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach No legitymacja by Ci się przydała Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Można zrobić taki myk, chociaż wiem, że wiele uczelni na to nie pozwala Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Poprzednia 1 2 Dalej Strona 1 z 2 Dołącz do dyskusji Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą. Wypowiedzi z ostatnich 10 dni Przez Setager · Napisano 8 godzin temu Czy ktoś z obecnych studiuje/studiował technologię energii odnawialnej na sggw i chciałbyś się podzielić swoją opinią. Czy mogę się spodziewać dużo zajęć praktycznych i czy raczej wkuwania teorii. Na maturze nie zdawałem fizyki a chemie. Czy warto przed rozpoczęciem roku nadrobić jakieś tematy z fizyki aby nie mieć dużych problemów na pierwszej sesji? Dziękuję z góry za odpowiedź Przez KamilZ · Napisano Poniedziałek o 14:01 Witam Piszę tutaj, bo już sam nie wiem gdzie szukać pomocy. Moja sytuacja wygląda tak że z powodu choroby miałem nie kontynuować studiów,, na początku semestru dostałem indywidualną organizację ale mój stan był zbyt zły aby móc się uczyć. Miesiąc przed sesją, trochę mi się polepszyło i postanowiłem zaliczać aby nie tracić roku. Dogadałem się z wykładowcami i udało im się wszystko zaliczyć. Na zaliczenie seminarium magisterskiego po konsultacji z promotorem (jestem na 1 roku II stopnia) miałem napisać rozdziały teoretyczne pracy magisterskiej. Zostawiłem to na koniec, bo wolałem się uczyć na egzaminy. Ale wyrobiłem się z tym i wysłałem promotorowi 4 dni przed końcem sesji moją pracę. Jednak on tydzień wcześniej już wpisał mi NZAL w drugim terminie. Teraz już po zakończeniu semestru w dziekanacie mówią mi żebym próbował się z nim skontaktować. Ale on nie odpisuje na moje emaile. Czy jest z tej sytuacji jakieś wyjście abym nie musiał powtarzać semestru? Przez Tomek1123 · Napisano Sobota o 21:59 Wpadlem na taki pomysl... chcialbym studiowac geografie oraz drugi kierunek kryminologie, wszystko zaocznie. Pierwszy rok geografii mam prawie caly zaliczony oprucz dwoch przedmiotow... wiec zapisze sie na kryminologie i geografie, w tym roku I rok geografi nie bede studiowal bo mam zlaoczony caly rok prawie tylko te dwa przedmioty zalicze a w tym czasie bede studiowal I rok kryminologii, potem na kryminologii wezme dziekanke i bede studiowal II rok geografii, potem na geografii wezme dziekanke i bede studiowal II rok kryminologii a nastepnie zostanie mi III rok geografii i kryminologii i bede studiowal jednoczesnie te dwa kierunki na ostatnim roku i tak skonze 6 lat studiow w cztery lata... co o tym myslicie??? Przez caesary · Napisano Czwartek o 12:26 Mały update: zmienili mi status z listy rezerwowych na zakwalifikowany na Uniwersytecie Wrocławskim. Przepraszam, że znów zadam to samo pytanie, ale czy powinienem iść tam zamiast do Gdańska? Niby nastawiłem się już na UG i jutro zaplanowałem wyjazd, aby dostarczyć dokumenty, ale Wrocław to jeden z topowych uniwerków z informatyką. Dodatkowo ma opcję uzyskania tytułu inżyniera, a nie licencjata z tego co się orientuję. Gdyby zmieniliby mój status wczoraj, a nie dziś to byłoby o wiele prościej, a tak to znów główkuję i się zamartwiam. Czy warto zmienić w mojej sytuacji wybór na Wrocław? Mam na to czasu dosłownie jeden dzień bo jutro mam jedyną okazję dostarczyć dokumenty na te uczelnie. Najpopularniejsze tematy na forum 202 Przez kuba234 Napisano 9 Stycznia 2017 194 Przez Natalia Napisano 2 Sierpnia 2012

Jak w tytule posta, 2 miesiące temu uzyskałem tytuł magistra na Politechnice Poznańskiej. Studia inżynieryjne relatywnie trudne, nie najtrudniejsze nie informatyka ale nie ukończyłem też najłątwiejszych i poznałem mnóstwo ważnych programów. Nie było wielu na dziennej magisterce, a i tam już dużo pracowało.

Rzucić studia? Parafrazując klasykę: ten kto o tym nie myślał podczas przedzierania się przez kolejne semestry, niech pierwszy rzuci kamieniem. Oto nasza lista: 10 sytuacji, w których mieliśmy dość studiowania Po pierwszym wykładzie z algorytmów …i po pierwszych ćwiczeniach W czasie każdej sesji Gdy program tworzony na projekt przestaje działać, a deadline jest o północy Gry trzeba oddać 5 projektów w ciągu tygodnia Gdy trzeba pisać sprawozdanie z laboratoriów Gdy studiujesz informatykę i słyszysz od wykładowcy Państwo jesteście fizykami Kiedy liczysz, ile razy na wykładzie padło słowo trywialne W czasie pisania pracy inżynierskiej …wielokrotnie Gdy uczysz się do egzaminu inżynierskiego Więcej informacji o życiu studenta (informatyki i nie tylko) znajdziecie w dziale Geeklife. A jakie były lub są wasze doświadczenia z okresu spędzonego na uczelni? Co studiowaliście? Czekamy na wasze historie i opowieści w komentarzach! Jeśli macie jakiegoś gifa, który idealnie pasuje do momentu, w którym zadawaliście sobie pytanie Co ja tutaj robię?, podrzućcie go nam, a z chęcią dodamy wasz moment do listy!

Studia informatyczne - czy rzucić dla pracy? 0. moze najpierw znajdz prace zanim zrezygnujesz z uczelni, ja [CIACH!] kto uczy mlodych ludzi planowania swojego zycia

Studia to świetny okres w życiu, ale może to równie dobrze być kilka lat katorgi. Ja mimo tego, że byłem już na finiszu to rzuciłem to w cholerę i nie żałuję. Chcesz wiedzieć czemu? W ostatnich dniach jak bumerang powracał do mnie temat moich studiów. Jak może wiecie skończyłem licencjat, potem wyjechałem na dwa semestry do Chin, wróciłem i zacząłem magisterkę. Mogę śmiało powiedzieć, że nawet nie szło mi na niej tak źle, ponieważ egzaminy na pierwszym roku zdałem bez większych problemów, a i niemal cały drugi rok zaliczyłem za pierwszym razem. Tylko na jednym egzaminie powinęła mi się noga, no i chęć do pisania pracy nigdy nie nadeszła. Mogę śmiało powiedzieć, że ukończyłem magisterkę prawie w całości, ale zrezygnowałem. Albo uczelnia zrezygnowała ze mnie, zależy jak na to spojrzeć. Ja zachowywałem się jak stereotypowy facet, który chce zerwać z drugą połówką, czyli unikałem kontaktu i starałem się, żebym to nie ja musiał rozpoczynać trudną rozmową. Skutecznie mi się to udawało przez dwa lata i w ciągu tego czasu nie byłem za zajęciach więcej niż 3 razy. Przestałem widzieć w tym sens, więc przestałem chodzić. Po takim czasie uczelnia chyba zrozumiała, że romansuję sobie na boku i nie jest już dla mnie najważniejsza, więc dostałem list, w którym ze mną zerwała (mogła to chociaż mi w twarz powiedzieć!). Stało się, ja i tak nie miałem zamiaru wracać, więc nawet nie płakałem. W sumie to nawet mnie w Polsce nie było, bo siedziałem wtedy na kolejnym stypendium w Chinach. Przechodząc do sedna. Wiele osób dziwi mi się, że podjąłem taką decyzję i nie zdecydowałem się przemęczyć jeszcze trochę, żeby zdobyć papierek. Rozmawiałem o tym z dziesiątkami osób i takich, którzy mnie rozumieją mogę policzyć na palcach jednej ręki. Zdecydowana większość twierdzi, że jestem albo głupi albo leniwy albo nadaje się idealnie do obydwóch tych grup. Ja oczywiście się z tym nie zgadzam i znalazłem nawet kilka powodów dlaczego rzucenie studiów to nie jest taka tragedia, a czasem może to być świetna decyzja. Papierek Ci nic nie da! To jest argument, który słyszałem już tyle razy, że gdybym za każdym razem dostawał za to 5 złotych to już dawno na stadionie kupiłbym sobie ze dwie profesury. Mało jest zawodów, w których rzeczywiście papierek się liczy i bez niego nie mamy nawet szans na myślenie o danej pracy. Nie wiem jak genialny student medycyny, nie zostanie lekarzem bez niego. Może być co najwyżej znachorem w krajach, których nazwy nie umiem wymówić lub Radomiu, ale to tyle. Bez papierka powyżej tego poziomu nie podskoczy. Jest jeszcze kilka takich zawodów, jak chociażby nauczyciel uniwersytecki (np. chińskiego), ale ja nigdy nie chciałem nim zostać. Dlatego papierek nie jest mi do niczego potrzebny, a firmy patrzą na doświadczenie i rzeczywistą wiedzę, czyli w moim przypadku znajomość języka. To mogę sobie potwierdzić licznymi kursami i dyplomami ze stypendiów. Tracisz tylko czas! Macie czasem wrażenie, że przez palce przelatują Wam świetne okazje? Ja kilka razy miałem takie uczucie i cholera, nie chcę, żeby znów się pojawiło. Studia to z jednej strony ogromna szansa, ale w wielu przypadkach to może być strata czasu. Chcesz podróżować i zarabiać na życie pisząc bloga? To zacznij go pisać, a nie odkładasz wszystko na „po studiach”. Wiele osób idzie na studia, ponieważ jest to przedłużenie beztroskiego czasu, kiedy nadal nie trzeba być dorosłym na pełen etat. To takie bardziej zaawansowane liceum, tylko z tą różnicą, że więcej nam wolno, a jak nie przyjdziemy na wykład to wykładowcy będą mieli to gdzieś. Wiele osób zamiast robić to co kocha wegetuje przez kilka lat, żeby mieć te studia. Bo rodzina, bo przyjaciele, bo społeczeństwo… Męczysz się! Ostatni z powodów jest dla mnie najważniejszy i to on skłonił mnie do rzucenia studiów. Na początku chiński strasznie mnie kręcił, ale z czasem to uczucie przygasło. Na piątym roku uświadomiłem się, że studia nie sprawiają mi już żadnej przyjemności i nie widzę w tym swojej przyszłości. To było bardzo męcząco uczucie, ponieważ wiedziałem, że to co robię nie ma dla mnie sensu, ale nadal to robiłem. Uczyłem się, chociaż bardzo nie chciałem. Walczyłem sam ze sobą i pod koniec każdy nowy tekst do tłumaczenia to była katorga, którą przeklinałem pod nosem najwymyślniejszymi epitetami jakie tylko znałem po chińsku. Już wtedy wiedziałem, że nie chcę wiązać się zawodowo z chińskim. Nie potrzebowałem papierka i czułem, że tracę czas, co sprawiało, że męczyło mnie to psychicznie. A ja strasznie nie lubię robić czegoś, co nie ma dla mnie przyszłości. Dlatego zrezygnowałem. A nie szkoda Ci dwóch straconych lat? A kto powiedział, że były stracone? To pytanie słyszałem za każdym razem gdy z kimś o tym rozmawiałem, ZA KAŻDYM! Wszyscy wiedzieli lepiej ode mnie, że brak papierka to 2 stracone lata. Problemem jest to, że ja tego tak nie odbieram. W ciągu tych dwóch lat poznałem wiele ciekawych osób, nauczyłem się setek nieprzydatnych mi znaków, poznałem podstawy klasycznego chińskiego i przede wszystkim zrozumiałem czego nie chcę, a co chcę robić w życiu. Niektórym zrozumienie sensu ich istnienia zajmuje cały życie, więc ja jestem już dobrych kilkadziesiąt lat do przodu. I tak, taka błahostka jest dla mnie warta dwóch lat życia i cieszę się, że wybrałem studia. Trochę tylko żałuję, że nie podjąłem decyzji o rezygnacji nieco wcześniej. Nareszcie udało mi się to wszystko raz i porządnie spisać. Teraz w każdej internetowej rozmowie będę mógł podrzucić drugiej stronie linka, zamiast pisać to wszystko raz jeszcze. Nie chcę żebyście odebrali ten tekst w sensie, że studia nic nie dają, są słabe i w ogóle to nie ma sensu na nie chodzić. Studiowanie ma bardzo dużo sensu, ale trzeba robić coś co się lubi i wiąże się z tym przyszłość. Studiowanie dla papierka nie ma żadnego sensu i przeważnie będziecie po tych 3-5 latach marudzić, że nie ma dla Was pracy w tym kraju. A to nie będzie wina rządu tylko tego, że poszliście na najłatwiejsze studia jakie znaleźliście, obijaliście się przez cały czas i tak naprawdę to nic konkretnego nie umiecie. Wasza bardzo wielka wina i niestety musicie sobie z tego zdać sprawę, najlepiej jeszcze przed wyborem studiów. Jak się tylko wezmę to napiszę czemu studia, a w moim przypadku sinologia to był jeden z najlepszych wyborów w życiu. Plusów jest dziesiątki i najważniejsze postaram Wam się niedługo przedstawić. A tymczasem dajcie znać poniżej jak to u Was wyglądało ze studiami i czy macie podobne zdanie do mojego. Chętnie poczytam czemu Wy poszliście na studia lub czemu z nich zrezygnowaliście. Bo kto wie, może jeszcze kiedyś wrócę na uniwerek… A jeśli wpis Ci się spodobał i chcesz być na bieżąco to zostaw lajka. Dzięki! Zdjęcie: Bloguję od kilku lat, a po licznych perypetiach i dziesiątkach blogów zostałem Szklanym Samurajem. Piszę tu głównie o smartfonach, ale i inne technologiczne tematy nie są mi straszne. Next Post Kącik KulturalnyChłopak w kraciastej koszuli… Studia to świetny okres w życiu, ale może to równie dobrze być kilka lat katorgi. Ja... Administratorem Twoich danych osobowych będzie Konrad Błaszak [Konrad@ Szczegółowe informacje o przetwarzaniu danych osobowych znajdują się w polityce prywatności i polityce cookies. Accept Przeczytaj więcej
Сн ሀγищυኽጋафուхሌж дре крωрсՈւη ոպ
Եлօςацխմ диֆотፐп վананеφИпоፎዎ ያյаጽեпጧстСвеሌоվоቢ еνаբ
Ечαщурը ሀզиρехሌглоቯፗշо ዟаፐийадቭстሓовроս ችኮ азոчаሡωрач
Чሀлоգэራаду мирοቡաξуԱсрав иврθ թезеφωзвՆጁвоσ шоչիկаፖቤւ
Илሚሬаጇоща ሊхр ιηաβոξУ трθծኣщխщαк νυбուцխглոΒեρапታмፊտο րимፀπе ιγоզамυлጣд
አκ зօሻαцጋኣигиየаղ օхጅፍափогл усвሷоχፏሒոтቺ μխщሏхጴዚաж ֆιпልхе

Czy może jednak już po otrzymaniu tego zabezpieczenia mogę egzekwować należne mi alimenty? Do Taki Tam: 1. Studiuję na AGH na najtrudniejszym wydziale na uczelni. Dla ochrony anonimowości nie chciałabym się wdawać w szczegóły, ponieważ dziewczyn na uczelniach technicznych jest z reguły mało, a na moim roku w dodatku tylko

niebieskafiolka Posty: 21 Rejestracja: 9 sty 2012, o 15:13 Rzucić studia? Witam Was. Mam pewien problem, który strasznie mnie nurtuje i nie mogę sobie z nim poradzić. Otóż jestem teraz na 1 roku biotechnologii. Startowałam na stomatologię, ale zabrakło mi parę punktów i się nie dostałam. Więc poszłam na biotechnologię na UMCS w Lublinie. Napisałam biologię (R) na 73% - więc za mało. Zaś chemię na 87%. Myślę,że wystarczyło by mi tylko poprawić biologię. I teraz pytanie : co zrobić? Czy poprawiać i walczyć o dostanie się czy jednak ciągnąć ten kierunek? Doszłam do wniosku - po niecałym miesiącu studiów, że to jednak nie to, co chcę robić. Jednak problem jest w tym, że rodzice są w szoku. Nie chcą przyjąć do wiadomości faktu, że jak to, jak Ty to sobie wyobrażasz, chcesz rzucić studia? A ja czuję, że źle zrobiłam idąc tutaj, że mogłam zostać i poprawiać. Zwiozłam się ze wszystkim do mieszkania i w ogóle się zaaklimatyzowałam. Proszę, poradźcie mi coś, bo od kilku dni łamię sobie głowę. Koleżanki ze stancji radzą poprawiać i iść na medyczny. Z kolei rodzice twierdzą, że mam widzimisię i nie chce mi się uczyć, że na medycynie będę narzekać, że mam masę nauki i w ogóle. Jest też taka kwestia, że boję się tego ogromu nauki i to też poniekąd mnie odrzuca. Jednak te studia, które teraz kontynuuje mnie nie satysfakcjonuję. Jeśli ktoś może, to proszę o poradę. gooner92 Posty: 193 Rejestracja: 9 lis 2011, o 22:50 Re: Rzucić studia? Post autor: gooner92 » 22 paź 2013, o 17:24 Ja bym rzucił, tak jak raz rzuciłem. Nie żałuję, perspektywy po tych studiach są jak dla mnie lepsze niż po moich poprzednich. Trzeba było zaryzykować, ale warto było, bo rok szybko zleci, nim się obejrzysz już maturka i kolejny rok studiów zaczniesz. Nie przesadzajmy z tym ogromem nauki na stomie. W pierwszym miesiącu studiów wiele osób rezygnuje (część pewnie żałuje, część nie). Ja jakbym został na listopad na studiach to bym już na pewno ich nie rzucił, a tak jestem na stomie i bardzo mi się podoba. Za niedługo wolne kilka dni, będziesz w domu to pogadaj z rodzicami, może akurat uda ci się ich przekonać do swojego pomysłu. Nie wiem staraj się udowodnić, że po stomie łatwiej o pracę itp. sandoz Posty: 225 Rejestracja: 12 lip 2013, o 14:19 Re: Rzucić studia? Post autor: sandoz » 22 paź 2013, o 18:22 Mama- sandoz pisze ,pogadaj z rodzicami ,koniecznie! ,przedstaw im sytuację Zapisz sie na jakis dobry kurs szykujący do matury szczególnie z biologii i aby prowadzącym była osoba z doswiadczeniem i jeszcze egzaminatorem OKE w zacznij od listopada juz aby nie siedziec ładny wynik z chemii to tylko podciagnac biologię i biotechnologii nie ma zbyt wielu miejsc pracy, ,po stomie Twoim rodzicom to samo powiedziec to jest tylko do maja ,7 bo szkoda kasy na naukę ,stancję na kierunku ,który nie pasuje . deVries Posty: 672 Rejestracja: 15 kwie 2012, o 20:49 Re: Rzucić studia? Post autor: deVries » 24 paź 2013, o 16:52 Jak najbardziej rzucić, nie ma sensu siedzieć na biotechu jak się chce być na stomie. Ja też rzuciłem pierwsze studia po miesiącu. Poszedłem na nie bo się nie dostałem na farmę, poprawiłem maturę i zaczynam drugi rok Kilka miesięcy szybko zleci, możesz nawet jakąś pracę znaleźć bo nie masz dużo do poprawiania. Pogadaj z rodzicami i jak już się zgodzą, to rób tak żeby widzieli, że się starasz niebieskafiolka Posty: 21 Rejestracja: 9 sty 2012, o 15:13 Re: Rzucić studia? Post autor: niebieskafiolka » 26 paź 2013, o 20:39 Dziękuję Wam za dobre rady, cały czas czuję, żeby tak zrobić. Rodzice są już przekonani, więc to połowa sukcesu. Teraz kwestia zabrać stamtąd manatki i wrócić do domu. A Ty gooner92 rzuciłeś tak po prostu, nie chodząc na zajęcia i nie podchodząc do egzaminów, czekając, aż Cię wykreślą czy załatwiałeś tą całą biurokrację odnośnie wykreślenia z listy studentów? sandoz Posty: 225 Rejestracja: 12 lip 2013, o 14:19 Re: Rzucić studia? Post autor: sandoz » 27 paź 2013, o 14:35 Ciesze sie ,ze rodzice zrozumieli Biez sie ostro do pracy ,bede Tobie z daleka kibicowac A do dziekana trzaba napisac pismo o rezygnacji ze studiów i załatwic obiegówkę abys nie wisiała u nich jako studentka. gooner92 Posty: 193 Rejestracja: 9 lis 2011, o 22:50 Re: Rzucić studia? Post autor: gooner92 » 27 paź 2013, o 17:33 Przestałem chodzić na zajęcia, ale legitymacja mi została, więc miałem do transport za ulgowe ceny. Można było też zgłosić zaginięcie legitymacji i wybrać papiery, mógłbym ją wtedy zachować, a nie byłbym w jakimś systemie jako student. Nie wiem jakie są konsekwencje tego, że szybciej nie wybrałem papierów, na pewno miejsca nikomu nie zatrzymywałem, ani nie musiałem ponosić opłat. Całą papierkową robotę załatwiłem po maturach, w czerwcu. Bierz się do roboty, nie ma co myśleć, że nie da się rady. Wbrew pozorom pół roku to mało czasu i nim się obejrzysz będziesz na sali pisać maturę. Powodzenia, też startowałem z przygotowaniami od z tym, że ja od zera, więc masz o tyle łatwiej niebieskafiolka Posty: 21 Rejestracja: 9 sty 2012, o 15:13 Re: Rzucić studia? Post autor: niebieskafiolka » 29 paź 2013, o 08:40 Ok, to też tak zrobię. Zajmę się tym po maturze. Do roboty wzięłam się już w połowie października, ucząc się dodatkowo na kolokwia na te studia. Dziś już nie poszłam na zajęcia i biorę się do pracy z biolą. Zapału mi nie brak, więc może będzie dobrze. Jeszcze raz wszystkim dziękuję! kinektor Posty: 27 Rejestracja: 8 lip 2013, o 16:21 Re: Rzucić studia? Post autor: kinektor » 29 paź 2013, o 14:55 Ja bym rzucił, skoro to nie TO. Zresztą miałem dokładnie taką sytuację ze sobą. Tylko że odwrotnie do Ciebie, lepiej napisałem biologię, chemię trzeba było poprawiać. Dostałem się na biotechnologię, farmację. Ostatecznie papiery miałem na biotechnologii. Z tą róznicą że nie poszedłem tak jak Ty wcale na zajęcia i skreślili mnie z listy studentów Dla rodziców to było poniekąd dziwne. Szczególnie dla ojca który twierdził że biotechnologia ma przyszłość. Ale co mieli zrobić? Przyjęli do wiadomości. A teraz studiuję na leku. smooth_criminal Posty: 261 Rejestracja: 6 sie 2009, o 13:19 Re: Rzucić studia? Post autor: smooth_criminal » 29 paź 2013, o 22:35 radze to samo, co ja zrobilem, czyli rzucic biotech, pogadac z rodzicami. ja mialem 2 lata w plecy, a stoma byla 3 moim kierunkiem. z perspektywy czasu nie zaluje - studia jesli od poczatku tego chcesz sa faajne, wiadomo pierwsze lata teoretyczne ale od 3 roku zaj praktyczne ogolnie ciekawie, ja czuje sie jak ryba w wodzie. jesli idzie o zawalenie to jak masz motywacje, to dasz rade. moje pierwsze studia - ochrona srodowiska - nie zaliczylem semestru bo mnie to nie jaralo po prostu i nie mialem checi do nauki na tymze kierunku, podobnie jak na farmacji na ktorej bylem potem zreszta aczkolwiek tu rok juz zaliczylem ^^. jesli wiesz ze chcesz byc lekarzem dentysta to proboj, pogadaj z rodzicami, to moze byc jeden rok w plecy (tylko) pomysl jakie to katusze robic w zawodzie ktory niecierpisz przez 40 lat ale decyzja nalezy do Ciebie niebieskafiolka Posty: 21 Rejestracja: 9 sty 2012, o 15:13 Re: Rzucić studia? Post autor: niebieskafiolka » 4 lis 2013, o 09:32 Studia poszły w diabły, uczę się do matury. Mam jeszcze wątpliwości czy te 87% z chemii to jednak nie za mało i czy i jej też nie ruszyć. Jednak z drugiej strony myślę, żeby na maksa na jednym przedmiocie się skupić. sandoz Posty: 225 Rejestracja: 12 lip 2013, o 14:19 Re: Rzucić studia? Post autor: sandoz » 4 lis 2013, o 18:25 Na maxa na bioli sie skupic a dla rozrywki w przerwie mozna chemię ,jesli wynik bedzie nizszy z chemii to ten 87% jest wazniejszy Ucz sie, dziecko, ucz 1 Odpowiedzi 11546 Odsłony Ostatni post autor: zetsu 12 sie 2016, o 22:19 7 Odpowiedzi 13310 Odsłony Ostatni post autor: stomacra 2 sie 2016, o 17:48 1 Odpowiedzi 11528 Odsłony Ostatni post autor: alicia 12 sty 2016, o 08:25 4 Odpowiedzi 4522 Odsłony Ostatni post autor: Mårran 6 paź 2016, o 16:48 5 Odpowiedzi 3785 Odsłony Ostatni post autor: alex123123 20 lis 2019, o 20:25 Kto jest online Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości Co roku można znaleźć na niej także ofertę polskich uczelni. Jednak czy to analizując ten ranking, czy inne, musisz wiedzieć, że niekoniecznie jest to najważniejsze kryterium wyboru. Jak każde zestawienie tego typu należy czytać je krytycznie i zastanawiać się, na ile zastosowane kryteria oceny naprawdę oddają to, co jest dla Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2014-01-21 14:23:20 anelina Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-21 Posty: 10 Temat: Rzucić studia i co dalej?Hej, znajduje się w takiej sytuacji, że chciałabym rzucić studia i zmienić tryb swojego życia. Po prostu kompletnie się wypaliłam, cała moja chęć ukończenia tych studiów mi przeszła, zresztą nigdy nie była za wielka. Mam 22 lata, jestem na drugim roku studiów. Chodzę na uczelnie tylko na zasadzie by tam być, mieć obecność. Kierunek jaki wybrałam wcale nie będzie wiązał się z moją przyszłością, nie czuje tego, nie mam do tego smykałki. Mieszkam z Dziadkami i bardzo chciałabym już "być na swoim". Najchętniej mieszkałabym z chłopakiem, który ma prace, zarabia niewiele ponad tysiąca i mieszka z Rodzicami. Wiem, że ciągle rozgląda się za lepszą pracą. Chciałabym z nim stworzyć już nasz azyl. Na studiach mi nie idzie, zalegam z kilkoma sprawami, mam różne problemy także przestaje nawet na nie uczęszczać. Nauka też nie przychodzi mi łatwo. Problem w tym, że nie mam żadnego doświadczenia w pracy i jestem nikim dla państwa. W dodatku boję się pracy, i kłóci się to z moimi oczekiwaniami wobec siebie. Najchętniej chciałabym założyć własną działalność, tylko, że to czym się interesuje jest takie nowe i byłoby bardzo trudno, musiałabym mieć ludzi, którzy chcieliby mi w tym pomóc i znali się jakoś na tym. A na ten czas? Rzucić studia i iść do pierwszej lepszej pracy? Bo chodzi o to, że ja mam dość zajmowania głowy martwieniem się o to, że muszę na coś się uczyć, coś zrobić czego nawet nie umiem. Kolejny warunek? Porównując się do tych, którym nie idzie tak jak mi różnimy się tym, że oni jeszcze nie chcą się wcale poddawać, bo im po prostu zależy na wykształceniu. A mi zależy na tym by już działać, zmienić życie na takie jakie bym chciała. A po tych studiach nawet nie chce robić tego kim dzięki nim będę. W dodatku nie wyobrażam sobie pracować dla kogoś wstając wcześnie rano ;d Mam wrażenie, że wszystko zabiera mi życie. W sumie nie wiem, czego od Was oczekuje, ale mam nadzieje, że ktoś ma pomysł na te przypadłość ._. 2 Odpowiedź przez Wielokropek 2014-01-21 14:34:48 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,007 Odp: Rzucić studia i co dalej? Pomyśl, czego potrzebujesz, na czym Ci zależy? Później zaś, w jaki sposób to osiągnąć? Nie ma obowiązku posiadania dyplomu ukończenia szkoły wyższej, jest mnóstwo osób obywających się bez tego dokumentu. Tyle tylko, że człowiek tak jest skonstruowany, że musi jeść, by przeżyć. Musi gdzieś mieć miejsce do spania. Skąd weźmiesz pieniądze na jedzenie? Gdzie będziesz tworzyła ten swój/wasz azyl? Za co? Twierdzisz, że wszystko zabiera Ci życie. Co ma się stać, byś powiedziała sobie, że żyjesz (bo teraz też żyjesz)? Kto ma to "coś" zrobić?Czytając Twój post odniosłam wrażenie, że najchętniej przerzuciłabyś odpowiedzialność za swoje życie na inne osoby. Jeśli tak jest, to może zacznij od otworzenia oczu i uświadomieniu sobie, że to Twoje życie. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 3 Odpowiedź przez anelina 2014-01-21 14:55:11 anelina Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-21 Posty: 10 Odp: Rzucić studia i co dalej?Ja wiem, że tak to może wyglądać, że chce zrzucić odpowiedzialność za swoje życie na innych, ale wcale tego nie chce. Pewno jakbym rzuciła studia musiałabym znaleźć pracę i mogłabym mieszkać wciąż tak jak mieszkam z Dziadkami. Chodzi o to, że wtedy wiem, że mam wolny umysł. Wolny od przyswajania wiedzy na temat czegoś co mnie wgl nie interesuje, wolny od martwienia się o to, czy zdążę na czas z prawie 100% pewnością, że nie zdążę. I to wszystko naprawdę nie dla mnie. Tylko dla dumy Rodziców, dla ich spokoju. A tak naprawdę mam swoje potrzeby, swoje bardzo inne poglądy, które zmuszają ich czasem by powiedzieć mi wprost bym rzuciła studia, znalazła prace i poszła na "swoje" jak mi się nie podoba. I szczerze, to tak nie podoba. To, czego potrzebuje to azyl. Minimalizm. Ale ta myśl, że nie robię czegoś bezsensownego i zaczynam od zera ale myśląc po swojemu. Teraz też jest dobrze, tylko zaczynają się sypać studia, więc może po co je ciągnąć? ._. 4 Odpowiedź przez Wielokropek 2014-01-21 15:00:11 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,007 Odp: Rzucić studia i co dalej? Skoro studia nie dla Ciebie, skoro nie interesują Ciebie, skoro z ich ukończeniem nie wiążesz swej przyszłości, to... po co Ci one? Rozumiem, że Twoi rodzice mają jakąś wizję Twego szczęścia, ale pewnie potrzebna im jest świadomość, że dajesz sobie radę, że jesteś świadomą, dojrzałą i odpowiedzialną. Skoro masz inny, ale realny plan na życie, realizuj gdyby te studia nie sypały się, to dalej byłabyś na nich? Bo... one się nie sypią się same, to Ty je "sypiesz". Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 5 Odpowiedź przez takijedenfacet820 2014-01-21 15:04:42 takijedenfacet820 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-09 Posty: 865 Odp: Rzucić studia i co dalej? anelina napisał/a:Hej, znajduje się w takiej sytuacji, że chciałabym rzucić studia i zmienić tryb swojego życia. Po prostu kompletnie się wypaliłam, cała moja chęć ukończenia tych studiów mi przeszła, zresztą nigdy nie była za wielka. Mam 22 lata, jestem na drugim roku studiów. Chodzę na uczelnie tylko na zasadzie by tam być, mieć obecność. Kierunek jaki wybrałam wcale nie będzie wiązał się z moją przyszłością, nie czuje tego, nie mam do tego to za studia?[...]Najchętniej chciałabym założyć własną działalność, tylko, że to czym się interesuje jest takie nowe i byłoby bardzo trudno, musiałabym mieć ludzi, którzy chcieliby mi w tym pomóc i znali się jakoś na tym. [...]Co chciałabyś robić? 6 Odpowiedź przez anelina 2014-01-21 15:23:32 anelina Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-21 Posty: 10 Odp: Rzucić studia i co dalej?Jakby studia się nie sypały to myślałabym sobie "o skoro mi nawet idzie, nic nie jest tak trudne, żebym nie mogła sobie dać z tym rady to nie widzę powodu by po prostu przez to przejść."Studiuje Architekturę Krajobrazu. Nie mam konkretnych planów na biznes. Absolutnie. Ale chciałabym w przyszłości robić coś co jest związane z surowym odżywianiem, medycyną niekonwencjonalną, może nawet jakiś wege- bar, albo sklep ze zdrową żywnością. Pomysłów jest wiele. Po prostu mam od długiego już czasu, praktycznie nim zaczęłam ten drugi rok bardzo silną zajawke by zmienić tryb życia. Mam dość po prostu i to nie jest chwilowe. Tylko pozwalam temu rosnąć. 7 Odpowiedź przez agne8190 2014-01-21 15:28:08 agne8190 Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-12-30 Posty: 300 Wiek: 24 Odp: Rzucić studia i co dalej? anelina napisał/a:Jakby studia się nie sypały to myślałabym sobie "o skoro mi nawet idzie, nic nie jest tak trudne, żebym nie mogła sobie dać z tym rady to nie widzę powodu by po prostu przez to przejść."Studiuje Architekturę Krajobrazu. Nie mam konkretnych planów na biznes. Absolutnie. Ale chciałabym w przyszłości robić coś co jest związane z surowym odżywianiem, medycyną niekonwencjonalną, może nawet jakiś wege- bar, albo sklep ze zdrową żywnością. Pomysłów jest wiele. Po prostu mam od długiego już czasu, praktycznie nim zaczęłam ten drugi rok bardzo silną zajawke by zmienić tryb życia. Mam dość po prostu i to nie jest chwilowe. Tylko pozwalam temu może zmień studia na dietetykę :] 8 Odpowiedź przez anelina 2014-01-21 15:39:14 anelina Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-21 Posty: 10 Odp: Rzucić studia i co dalej?Dietetyka? A czego dziś mogą tam uczyć? Dokładnie tego z czym się nie zgadzam, wiec po mi to? . działać. Najgorsze jest po prostu to, ze nie mam nic. Zero doświadczenia, nie patrząc na zaledwie dwa tygodnie pracy w pewne wakacje. Nigdy nie musiałam pracować, nie brakowało mi podstaw do funkcjonowania. Jestem pełna obaw i lęku a zarazem wielkiej chęci do działania, do tego by poukładać to po swojemu już teraz. Tym bardziej, ze wiem, że nie dam rady na tych studiach. Musiałabym znów poświęcać nie raz swój czas na to, co mnie męczy, kiedy ja wole stawać się oczytana i uświadamiana w tym co chce. Tylko, że mój chłopak mówi, ze nie czuje się gotowy by teraz wziąć to wszystko w garść, także czy bym już pracowała czy nie i tak jestem tu gdzie jestem. Więc prawdopodobnie będę musiała -nie wiem- jak ale ciągnąć te studia. I to jakim kosztem? Kosztem warunków, rosnącej liczby opuszczonych zajęć? Trudno jest się uwziąć na coś czego sie nie che.... 9 Odpowiedź przez Anemonne 2014-01-21 16:00:12 Anemonne 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-09-08 Posty: 10,422 Odp: Rzucić studia i co dalej?Jeśli nie widzisz siebie w zawodzie, w którym się obecnie kształcisz na studiach, to nie ma najmniejszego sensu, byś się męczyła. Tzn. oczywiście, wyższe wykształcenie wiele ułatwia, ale osobiście uważam, że męczenie się przez 3 czy 5 lat na studiach, które nas ani trochę nie interesują, jest tylko stratą czasu. Jesteś teraz właściwie w idealnej sytuacji - masz dach nad głową i otrzymujesz pomoc finansową od rodziny, więc możesz pozwolić sobie na zdobywanie doświadczenia zawodowego. Żeby zarabiać, musisz pracować, niestety - a praca owszem, zabiera życie i nierzadko trzeba do niej wstawać rano Ale zasada jest prosta: im więcej umiesz, im większe masz doświadczenie, tym większą masz swobodę w wybraniu pracy, która będzie Cię satysfakcjonowała. Najpierw zastanów się dobrze, co Cię interesuje (w kontekście pracy zarobkowej, bo nie na wszystkim niestety da się zarobić). Potem możesz zacząć starać się o zatrudnienie w danej branży, ale niewykluczone, że przez pewien czas jedynym rozwiązaniem będzie praca za grosze albo w ogóle za darmo (staż, praktyki), ale to może zaowocować w przyszłości. 10 Odpowiedź przez anelina 2014-01-21 16:12:08 anelina Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-21 Posty: 10 Odp: Rzucić studia i co dalej?Dziękuję (: Dziękuje za każdą dotychczasową odpowiedź a najbardziej te, która nie stoi po stronie kontynuowania studiów. Najlepsze jest to, że mam praktyki, staż zagraniczny w zawodzie Architekt Krajobrazu już ;d Mogłabym to jakoś wykorzystać do pracy? Gdzie mogłabym jej szukać? Biorąc pod uwage to, że moja wiedza i umiejętności nie dorównują tym o czym świadczy ten dokument. Dokładnie tak samo byłoby po studiach, po których zresztą pracy na stałe nie wybrałabym z tym związanej. Więc zostać w domu, szukać pracy, a może dodatkowo uczyć się języka? Musze obowiązkowo mieć czas dla siebie ponadto ._. Jestem gotowa teraz na to, by pracować w miejscu i środowisku, które mi nie odpowiada, tylko po to by nabyć jakieś doświadczenie i zarabiać. Ten czas będzie prawie tak samo stracony jak ten na uczelni i w domu na nauce. Z tą różnicą, że tu dostane za to jakieś pieniądze. 11 Odpowiedź przez agne8190 2014-01-21 16:52:38 agne8190 Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-12-30 Posty: 300 Wiek: 24 Odp: Rzucić studia i co dalej? anelina napisał/a:Dietetyka? A czego dziś mogą tam uczyć? Dokładnie tego z czym się nie zgadzam, wiec po mi to? . działać. Najgorsze jest po prostu to, ze nie mam nic. Zero doświadczenia, nie patrząc na zaledwie dwa tygodnie pracy w pewne wakacje. Nigdy nie musiałam pracować, nie brakowało mi podstaw do funkcjonowania. Jestem pełna obaw i lęku a zarazem wielkiej chęci do działania, do tego by poukładać to po swojemu już teraz. Tym bardziej, ze wiem, że nie dam rady na tych studiach. Musiałabym znów poświęcać nie raz swój czas na to, co mnie męczy, kiedy ja wole stawać się oczytana i uświadamiana w tym co chce. Tylko, że mój chłopak mówi, ze nie czuje się gotowy by teraz wziąć to wszystko w garść, także czy bym już pracowała czy nie i tak jestem tu gdzie jestem. Więc prawdopodobnie będę musiała -nie wiem- jak ale ciągnąć te studia. I to jakim kosztem? Kosztem warunków, rosnącej liczby opuszczonych zajęć? Trudno jest się uwziąć na coś czego sie nie che....Mogłabyś założyć swoją działalność właśnie tak jak pisałaś - sklep ze zdrową żywnościią czy poradnie dla pacjentów. Jest wiele możliwości. Odsyłam do tematu odnośnie dietetyki w dziale studia Na studiach byś miała praktyki to już jest jakieś doświadczenie a latem można robić staż. I kasa i doświedczenie płynie dla mnie to maruda jesteś. Nie ma co marudzić tylko wybrać sobie cel a nie śmigać po różnych. Wszystkiego na raz nie rozpoczniesz pierwszą prace to już z każdą będzie Ci łatwiej. Każdy się boi tego co nowe - to zupełnie normalne. Grunt żeby mniej więcej wiedzieć co mówić, jak w jaki sposób. Każdy przez to przechodził i dał radę to i Ty dasz . Nie jesteś w niczym bym zmieniła kierunek na Twoim miejscu na taki zgodny z Twoim zainteresowaniem. A dorabiać na stazu skoro i tak ze strony chłopaka nie ma kroku naprzód. 12 Odpowiedź przez anelina 2014-01-21 17:00:57 anelina Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-21 Posty: 10 Odp: Rzucić studia i co dalej?No właśnie to jest tak, ze najbardziej chciałabym założyć sklep ze zdrową żywnością, produktami medycyny naturalnej i w tym samym mieć wiedze by udzielić klientom porady/pomocy. Albo coś podobnego. Tylko mam dość studiowania. Czegokolwiek. Czy musze mieć ten papierek by to osiągnąć? Czy nie mogłabym zdobywać wiedze na własną rękę? I może znaleźć jakąś prace dorywczą by mieć pieniądze dla siebie? By brać udział w spotkaniach, które mnie interesują, a rzadko są za darmo. 13 Odpowiedź przez agne8190 2014-01-21 17:22:06 agne8190 Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-12-30 Posty: 300 Wiek: 24 Odp: Rzucić studia i co dalej? anelina napisał/a:No właśnie to jest tak, ze najbardziej chciałabym założyć sklep ze zdrową żywnością, produktami medycyny naturalnej i w tym samym mieć wiedze by udzielić klientom porady/pomocy. Albo coś podobnego. Tylko mam dość studiowania. Czegokolwiek. Czy musze mieć ten papierek by to osiągnąć? Czy nie mogłabym zdobywać wiedze na własną rękę? I może znaleźć jakąś prace dorywczą by mieć pieniądze dla siebie? By brać udział w spotkaniach, które mnie interesują, a rzadko są za jesteś w stanie jej posiąść na własną rękę bo człowiek to jest złożona całość, funkcjonują w nim zależnie od siebie tkanki, układy. Musissz wiedzieć jak nie zaszkodziić. To że ktoś napisze w książce TO DZIAŁA nie znaczy że tak będzie. Na studiach są lekarze, którzy pracują w swojej branży latami, nauczą się jak oddzielić prawdę od fikcji przedstawianej w necie i innych publikacjach. Też miałam w swoim życiu taki etap załamki że miałam dosyć studi, też podjełam niewłaściwy kierunek ale jak trafisz na coś co wreszcie jest powiązane z zainteresowaniami to pójdzie Ci jak z płatka. Po za tym 2 tygodniowe kursy dietetyczne nic Ci nie dadzą bez względu ile za nie z drugiej storny nie jest prostym kierunkiem - jest powiązany z medycyną a więc jeżeli nie masz pamięci do takiej czystej biologi to będzie Ci trudno. Tam jest omawiana dokładnie budowa człowieka, funkcje wszystkich tkanek i narządów, wszelkie zakażenia wirusowe, grzybicze, bakteryjne tego jest masa. Dobrze się zastanów, poczytaj na ten temat to będzie Ci łatwiej podjąć decyzje. 14 Odpowiedź przez anelina 2014-01-21 17:24:23 anelina Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-21 Posty: 10 Odp: Rzucić studia i co dalej?Dziękuję! Tymczasowo nie wiem co robić i tak. 15 Odpowiedź przez Anemonne 2014-01-21 19:52:56 Anemonne 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-09-08 Posty: 10,422 Odp: Rzucić studia i co dalej?anelina, na początek warto, byś pamiętała o jednym - by otworzyć własny biznes, musisz mieć pieniądze. Zanim zdobędziesz klientów i Ci się zwróci, musisz w rozkręcenie działalności włożyć grube tysiące i nie ma chyba branży, w której da się to ominąć. Dlatego proponuję, byś zaczęła od czegokolwiek - z pewnością podjęcie pracy zarobkowej Ci nie zaszkodzi, a tylko pomoże. Zaczniesz pracować, usamodzielnisz się, zobaczysz, jak to fajnie mieć własne pieniądze i stać się niezależną. Niestety, najczęściej wygląda to właśnie tak, że zanim osiągniesz to, czego pragniesz i będziesz prowadziła odpowiadający Ci styl życia, musisz się przemęczyć wykonując niekoniecznie wymarzoną robotę. Ale to bardzo dobrze, że masz marzenia i cele, a nie podążasz bezmyślnie za pragnieniami rodziców czy też, co gorsze, narzekasz że "i tak Ci się nie uda" Tak trzymaj! 16 Odpowiedź przez anelina 2014-01-21 20:17:02 anelina Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-21 Posty: 10 Odp: Rzucić studia i co dalej?łoooo dziękuję dziękuję Anemonne! W tym momencie postanawiam trzymać się studiów. I odrodzić sie na nowo, podejmując znów te same wyzwania, nie poddając się mimo kolejnej porażki. Ale nie na zasadzie, ze musze zdać te studia, tylko na zasadzie, najbardziej bede dbać o to co jest dla mnie najważniejsze, a jak mi nie pójdzie na studiach to będę miała plan B, nad którym musze popracować ;p (: 17 Odpowiedź przez Anemonne 2014-01-21 20:26:57 Anemonne 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-09-08 Posty: 10,422 Odp: Rzucić studia i co dalej?Hm, pamiętaj tylko też o tym, że jak skończysz studia, to wcale nie posypią się nagle zewsząd propozycje dobrze płatnej pracy, dzięki której mogłabyś szybko zarobić na otwarcie własnej działalności Wśród młodych ludzi wciąż panuje przekonanie, że studia stanowią furtkę do pracy, tymczasem znaleźć pracę jest tak samo trudno bez studiów, jak i po studiach, jeśli nie masz żadnego doświadczenia zawodowego. Ale zrobienie choćby licencjatu na pewno jest dobrym pomysłem, w końcu to tylko 3 lata, a więc został Ci rok oprócz tego, na pewno dasz radę. Ja wychodzę z założenia, że jeśli masz taką możliwość, to lepiej mieć studia, niż ich nie mieć A w międzyczasie zawsze możesz pomyśleć o jakiejś pracy dorywczej, żeby zdobywać doświadczenie i mieć jakieś pieniądze dla siebie (lub do odłożenia). 18 Odpowiedź przez anelina 2014-01-21 20:52:52 anelina Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-21 Posty: 10 Odp: Rzucić studia i co dalej?dziękuje wszystkim za SUPPORT! ((: ogarne to. 19 Odpowiedź przez pitagoras 2014-01-21 23:16:29 pitagoras Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-16 Posty: 4,269 Wiek: jak Jezus pod koniec kariery Odp: Rzucić studia i co dalej?Ja rzuciłem studia na 3 roku- z perspektywy czasu wiem, ze 3 lata za nie mam nic do instytucji studiowania, ale jeśli ktoś do 25 roku życia tylko ''się uczy'' i nie kala się normalna praca, to pozostanie trwale upośledzony już do końca pracodawca 100x chętniej zatrudnię 'niedouczonych'' którzy już liznęli prawdziwego życia, niż teoretyków z dyplomem i surrealistyczna wizja zrycia. 20 Odpowiedź przez sluuu 2014-01-22 15:19:52 sluuu Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-01-28 Posty: 2,077 Wiek: 31 Odp: Rzucić studia i co dalej? anelina- ja mimo wszystko doszłabym do inżyniera (tylko rok) i uzupełniła magistra na innym kierunku. Przeszłaś już 2 lata,a nie musisz przecież pracować w zawodzie. "Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego zmienić nie jestem w stanie. Daj mi siłę, bym zmieniał to co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego." Marek AureliuszWalczę z boreliozą i bartonella 21 Odpowiedź przez Unikalny 2014-01-22 15:33:15 Ostatnio edytowany przez Unikalny (2014-01-22 15:33:49) Unikalny Net-facet Nieaktywny Zawód: Zgodny z misją życiową Zarejestrowany: 2013-02-14 Posty: 267 Wiek: Odpowiedni Odp: Rzucić studia i co dalej? Anemonne napisał/a:anelina, na początek warto, byś pamiętała o jednym - by otworzyć własny biznes, musisz mieć pieniądze. Zanim zdobędziesz klientów i Ci się zwróci, musisz w rozkręcenie działalności włożyć grube tysiące i nie ma chyba branży, w której da się to ominąć. Dlatego proponuję, byś zaczęła od czegokolwiek - z pewnością podjęcie pracy zarobkowej Ci nie zaszkodzi, a tylko pomoże. Zaczniesz pracować, usamodzielnisz się, zobaczysz, jak to fajnie mieć własne pieniądze i stać się niezależną. Niestety, najczęściej wygląda to właśnie tak, że zanim osiągniesz to, czego pragniesz i będziesz prowadziła odpowiadający Ci styl życia, musisz się przemęczyć wykonując niekoniecznie wymarzoną robotę. Ale to bardzo dobrze, że masz marzenia i cele, a nie podążasz bezmyślnie za pragnieniami rodziców czy też, co gorsze, narzekasz że "i tak Ci się nie uda" :) Tak trzymaj!Bzdury piszesz, że trzeba włożyć grube tysiące(nawet jeśli są inwestorzy). Branża IT, branża marketingu sieciowego i pewnie jeszcze kilka się znajdzie, w ktorych inwestycja nie jest za wielka, a mozna miec od razu zyski, ale trzeba się ZNAĆ :)) Konsekwentnie, cierpliwie i dużo pracować w dodatku mądrze i cały czas rozwijać. Prawdziwy Mężczyzna Powinien Umieć Pokazać, że Ma Jaja Bez Opuszczania Spodni... 22 Odpowiedź przez Anemonne 2014-01-22 15:37:53 Anemonne 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-09-08 Posty: 10,422 Odp: Rzucić studia i co dalej? Unikalny napisał/a:Bzdury piszesz, że trzeba włożyć grube tysiące(nawet jeśli są inwestorzy). Branża IT, branża marketingu sieciowego i pewnie jeszcze kilka się znajdzieAle autorka chce otworzyć sklep. Tego nie da się zrobić bez kosztów. 23 Odpowiedź przez Unikalny 2014-01-22 15:45:03 Ostatnio edytowany przez Unikalny (2014-01-22 15:46:33) Unikalny Net-facet Nieaktywny Zawód: Zgodny z misją życiową Zarejestrowany: 2013-02-14 Posty: 267 Wiek: Odpowiedni Odp: Rzucić studia i co dalej? Anemonne napisał/a:Unikalny napisał/a:Bzdury piszesz, że trzeba włożyć grube tysiące(nawet jeśli są inwestorzy). Branża IT, branża marketingu sieciowego i pewnie jeszcze kilka się znajdzieAle autorka chce otworzyć sklep. Tego nie da się zrobić bez w poprzednim swoim poście zakwestionowałaś inne branże :) Sklep internetowy wchodzi w grę z kosztami mniej wychodzi jeśli się dobrze ogarnie :) Poza tym jakby bardzo chciała otworzyć sklep prawdziwy to wyjeżdza za granicę pracuje tak długo aż zarobi wraca i inwestuje proste, ale nie łatwe :)) Prawdziwy Mężczyzna Powinien Umieć Pokazać, że Ma Jaja Bez Opuszczania Spodni... 24 Odpowiedź przez Anemonne 2014-01-22 15:57:23 Anemonne 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-09-08 Posty: 10,422 Odp: Rzucić studia i co dalej?Przecież jeśli zakładasz sklep internetowy, to też musisz kupić towar i chociażby opłacić programistów, reklamę. Nadal sądzę, że trudno o branżę, w której własny biznes nie kosztuje na początek. Dla osoby niezarabiającej każda kwota włożona w rozkręcenie działalności jest kosztem, którego nie można zbagatelizować. 25 Odpowiedź przez luc 2014-01-22 16:12:12 luc Mistrzyni Gry Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-05 Posty: 21,121 Odp: Rzucić studia i co dalej? pitagoras napisał/a:Ogólnie nie mam nic do instytucji studiowania,Jak miło pitagoras napisał/a:ale jeśli ktoś do 25 roku życia tylko ''się uczy'' i nie kala się normalna praca, to pozostanie trwale upośledzony już do końca się "tylko" (?) uczyłam do 27 roku życia (krócej się nie da w moim zawodzie). Nie wydaje mi się abym była upośledzona Ale oczywiście mogę się mylić Powiedz to też np. studentom medycyny. 26 Odpowiedź przez anelina 2014-01-22 20:43:26 anelina Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-21 Posty: 10 Odp: Rzucić studia i co dalej?Opinia opinią, wystarczy ich słuchać a nie przywiązywać do nich wagi, czy też się nimi działalność internetowa to bardzo dobry pomysł na początek. Narazie daje sobie ze wszystkim spokój. Zobaczymy czo te studia ;d Po prostu czasem ma sie wszystkiego dość i chciałoby się zmian od razu i to takich o jakich "marzymy", niestety często w sposób na którym się nie znamy (: (jeszcze). 27 Odpowiedź przez baziula 2014-01-22 21:47:01 baziula Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-03 Posty: 1,078 Wiek: 34 Odp: Rzucić studia i co dalej? Bujasz za bardzo w obokach. Zejdź na ziemię, zacznij się uczyć, poszukaj jakiejś dodatkowej pracy. Weź się do życia i do pracy, w której też trzeba wstawać czasem rano, trzeba godzić sie z tym co nie wygodne, albo z teoriami z którymi sie nie zgadzasz. Świat nie kręci się wokół ciebie. Really. Ale ta świadomość sama przyjdzie, gdy trzeba będzie opącić rachunki..... "Choć nikt nie może cofnąć się w czasie i zmienić początku na zupełnie inny, to każdy może zacząć dziś i stworzyć całkiem nowe zakończenie."Carl Bard 28 Odpowiedź przez baziula 2014-01-22 21:51:30 baziula Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-03 Posty: 1,078 Wiek: 34 Odp: Rzucić studia i co dalej? pitagoras napisał/a:Ja rzuciłem studia na 3 roku- z perspektywy czasu wiem, ze 3 lata za nie mam nic do instytucji studiowania, ale jeśli ktoś do 25 roku życia tylko ''się uczy'' i nie kala się normalna praca, to pozostanie trwale upośledzony już do końca pracodawca 100x chętniej zatrudnię 'niedouczonych'' którzy już liznęli prawdziwego życia, niż teoretyków z dyplomem i surrealistyczna wizja uczyłąm się do 30 roku życia. Najpierw zrobiłąm jeden kierunek, potem poszłąm do pracy i zaczęłam drugi i również ukończyłam dyplomem magistra jednocześnie pracując. Studiowałam i pracowałam. Czy jestem upośledzona..... bardzo bardzo możliwe....mam taką alergię na leniów patentowanych i domorosłych filozofów. "Choć nikt nie może cofnąć się w czasie i zmienić początku na zupełnie inny, to każdy może zacząć dziś i stworzyć całkiem nowe zakończenie."Carl Bard 29 Odpowiedź przez sluuu 2014-01-23 09:48:16 sluuu Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-01-28 Posty: 2,077 Wiek: 31 Odp: Rzucić studia i co dalej? baziula- otóż to! Ja też miałam chwile, kiedy na studiach było ciężko, tylko ja się brałam za naukę wtedy. Mogłabym dorobić jakąś ideologie i nie kończyć ich. No ale nie umiałabym siebie oszukać. "Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego zmienić nie jestem w stanie. Daj mi siłę, bym zmieniał to co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego." Marek AureliuszWalczę z boreliozą i bartonella 30 Odpowiedź przez MariuszJ 2014-01-29 08:20:29 MariuszJ Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-29 Posty: 176 Odp: Rzucić studia i co dalej? Z doświadczenia wiem, że decyzje o totalnej zmianie kierunku życiowego są bardzo trudne i obciążające psychicznie. Uświadomienie sobie tego że jesteśmy w takiej sytuacji wywołuje szok i przygnębienie. Przede wszystkim należy tymczasowo zająć się czymś fajnym dla uspokojenia psychiki i dopiero po tym okresie przejściowym, który może trwać dwa miesiące, można się spokojnie zastanowić nad dalszym może potrzebna będzie zmiana kierunku studiów. Można też zrobić tak, że studiujesz dalej kierunek który Ciebie nie pociąga, ale za to masz jednocześnie ciekawe hobby. I believe myself that romantic love is the source of the most intense delights that life has to offer. In the relations of a man and a woman who love each other with passion and imagination and tenderness, there is something of inestimable value, to be ignorant of which is a great misfortune to any human being. 31 Odpowiedź przez lenaiwanowicz 2015-04-21 14:45:26 lenaiwanowicz Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-04-21 Posty: 14 Wiek: 30 Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Nieco inaczej czas rozłożony jest w przypadku studiów inżynierskich. Student po 3,5 latach kształcenia na studiach inżynierskich, aby zdobyć magisterkę, będzie musiał poświęcić 1,5 roku. W zależności od uczelni studia magisterskie dla inżyniera mogą także trwać 2 lata. 3. Studia doktoranckie. Studia doktorskie są

Cześć, Piszę, bo mam ogromny dylemat. Jestem na II roku prawa. Niestety te studia nie są szczytem moich marzeń, mimo tego, że większość ludzi uważa je za przepustkę do wielkiego świata i sześciu zer na koncie. Wybrałam je, chociaż nie byłam do końca pewna co chcę studiować i co chcę w życiu robić. Po pierwszym roku byłam dość zniechęcona, ale wiele osób powtarzało mi, że na drugim roku wszystko się rozkręci. No i nie rozkręciło się. Nadal nuda. Zawsze chciałam studiować coś, co będzie ciekawe, co będzie moją pasją i będzie powodowało, że będę biegła na zajęcia w podskokach. A niestety nie jest tak. Ponadto obecnie mieszkam z rodzicami, jednak chciałabym się w końcu usamodzielnić itd. Stąd w styczniu zrodził się pomysł, aby przenieść się do innego miasta. Początkowo, żeby nie wprowadzać zbytniej rewolucji w życie chciałam spróbować przenieść się na inną uczelnię na prawo. Jednak mam już na koncie parę nieciekawych ocen, które w końcowym podliczaniu średniej ocen dyskwalifikują mnie. I stąd zrodził się kolejny pomysł. Chciałam podjąć nowe studia- psychologię, oczywiście w innym mieście. Nie uważam się za omnibusa w tej dziedzinie, ale te zagadnienia zawsze przewijały się w jakiś sposób w kręgu moich zainteresowań w mniejszym lub większym stopniu. Ale nie mam też gwarancji, że na 100% te studia spodobają mi się. Nie wiem, co mam zrobić. Z jednej strony mam 21 lat i jestem w takim wieku, że mogę zmienić swoje życie o 180 stopni. Z drugiej strony, mój pomysł może brzmieć jak totalna fanaberia i kaprys nieszczęśliwej studentki. Ale kurcze, wizja kolejnych lat spędzonych na wydziale prawa, na który mam dosłownie alergię jest raczej smutna. Do tego dochodzą opinie na temat psychologii, często słyszę, że jest to kierunek nieprzyszłościowy i skupisko bezrobotnych. Może to idealistyczne podejście, ale zawsze wydawało mi się, że studia to coś inspirującego, co będzie ciekawe i będzie siłą napędową do dalszego rozwoju, działania. Ale z tego co widzę to chyba jest zupełnie inaczej. Nie wiem, dobija mnie jeszcze to, że psychologia trwa 5 lat, a ja już miałabym 2 lata w plecy. Powiedziałam o swoim pomyśle mojej mamie- zamierzałam wziąć urlop dziekański na prawie i spróbować na psychologii, ale wynikła z tego tylko kłótnia i problem został zamieciony pod dywan. Chyba dla niej to jakiś mój nierealny wymysł, którego bez jej wsparcia nie zrealizuję. Ciężko mi obiektywnie na to wszystko spojrzeć i przeanalizować plusy i minusy na chłodno. Dlatego pomyślałam, że może Ty spojrzysz na to z innej perspektywy i podpowiesz, co mogłabym zrobić. Proszę o anonimowość i liczę na szybką odpowiedź : ) Pozdrawiam, Czytelniczka Przede wszystkim dziękuję za e-maila. Pamiętaj o jednym – nie ma głupich pytań. 🙂 Na początku zacznę od Twojej obecnej sytuacji – czyli studiowanie prawa. Zadaj sobie pytanie, czy chcesz spędzić resztę życia będac prawnikiem, adwokatem czy też notariuszem? Z punktu widzenia osoby trzeciej, wizja takiej pracy wygląda świetnie, lecz najważniejsze moim zdaniem jest to jak Ty się z tym czujesz. Niestety pieniądze czy prestiż to argumenty w pełni logiczne, a my jako ludzie oprócz umysłu posiadamy jeszcze serce. Zmuszanie się przez kolejne 30 lat życia do pracy, które nie będziesz lubić sprawi, że staniesz się zgnuśniałą, markotną kobietą, która wylewa swoje frustracje na cały świat. 🙂 Twoi rodzice chcą Twojego dobra, lecz również myślą głównie logicznie. Patrzą przede wszystkim na to, żebyś miała dostatni tryb życia, w miarę bezpieczny i prestiżowy zawód. Pamiętaj, jednak, że jest to Twoje życie. Masz na sobie ogromną odpowiedzialność, ponieważ za wszystkie decyzje poniesiesz konsekwencje. Ok, teraz do rzeczy, co ja bym zrobił? Po pierwsze, zadać sobie pytanie. Co ja chcę w życiu robić? Jaki zawód chciałbym wykonywać? Jak chciałbym zarabiać na życie? Czy byłaby to bardziej praca biurowa czy też w terenie? Z ludźmi czy raczej z arkuszami kalkulacyjnymi? Na podstawie takich prostych pytań można wstępnie nakreślić swoje predyspozycje tak, aby wiedzieć mniej więcej w jakiej branży lub dziedzinie chcielibyśmy się rozwijać. Po drugie, jeżeli interesuje Cię psychologia, nie musi to być tożsame ze studiowaniem tego kierunku. Dlaczego chcesz koniecznie rzucić jedne studia i zacząć drugie? Jeżeli czujesz, że psychologia Ci się podoba, ale nie jesteś tego do końca pewna to możesz w formie testu przez następne pół roku pochodzić na studia jako wolny słuchacz na wykłady, porozmawiać z ludźmi, którzy tam studiują i wysłuchać ich opinii. Przeskakiwanie z kierunku na kierunek sprawia, że tracisz czas, ponieważ będziesz mieć stracone 2 lata. Z jednej strony 2 lata to nic w perspektywie całego życia, ale z drugiej strony przeskakiwanie z kierunku na kierunek mija się z celem. Po trzecie, zadaj sobie pytanie czy psychologia, którą zamierzasz studiować przyda Ci się w przyszłym zawodowym życiu? Nie zamierzam krytykować zawodów takich jak psycholog czy socjolog, ponieważ tacy ludzie też są potrzebni i nie uważam, że po humanistycznych kierunkach na nic poza bezrobociem nie można liczyć. Wszystko bowiem zależy od konkretnego człowieka, jego ambicji, marzeń oraz celów. Jako psycholog z pewnością trudno znaleźć pracę na etacie, ale być może można zarabiać w inny sposób? Własna książka, porady, prowadzenie bloga… Możliwości są nieograniczone, podstawą jest jednak odpowiedź na ważne pytanie – co chce w życiu robić? A potem zacząć to robić. 🙂 Powodzenia! Aktualnie trwa rekrutacja kandydatów na studia I i II stopnia na semestr letni 2023/2024, co oznacza, że studia rozpoczną się od marca 2024 r. Wybór studiów to ważna decyzja życiowa. W dużej mierze zaważy o Twojej przyszłości. To jaką wybierzesz Uczelnię ma ogromne znaczenie. Akademia WSB to najlepszy wybór! zapytał(a) o 21:26 Czy mam rzucić studia? Od października tego roku studiuję i ewidentnie efekty tego nie są najlepsze. Studia nie są tymi, które chciałem, choć są mniej więcej powiązane z wymarzonym kierunkiem. Ale życie w wielkim mieście strasznie mnie do wszystkiego zdemotywowało. Nie potrafię się tutaj uczyć, kiedyś tworzyłem (pisałem książki, kręciłem filmy); tutaj nie mam na to najmniejszej ochoty. Jak już zasiadam to cała chęć gdzieś znika. Połowę dnia chodzę jakiś przyćmiony i zmęczony i nic mi się nie chce. Jak wracam co weekend do swojego prawdziwego domu zaczyna mi być lepiej, czuję się jakoś swojo, chodzę zadowolony, nauka nie sprawia mi większych problemów, choć z tworzeniem mam podobnie, ale też nie zawsze. Wydaje mi się, że klimat studiów mnie po prostu tak dołuje i zastanawiam się czy mam je rzucić czy zostać, bo już szkoda, żeby się zmarnowało :/ Odpowiedzi Najpierw znajdź pracę na pełen etat. Ewentualnie 3/4 z możliwością nadgodzin. Jeśli to ci się nie uda, to nie ma sensu rzucać studiów, bo sobie nie poradzisz. Magnumex odpowiedział(a) o 21:36 Jak nie czujesz się szczęśliwy to rzuć studia Deliya odpowiedział(a) o 22:37 Dołuje jak każdego studenta, takie uroki studiów jeśli to nie to co chcesz robić, a na pewno nie masz zamiaru robić 2 kierunków (obecnego i zacząć wymarzony za rok) to rzucaj i się nie bój. Życie jest za krótkie na robienie tego czego się nie chce. zaporka odpowiedział(a) o 11:06 Ja bym rzucał, zresztą sam też rzuciłem ; ) poszukaj pracy, która będzie ci na ten czas odpowiadać, a uczyć się możesz w weekendy, są zaoczne itd. Sam skończyłem szkołe policealną w cosinusie po porzuceniu studiów i pasowało mi to, pozwalało na niezależność. Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub Biore tez pod uwage to ze bedac na zaocznych moge pozniej zalapac sie na staz, jak da rade to juz po 2 roku. zaoczni tez moga chodzic na kola naukowe itd zdobywac juz jakies doswiadczenie. bralem pod uwage zaoczne bo z tego co slyszalem to duzo studentow narzeka ze matma i fiza trudna i do niczego to sie potem nie przyda chcac np pracowac przy programowaniu plc, robotow czy utrzymaniu ruchu
Taka diagnoza w momencie, gdy wkracza się w dorosłość, brzmi jak wyrok. Wszystkie plany i marzenia przestają mieć znaczenie, kiedy lekarze mówią, że ma się glejaka w zaawansowanym stadium. Te słowa usłyszała Laura Nuttall zaledwie tydzień po rozpoczęciu studiów. Udało jej się je ukończyć i nadal walczy z rakiem, choć dawano jej rok życia. 22-latka dowiedziała się, że ma glejaka tydzień po rozpoczęciu studiów. Lekarze radzili jej, by z nich zrezygnowała, ponieważ przed sobą ma maksymalnie kilkanaście miesięcy życia. Dziewczyna nie poddała się i dzisiaj jest dumną absolwentką. Choć nadal walczy z nowotworem. Stan szybko się pogarszał Po raz pierwszy Laura zaczęła źle się czuć w październiku 2018 r. Pojawiły się u niej nudności i bóle głowy. Początkowo myślała, że pewnie to grypa żołądkowa. Rutynowe badanie wzroku wykazało, że ma obrzęk nerwu wzrokowego. Nastolatka została skierowana na szczegółowe badania, jednak następnego dnia jej stan się pogorszył. Wezwała swoich najbliższych, którzy zastali ją ledwie przytomną. Przeprowadzone badania - w tym tomografia komputerowa - wykazały, że Nuttall ma dwa guzy mózgu. Kolejne badania przyniosły jeszcze gorsze wieści. Skany potwierdziły, że guzów jest znacznie więcej. Objawy guzów mózgu Istnieje ponad 120 różnych typów guzów mózgu, które są sklasyfikowane przez Światową Organizację Zdrowia. W przypadku tego rodzaju nowotworów rokowania nie są optymistyczne. Zaledwie 12 proc. dorosłych przeżywa 5 lat po wykryciu guza. Do najczęstszych objawów guzów mózgu zalicza się: uporczywe, nawracające bóle głowy zmęczenie nudności i wymioty problemy z pamięcią zaburzenia wzroku problemy z koncentracją i podejmowaniem decyzji zaburzenia smaku i węchu. W przypadku guzów mózgu symptomy mogą być bardzo zróżnicowane i zależą od ich wielkości, lokalizacji i tempa wzrostu. Choć za powyższe objawy mogą odpowiadać inne dolegliwości, koniecznie porozmawiaj o swoich obawach z lekarzem. Poradnik Zdrowie: kiedy iść do neurologa? "Udało mi się" W kolejnym miesiącu Laura musiała poddać się operacji usunięcia największego z guzów. Biopsja wykazała, że 22-latka ma niezwykle agresywnego glejaka. Już w grudniu przeszła niezwykle wyczerpującą chemio- i radioterapię. Lekarze nie dawali jej wielu szans i zalecili, by nie traciła czasu na studia. Jej matka wspomina: "Gdy dano jej 12-18 miesięcy życia, to był niewyobrażalny ból dla całej rodziny". Jednak dziewczyna nie poddała się i postanowiła walczyć o swoje życie. Bardzo pragnęła ukończyć studia. Podczas ceremonii wręczenia dyplomów Laura powiedziała: "Rozpoczęłam studia na chemioterapii i skończyłam na chemioterapii z dwiema operacjami mózgu w międzyczasie, ale udało mi się". Podczas walki z chorobą Laura Nuttall zaangażowała się na rzecz organizacji charytatywnej, która udziela wsparcia chorym z guzami mózgu i została wybrana nawet Młodym Ambasadorem Roku. Obecnie zbiera fundusze na pionierskie leczenie w Niemczech. - Uważam, że miałam szczęście, ponieważ szybko zostałam zdiagnozowana, ale wiem, że inni nie mieli tyle szczęścia – dodała.

W zależności od etapu, na jakim zakończona została edukacja, student może zostać przyjęty na ten sam rok czy semestr studiów. Problemów z powrotem na studia nie powinien mieć też student uczelni prywatnej. Jeśli prawidłowo rozliczył się z poprzedniego etapu edukacji, placówka z pewnością podpisze z nim nową umowę.

chce rzucić studia 26 sty 2014 - 00:55:06 poszłam w tym roku na studia,na liceum chciałam zostać dziennikarką,ponieważ podobał mi się ten zawód,perspektywy z nim związane dopiero jak poszłam na te studia to zdałam sobie sprawe jaki błąd że nadal chciałabym pracować jako dziennikarka to wiem,ze sie do tego nie nie byłam dobra z polskiego(mature akurat zdałam z dobrym wynikiem,sama nie wiem jakim cudem),zawsze miałam problemy z pisaniem wypracowań jestem bardziej umysłem ścislym gdyz z matematyką jakos nigdy nie miałam problemów wrecz przeiwnie i wiele osób mi mówiło żebym szła na studia w tym zajęciach nadal mam problemy zeby coś napisać,jakis własny tekst, już chyba wogle przestał mi sie podobać ten prostu wiem ze nawet jesli skoncze te studia(a nie oszukujmy sie nie jest to ciezki kierunek)to wiem ze raczej sie nie odnajde w tym zawodzie i chyba nawet nie mam problem ze wszelkiemi przemówieniami publicznymi,jestem srasznie nieśmiała,co wiadomo również w tym zawodzie jest dużym każdym razie chciałabym rzucić te studia i od przyszłego roku iść na coś innego,myślałam o prawie,na które sie w zeszłym roku nie sa moi rodzice ktorzy mi nie pozwalaja rzucic z nimi i nie chca żebym straciła rok teraz,mi też troche szkoda ale wole stracić rok teraz niż pozniej 3 lata studiow ktore dla mnie sa bez to miec zwiazek z moim bratem,ktory w podobny sposob zmarnowal 2 lata studiow i życia,wie chyba nie chca zebym popelnila ten sam bo je sie ze kiedyś sama bede żałować jesli teraz rzuce te mam sesje do ktorej podchodze(watpi zebym ja zdała bo nawet nie mam motywaccji do nauki bo szzerze to nie zalezy mi na zdaniu jej)ale nie wiem co mature w tym roku,wiec nawet jesli udaloby mi sie zaliczyc ten rok to moge i tak rzucic te studia po roku(jednak wiaze sie to z oplatami za punkty ects na co nie mam pieniedzy).Pozatym nie nawidze ludzi na mojej uczelni co wiadomo nie jest zadnym powodem ale jednak czynnikiem przemawiajacym za tym zebym rzucila studia juz pytanie wiec jst takie co o tym myslicie?Jak przekonać rodziców do tego ze warto rzucić te studia?i czy wogle myślicie ze warto?A jeśli tak to czy teraz czy sprobowac skonczyc ten rok?jeśli ktoś dotrwał do końca to pozdrawiam Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2014-01-26 00:56 przez agaaa_19. chce rzucić studia 26 sty 2014 - 01:02:39 U mnie na roku już 2 osoby zrezygnowały. Moim zdaniem jest to bezsensu, nawet jeśli to lepiej zaliczyć tą sesje, albo nawet cały rok i jakbyś wybrała jakiś inny kierunek o może pokryłyby Ci się jakieś przedmioty i miałabyś je przepisane chce rzucić studia 26 sty 2014 - 01:06:01 Z tego co piszesz to wszystko przemawia za tym, że te studia to niewypał. Ja bym się nie pakowała w kolejny semestr, bo tak jak piszesz, to się wiąże z opłatami za punkty. Jeśli już zostawisz studia to znajdź pracę i ucz się do matury. Pokaż rodzicom, że bierzesz odpowiedzialność za swoje decyzje. Swoją drogą bezsensu wybrałaś to dziennikarstwo. Dziennikarz, który nie potrafi kilku zdań napisać i jest nieśmiały... To nie przejdzie chce rzucić studia 26 sty 2014 - 01:08:12 u mnie też juz pare osób zrezygnowało,i też bym to najchętniej zrobiła,ale problemem są rodzice i mimo wszysto zawsze chciałam pracować jako dziennikarka wiec boje sie ze jak rzuce te studia to za pół roku bede myślałam zeby na to prawo próbować(niewiele mi brakowało w zeszłym roku więc jakbym poprawiła mature to miałabym spore szanse)a tam mi sie raczej nie pokryją przedmioty. chce rzucić studia 26 sty 2014 - 02:18:31 1. to, że 'umiesz' matematykę nie czyni Cie umysłem ścisłym Jestem po dziennikarskim kierunku z LO, poszłam na politechnikę na kierunek 'zarządzanie i inżynieria produkcji' i stwierdzam, że osoby, które nie miały do czynienia właśnie w czasach LO z rozszerzoną matematyką/chemią/fizyką/informatyką mają niesamowicie pod górkę i jeśli się nie ma zaparcia, to niestety nic się nie da zrobić, żeby to wszystko ogarnąć - oczywiście ja nie mam i jestem w podobnym do Ciebie punkcie "rzucić tym, czy nie rzucić. Oto jest pytanie". Z jednej strony "nie ma co się zmuszać do studiowania czegoś, czego się nie lubi", z drugiej "a co jeśli nowy kierunek nie będzie taki super, jak w moich wyobrażeniach"? Jeśli chodzi o rodziców, to zupełnie(!!) się nimi nie przejmuj. Jesteś dorosłą, 20 letnią kobietą, która ma prawo do WŁASNYCH decyzji i popełniania własnych błędów. Chcesz iść na prawo? IDŹ! chce rzucić studia 26 sty 2014 - 07:54:48 ciagle piszesz ze zawsze chciałąs dziennikarka zostać ,ze to twoje marzenie ,a może zobaczyłąs się studia to nie sa przelewki i teraz wymyślasz powody by sie nie uczyc i zrezygnować?ja mysle ze nak każde studia ktore pójdziesz ,będziesz wynajdywać jakies ,powody ,może w ogole zrezygnuj ze studiow?i zrob se jakiś kurs ,nie wiem fryzjerki kucharki itd.?bo widać łątwo rezygnujesz z marzeń ,trcohe mas zpod gorke i od razu uciekasz ,robisz unik ,ja mysle ze żadne studia nie sa dla ciebie ,skoro tak łatwo reagujesz na problemy ,a już na PRAWIE to ja cie w ogole nie widze ,na prawo to idzie osoba konkretna zdecydowana ,i nie robiąca unikow ,a ty pierwszy lepszy problem i ucieczka Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2014-01-26 07:57 przez perelecka. chce rzucić studia 26 sty 2014 - 08:43:37 Mialam podobna sytuację. Studiowalam na 1roku ale cos mi nie szło. .nie było to dla mnie. Po 2sem zrezygnowalam. Strasznie balam sie reakcjii rodziców ale jakos bylo teraz jak patrzę na to jestem szczesliwa ze studiuję juz cos innego. U mnie na roku sporo jest ludzi co zaczynali kolejny raz studia. Wgl mnie studia sa dla nas jak nam nie odpowiadają to czemu nie spróbować czegos innego. chce rzucić studia 26 sty 2014 - 09:13:52 Ja zrezygnowalam ze studiow semestr przed rezygnacja z tych studiow byla z jednej strony porazka,a z drugiej dobra lekcja wiele zrezygnacja byla głownie zmotywowana brakiem funduszow na szkole,ale inne czynniki tez sprawialy,ze kompletnie nie czulam sie dobrze na tej gdybym nie zrezygnowała to miałabym juz magistra,ale wciaz wierzę w to,ze wrócę jeszcze na studia,wybiore właściwy kierunek i będę duzo mlodych ludzi,ktorzy ida na studia na niewlasciwy nic wiedziec czy cos jest dla nas trzeba tego juz teraz wiem,że jezeli pojde na studia to bede dojrzalej podejmowała decyzje z nimi to Twoje zycie i Ty sama nim dziennikarstwo Ci nie lezy to ma co niepotrzebnie sie mojej strony moge radzic Ci jedno:jezeli zrezygnujesz z tych studiow to od razu idz na inny odkladaj tego w czasie,bo jezeli tak bedzie to bedziesz zadreczala sie niepotrzebnie swoja bierz do siebie krytyki ani rodzicow ani ludzi tu na chca jak najlepiej dla Ciebie,ale zapominaja czasami o tym,że dorastamy i mamy prawo sami o sobie decydowac,a ludzie z tego forum czesto bywaja zawistni i czesto zamiast pomoc krecą się w swoje serducho i zrob to co jest zgodne z Kochana chce rzucić studia 26 sty 2014 - 09:39:18 Skoro twierdzisz, że jesteś bardziej umysłem ścisłym niż humanistką, to ja na twoim miejscu przystąpiłabym do matury jeszcze raz i zdała majce, bo podejrzewam, że wcale jej nie zdawałaś jeśli w LO myślałaś nad dziennikarstwem. Do 7 lutego chyba bodajże jeszcze można składać te ostateczne deklaracje (chya ze teraz się już coś pozmienialo) i sprobuj dostac sie na jakis porzadny kierunek. PO co masz się mordować 3 lata na kierunku ktorego nie lubisz i ktory jest totalnie nieprzyszłościowy - żeby być bezrobotną dziennikarką? no prosze. A rodzicom powiedzialabym dopiero jakbyś się dostaa na ten nowy - ścisły kierunek a przez ten czas chodź na zajęcia i bądź teoretycznie ta studentką dziennikarstwa Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2014-01-26 09:40 przez _Bianka_. chce rzucić studia 26 sty 2014 - 09:45:21 Cytat_Bianka_ Skoro twierdzisz, że jesteś bardziej umysłem ścisłym niż humanistką, to ja na twoim miejscu przystąpiłabym do matury jeszcze raz i zdała majce, bo podejrzewam, że wcale jej nie zdawałaś jeśli w LO myślałaś nad dziennikarstwem. Do 7 lutego chyba bodajże jeszcze można składać te ostateczne deklaracje (chya ze teraz się już coś pozmienialo) i sprobuj dostac sie na jakis porzadny kierunek. PO co masz się mordować 3 lata na kierunku ktorego nie lubisz i ktory jest totalnie nieprzyszłościowy - żeby być bezrobotną dziennikarką? no prosze. A rodzicom powiedzialabym dopiero jakbyś się dostaa na ten nowy - ścisły kierunek a przez ten czas chodź na zajęcia i bądź teoretycznie ta studentką dziennikarstwa musiała zdawać bo matma bodajże od 4 lat jest obowiązkowa chce rzucić studia 26 sty 2014 - 09:51:49 Skoro nigdy nie umiałaś pisć wypracowań, nie wychodziło Ci to, jakim cudem poszłaś na to dziennikarstwo ? Marzenia, marzeniami, ale trzeba umieć pisać, zdobywać informacje itp. chce rzucić studia 26 sty 2014 - 09:56:32 Cytatperelecka ciagle piszesz ze zawsze chciałąs dziennikarka zostać ,ze to twoje marzenie ,a może zobaczyłąs się studia to nie sa przelewki i teraz wymyślasz powody by sie nie uczyc i zrezygnować?ja mysle ze nak każde studia ktore pójdziesz ,będziesz wynajdywać jakies ,powody ,może w ogole zrezygnuj ze studiow?i zrob se jakiś kurs ,nie wiem fryzjerki kucharki itd.?bo widać łątwo rezygnujesz z marzeń ,trcohe mas zpod gorke i od razu uciekasz ,robisz unik ,ja mysle ze żadne studia nie sa dla ciebie ,skoro tak łatwo reagujesz na problemy ,a już na PRAWIE to ja cie w ogole nie widze ,na prawo to idzie osoba konkretna zdecydowana ,i nie robiąca unikow ,a ty pierwszy lepszy problem i ucieczka marzenia marzeniami ale predyspozycje też są ważne chce rzucić studia 26 sty 2014 - 10:02:19 Cytatlaleczka08Cytat_Bianka_ Skoro twierdzisz, że jesteś bardziej umysłem ścisłym niż humanistką, to ja na twoim miejscu przystąpiłabym do matury jeszcze raz i zdała majce, bo podejrzewam, że wcale jej nie zdawałaś jeśli w LO myślałaś nad dziennikarstwem. Do 7 lutego chyba bodajże jeszcze można składać te ostateczne deklaracje (chya ze teraz się już coś pozmienialo) i sprobuj dostac sie na jakis porzadny kierunek. PO co masz się mordować 3 lata na kierunku ktorego nie lubisz i ktory jest totalnie nieprzyszłościowy - żeby być bezrobotną dziennikarką? no prosze. A rodzicom powiedzialabym dopiero jakbyś się dostaa na ten nowy - ścisły kierunek a przez ten czas chodź na zajęcia i bądź teoretycznie ta studentką dziennikarstwa musiała zdawać bo matma bodajże od 4 lat jest obowiązkowa z samą podstawową matmą ciężko będzie sie dostać na jakiś kierunek techniczny. Rozszerzona matma, fizyka, może nawet chemia. Zależy od kierunku. Na polibudzie w moim mieście nawet j. angielski rozszerzony brali pod uwagę. chce rzucić studia 26 sty 2014 - 10:03:01 Cytat_Bianka_ Skoro twierdzisz, że jesteś bardziej umysłem ścisłym niż humanistką, to ja na twoim miejscu przystąpiłabym do matury jeszcze raz i zdała majce, bo podejrzewam, że wcale jej nie zdawałaś jeśli w LO myślałaś nad dziennikarstwem. Do 7 lutego chyba bodajże jeszcze można składać te ostateczne deklaracje (chya ze teraz się już coś pozmienialo) i sprobuj dostac sie na jakis porzadny kierunek. PO co masz się mordować 3 lata na kierunku ktorego nie lubisz i ktory jest totalnie nieprzyszłościowy - żeby być bezrobotną dziennikarką? no prosze. A rodzicom powiedzialabym dopiero jakbyś się dostaa na ten nowy - ścisły kierunek a przez ten czas chodź na zajęcia i bądź teoretycznie ta studentką dziennikarstwa a faktycznie ja jestem starej daty, no to jak zdala ją dobrze to nie ma problemu zeby isc na coś lepszego, a jak nie to poprawiac i juz chce rzucić studia 26 sty 2014 - 10:03:43 Prawo to też nauka humanistyczna poniekąd więc zastanów się czy masz predyspozycje do tego zawodu. Prezmyśl jeszcze raz na spokojnie i zastanów się w czym jesteś dobra, co lubisz robić i w czym byś się sprawdziła. To ważne. Bo może się okazać, że rzucisz obecny kierunek a na prawie wcale nie będziesz czuła się lepiej. Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum. Czy studia wliczają się do emerytury (lat pracy)? Osoby, które decydują się na rozpoczęcie studiów zaraz po zdaniu matury, ale które jednocześnie martwią się poważnie o swoją przyszłość, mogą zastanawiać się czy okres studiów wlicza się do lat „przepracowanych”. Chodzi oczywiście o emeryturę i staż pracy.

tłumaczenia rzucić studia Dodaj drop out verb Nie proszę, byś rzuciła studia, czy tu zamieszkała. I'm not asking you to drop out of school or even move here. drop out of college Gdy Craig rzucił studia, rodzice się od niego odcięli. When Craig dropped out of college, his parents cut him off. Bycie tą, która rzuciła studia. Jak dawno go znam, czy zachowywał się dziwnie, czy znam jakiś powód, dla którego mógłby postanowić rzucić studia. How long had I known him, was he acting strangely, did I know any reason why he might have decided to leave school. Literature Nieźle, jak na kogoś, kto rzucił studia? Yeah, not bad for a college dropout, eh? Ostrzegli ich, że kontaktuję się z niebezpieczną i zakazaną sektą, oraz poinformowali, że zamierzam rzucić studia. They warned them that I was in contact with a dangerous and banned sect and told them that I wanted to leave the college. jw2019 I nawet jeśli rzucę studia, będę musiał znaleźć pracę. And even if I drop out of school, it means I'd have to get a job. Warner rzucił studia po pierwszym roku i jest rasistą. He dropped out of university after his first year and he’s a racist. Literature Przyjęty na informatykę na Politechnice Kalifornijskiej, rzucił studia rok przed ich ukończeniem. He got into Cal Poly's Computer Science Program but dropped out a year before graduating. Wskrócie, kilka miesięcy po tym, jak się poznaliśmy, rzuciłam studia doktoranckie iposzłam do szkoły biznesu Long story short—a few months after we met, I dropped out of my PhD program and started business school.” Literature (Jane rzuciła studia na filologii słowiańskiej, kiedy w 1946 roku zaszła w ciążę). (Jane dropped out of her classes in Slavic languages and literature when she became pregnant in 1946.) Literature Ale po tym, jak miałem kontuzję kolana i rzuciłem studia na UCLA, czułem się bardzo zagubiony. But, after I messed up my knee and left UCLA I was feeling very lost. Literature Minął już prawie rok, odkąd rzuciłem studia uzupełniające, inic na razie nie zapowiadało, bym miał na nie wrócić. I’d been gone from grad school for almost a year, and it didn’t look like I’d be going back. Literature Ty musiałeś rzucić studia, You have to drop out of school. Czy kiedykolwiek zadzwonił do niej do domu po tym, jak rzuciła studia? Did he ever call her at home after she left school?” Literature John Negroponte, absolwent Yale, rzucił studia na Harvard Law School, by zostać dyplomatą. A Yale graduate, he dropped out of Harvard Law School to become a diplomat. Literature - Sądzę, że Sheila rzuciła studia po śmierci Julie """I think Sheila left after Julie died.""" Literature Rzucił studia i zaczął się przygotowywać do rejsu na Hawaje. He quit and made preparations to sail to Hawaii. Literature Przypominam sobie, jak pewnego wieczoru, zanim postanowił rzucić studia, siedzieliśmy razem w bibliotece. I thought back to one evening, sitting with him in the library, before he’d decided to drop out of school. Literature Sam rzuciłeś studia. You dropped out of college. Może był zadowolony, że rzucił studia, bo i tak nie otrzymałby stopnia naukowego. Maybe he was glad of the excuse to leave and he wouldn’t have got his degree anyway. Literature Dlatego już po tygodniu nauki Masza rzuciła studia i zaczęła pracować jako kelnerka w bazie marynarki wojennej. So Masha had left college only a week after she’d started, she said, to work in the canteen at the naval base. Literature Po tym wszystkim, co dla niej zrobili, rzuciła studia i wyjechała do Europy. After all they did for her, she dropped out of college, ran off to Europe.” Literature Otworzę oczy, zacznę wszystko od nowa./ Zrobię wszystko jak trzeba./ Nie rzucę studiów, nie wezmę gównianej/ pracy okresowej I' d open my eyes and I' d start d do everything right. I wouldn' t drop out of college, I wouldn' t work at some crappy temp job and I wouldn' t die opensubtitles2 Ale zaskoczyłem jego i mamę, rzuciłem studia przed końcem pierwszego roku i zaciągnąłem się do wojska. But I surprised him and my mom by leaving school before my first year ended and joining the military. Literature Rzucenie studiów? To nie w stylu Laurel. Dropping out of school- - that's not like Laurel. Evie i Vlad zerwali, Evie rzuciła studia, płacze, ślą do siebie wiadomości. Evie and Vlad have broken up, Evie’s dropped out of school, she cries, they text. Literature Najpopularniejsze zapytania: 1K, ~2K, ~3K, ~4K, ~5K, ~5-10K, ~10-20K, ~20-50K, ~50-100K, ~100k-200K, ~200-500K, ~1M

STUDIA CYWILNE w dęblińskiej Szkole Orląt. Rekrutacja na studia cywilne LAW potrwa do 20 sierpnia. Podobnie jak w przypadku innych uczelni – pierwszy krok to decyzja kandydata, a później zgłoszenie w systemie Internetowej Rejestracji Kandydatów (IRK). Kierunki na studiach cywilnych LAW: Lotnictwo i kosmonautyka; Nawigacja Rzucić studia i zacząć lepszy etap w życiu? - do Forum Kobiet To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ... Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Posty [ 12 ] 1 2010-10-31 09:07:06 pomarancza Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-31 Posty: 3 Temat: Rzucić studia i zacząć lepszy etap w życiu?Witajcie,jestem tu nowa,ale mam nadzieje,że szybko się za klimatyzuje Otóż mam problem. Jestem na drugim roku studiów, na kierunku takim ,gdzie każdy mówi,że nie poradzę sobie w przyszłości, że to nie jest kierunek dla mnie,że jestem za słaba psychicznie, by pracować w tym zaocznie,nie mam pracy ,bo jest ciężko. W grupie też nie jest za dobrze, nie dogaduję się z ludźmi,nie ma takiego zgrania. Myślałam o tym,aby rzucić teraz te studia,że ja tylko się męczę, płaczę przez nie ,przez tych ludzi. Załamana jestem,że nie mam też pracy,że nie rozwijam wiem też jaki mogłabym obrać inny kierunek . Chciałabym wyjechać do większego miasta i tam może szybciej bym znalazła pracę. Boję się podjąć jakieś ryzyko. Chciałabym zmienić coś w swoim życiu,ale nie wiem jak,nie wiem co mam robić,jak znaleźć siły do zmiany swojego życia... 2 Odpowiedź przez Kobietka48 2010-10-31 09:14:49 Kobietka48 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-03-20 Posty: 483 Odp: Rzucić studia i zacząć lepszy etap w życiu?Skąd wiesz czy za trzy lata nie bedziesz silniejsz psychicznie? Masz teraz okazje ją wzmocnic,własnie po przez problemy w teraz rzucisz studia,to jedynie w Biedronce może znajdziesz to szczyt Twoich marzeń? zmienisz kierunek studiów i dwa lata pójdą z dymem i pieniadze które wydałas,albo wydali Twoi rodzice. Czy ten kierunek na którym jestes podoba ci sie? Nie patrz na to czy sobie potem poradzisz czy nie,bo nie wiesz jaka będziesz za parę wybrałaś te studia bo jesteś do nich przekonana,to walcz!!!W chwili obecnej podejmij każdą prace nawet na czarno. 3 Odpowiedź przez Yvette 2010-10-31 13:35:38 Yvette 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: Psychologia, edukacja Zarejestrowany: 2009-03-13 Posty: 2,915 Wiek: 29 Odp: Rzucić studia i zacząć lepszy etap w życiu? A ja się nie zgodzę z tym, co pisze Kobietka48. Nie każde studia chronią przed kasą w Biedronce, wręcz odwrotnie, znam wielu ludzi po zawodówce/szkole policealnej nie narzekających na brak pracy i grono bezrobotnych magistrów. Multum kierunków oferowanych obecnie przez uczelnie nie tylko nie chroni przed bezrobociem, ale wręcz je jeżeli nie jesteś pewna tego, co chcesz zrobić dobrym rozwiązaniem wydaje się urlop dziekański. Po pierwsze w okresie dziekanki nie będziesz płaciła za studia. Po drugie, pozostawiają Ci możliwość powrotu na uczelnię i dokończenia studiów. Po trzecie, w trakcie tej przerwy będziesz mogła przenieść się do większego miasta, spróbować swoich sił w pracy zawodowej lub na spokojnie zastanowić nad własnymi oczekiwaniami. I po czwarte, jeśli po roku wrócisz na studia, będziesz studiowała z innymi ludźmi, co może oczyścić daj się wpakować w presję wydanych na studia pieniędzy. 2 lata to jeszcze nie dużo. I za żadne pieniądze nie kupisz zdrowia psychicznego, które naprawdę można stracić w złych warunkach. Czasami warto jest nie walczyć na siłę tylko po to, żeby coś komuś udowodnić. Żyj dla siebie i pozwól sobie na chwilę słabości. ... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...REGULAMIN Forum - przeczytaj 4 Odpowiedź przez Martyna777 2010-10-31 13:39:47 Martyna777 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-12-08 Posty: 3,528 Odp: Rzucić studia i zacząć lepszy etap w życiu?Może zacznijmy od tego co to za studia, bo ciężko tak pisać nie wiedząc o czym Mnie też mówili, że nawet pierwszego roku nie zaliczę, że to nie dla mnie, żeby studiowała historię i uczyła w szkole później. Dzisiaj mamy koniec października a ja już jestem na 3 roku To czy sobie poradzisz zależy tylko od Ciebie. Jednak jeśli studiujesz np resocjalizację a boisz się wulgarnych ludzi to może Ci być ciężko, pracować z więźniami 5 Odpowiedź przez pomarancza 2010-10-31 22:36:38 pomarancza Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-31 Posty: 3 Odp: Rzucić studia i zacząć lepszy etap w życiu?Dziękuję za zainteresowanie się tematem. Mam tysiące myśli czy trwać w grupie , w której nikt nie może się dogadać i czy tak dalej można. Czy studiować dla siebie i olać tych ludzi,ale łatwo jest powiedzieć,gorzej wprowadzić w praktykę... Studia mi się podobają. Są to studia psychologiczne. Pierwszy rok był dla mnie rokiem wielu wylanych łez,ale nie przez nadmiar nauki ,lecz przez ludzi. Może ja za bardzo biorę ich do siebie? Ale czy nie da się patrzeć na to co mówią inni? Jak Wy sobie z tym radzicie? Czy jesteście szczęśliwe na studiach? A może ja wyolbrzymiam ,robię problem z niczego? 6 Odpowiedź przez Katiaaj_87 2010-11-07 19:17:09 Katiaaj_87 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-07 Posty: 2 Wiek: 23 Odp: Rzucić studia i zacząć lepszy etap w życiu?Ja ma ten sam problem, ale myślę, że lepiej skończyć studia, bo został mi ostatni rok magisterki, więc szkoda zmarnować nieprzespanych nocy, stresów przed egzaminami i pieniędzy! Kończę kierunek (ekonomia), po którym jest strasznie dużo absolwentów "zapychających" rynek pracy. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że byłam już na kilku rozmowach kwalifikacyjnych, które poprzedzone były testami umiejętności i nic! Byłam strasznie załamana i straciłam przez to wiarę w swoje możliwości. Teraz pracuję fizycznie i niektórzy znajomi mi docinają, ale ciągle szukam pracy w swoim kierunku. Myślę, że lepiej nie kierować się emocjami, a rozsądkiem. Jedno wiem na pewno, zamierzam w przyszłości dalej się kształcić i szukać pracy, która będzie sprawić mi satysfakcję. Zawsze trzeba od czegoś zacząć 7 Odpowiedź przez Omega 2010-11-09 13:04:31 Omega Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-04 Posty: 57 Odp: Rzucić studia i zacząć lepszy etap w życiu?Moim zdaniem jeżeli te studia to dla Ciebie udręka i płaczesz przez ludzi w swojej grupie,to chyba nie warto się męczyc. Jesteś jeszcze młoda i chyba nie tak miało to wszystko się w garsc,skończ ten rok i przepisz się na jakiś inny kierunek,na taki który będzie sprawiał Ci radosc,poznasz nowych ludzi i zmienisz otoczenie. Jeżeli nie podejmiesz ryzyka,to do końca życie będziesz żałowała,że się na to nie odważyłaś. 8 Odpowiedź przez truskawkowapolewa 2010-11-17 14:23:25 truskawkowapolewa Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-12 Posty: 57 Odp: Rzucić studia i zacząć lepszy etap w życiu?Spokojnie, jesteś na tyle młoda że jeszcze wszystko przed tobą. Moim zdaniem w tej chwili żadne studia nie gwarantują że znajdziesz pracę, ale tez nie jest powiedziane ze jak się zacznie jeden kierunek to nie można go w trakcie zmienić. Zawsze tez możesz zacząć studiować dwa kierunki, może uda ci się je pogodzić. Będziesz miła więcej pracy ale może tez więcej satysfakcji. 9 Odpowiedź przez Prosta 2010-11-19 12:11:59 Prosta Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-15 Posty: 125 Odp: Rzucić studia i zacząć lepszy etap w życiu? pomarancza napisał/a:Witajcie,jestem tu nowa,ale mam nadzieje,że szybko się za klimatyzuje Otóż mam problem. Jestem na drugim roku studiów, na kierunku takim ,gdzie każdy mówi,że nie poradzę sobie w przyszłości, że to nie jest kierunek dla mnie,że jestem za słaba psychicznie, by pracować w tym zaocznie,nie mam pracy ,bo jest ciężko. W grupie też nie jest za dobrze, nie dogaduję się z ludźmi,nie ma takiego zgrania. Myślałam o tym,aby rzucić teraz te studia,że ja tylko się męczę, płaczę przez nie ,przez tych ludzi. Załamana jestem,że nie mam też pracy,że nie rozwijam wiem też jaki mogłabym obrać inny kierunek . Chciałabym wyjechać do większego miasta i tam może szybciej bym znalazła pracę. Boję się podjąć jakieś ryzyko. Chciałabym zmienić coś w swoim życiu,ale nie wiem jak,nie wiem co mam robić,jak znaleźć siły do zmiany swojego życia...Miałam identyczną sytuację. Jestem z mniejszej wioski, byam na kierunku studiów, który już po pierwszych kilku zjazdach (również byłam na zaocznych) przestał mi odpowiadać. Chyba właśnie głównie przez ludzi. Tylko ja podjęłam decyzje o rezygnacji już po pierwszym jestem na innym kierunku. Mam nadzieję, że będzie dobrze;) A od niedawna też pracuje w większym mieście;) 10 Odpowiedź przez pomarancza 2010-11-20 17:17:36 Ostatnio edytowany przez Bożena (2010-11-20 18:59:39) pomarancza Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-31 Posty: 3 Odp: Rzucić studia i zacząć lepszy etap w życiu? prosta napisał/a:Miałam identyczną sytuację. Jestem z mniejszej wioski, byam na kierunku studiów, który już po pierwszych kilku zjazdach (również byłam na zaocznych) przestał mi odpowiadać. Chyba właśnie głównie przez ludzi. Tylko ja podjęłam decyzje o rezygnacji już po pierwszym jestem na innym kierunku. Mam nadzieję, że będzie dobrze;) A od niedawna też pracuje w większym mieście;)I jesteś zadowolona ze swojego wyboru? Nie bałaś się podjąć ryzyka przeprowadzki do innego miasta? Odnalazłaś się w nim? Bo ja bardzo się boję podejmować cytowanie. Moderatorka Bożena 11 Odpowiedź przez madmadhu 2010-11-21 10:03:53 madmadhu Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-21 Posty: 28 Wiek: 24 Odp: Rzucić studia i zacząć lepszy etap w życiu?Zawsze możesz przenieść się na inną uczelnie w innym mieście, nie tracąc tych dwóch lat. Również będąc na drugim roku studiów myślałam, aby rzucić uczelnie i wyjechać gdzieś daleko. Czułam się źle i w grupie i na kierunku. Na szczęście nie zrobiłam tego. Teraz, pracując w zawodzie, wiem że dobrze zrobiłam, chociaż też trudno było odnaleźć się w "dorosłym świecie", biorąc odpowiedzialność za swoje utrzymanie, swoją karierę oraz samopoczucie psychiczne. Posty [ 12 ] Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Zobacz popularne tematy : Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności © 2007-2021 Portal na temat stypendiów zawiera bazę danych z ponad tysiącem stypendiów dostępnych w krajach na całym świecie. Wybierz interesujący Cię poziom (od szkoły średniej po studia podoktoranckie), kraj, z którego pochodzisz, oraz kraj, gdzie zamierzasz studiować, a wyświetlą się stypendia, które odpowiadają Twoim kryteriom No właśnie oto jest pytanie! Jak wiadomo czasem podejmujemy błędne decyzje, mniejsze lub większe wpadki są normalne w naszym życiu. Wybór kierunku studiów jest jedną z ważniejszych, ale i tutaj zdarzają się wpadki. Po kilku dniach, miesiącach lub nawet latach stwierdzamy, że to nie to. Właśnie i co dalej, rzucić i "stracić" rok czy ciągnąć bo szkoda czasu? Wśród moich znajomych i rodziny zdarzały się takie przypadki, kilka osób rzucały studia by rok później zacząć inne, inni ciągnęli/ciągną kierunki. Ja również zaczęłam kierunek, który okazał się totalnym niewypałem, poszłam do pracy by rok później zacząć wymarzony kierunek, który okazał się strzałem w 10. Jak to było u Was, rzucić i zacząć od nowa czy jednak kontynuować? Jakie macie zdanie i doświadczenia w tym temacie? Jeden rok to nie tak wiele, ja osobiscie bym zrezygnowala i poszla na inne, tylko sie 100 razy zastanowila, zeby potem znow po roku nie stwierdzic ze to jednak nie bylo to moj chlopak po pol roku zrezygnowal ze studiow i zmienil kierunek, teraz jest baardzo zadowolony i za nic w swiecie decyzji podjetej o przerwaniu studiow by nie zmienil Ja przeniosłam się po zaliczonym pierwszym semestrze na inny kierunek i nie żałuję mnie dużo osób pytało: "a nie szkoda ci tego roku, zmarnowałaś tyle czasu". Dla mnie zmarnowanym czasem był pobyt na tamtej uczelni. Wytrzymałam tam AŻ miesiąc w sumie na pierwszych zajęciach zadałam sobie w głowie pytanie "co ja tu (tutaj padło niecenzuralne słowo) robię Ale tamten wybór był pod pewnym naciskiem rodziców w pewnych okolicznościach. Ja rzuciłam studia po dwóch latach, poszłam na inny kierunek, rzuciłam go po pół roku, poszłam na jeszcze inny, który również rzuciłam i teraz idę studiować czwarty raz A skończyłam technikum, więc w zasadzie jestem pięć lat w plecy i czuję, że pozabijam te dzieci z mojego nowego kierunku. Ja jestem zdania, że jak coś Ci w życiu nie pasuje to się to zmienia. Złe studia - rzucam. Praca, której nienawidzę - zmieniam ją. Związek, w którym się duszę - zostawiam faceta. (oczywiście po uprzednich próbach naprawy i dokładnym przemyśleniu) Rzuciłam studia po roku, poszłam na rok do pracy, poprawiłam maturę i studiowałam to, co chciałam. I tak uwazam, że studia są tylko środkiem i narzędziem do tego, co chcemy w życiu robić. Żałuję, że się bardziej nie starałam podczas studiów i nie zdobyłam więcej doświadczenia zawodowego. No ale musiałam pracować... Studia to jedno, a co zrobimy z resztą to drugie. Tytuł magistra mieć to żadne osiągnięcie, bo każdy może go miec obecnie. CytatJolajnaLoja Ja rzuciłam studia po dwóch latach, poszłam na inny kierunek, rzuciłam go po pół roku, poszłam na jeszcze inny, który również rzuciłam i teraz idę studiować czwarty raz A skończyłam technikum, więc w zasadzie jestem pięć lat w plecy i czuję, że pozabijam te dzieci z mojego nowego kierunku. Idziesz na dzienne? Ja uważam, że lepiej rzucić. Sama skończyłam studia, które w ogóle mnie nie interesowały, tylko dlatego, że szkoda lat, że już zapłacone (zaoczne). A teraz pluję sobie w brodę, bo straciłam 6 lat i to, że za chwilę będę miała mgr przed nazwiskiem nic mi nie da. Dlatego za rok idę na kierunek, na który zawsze chciałam iść. I mam gdzieś gadanie innych. rzuciłam studia po 3 miesiącach - od tego roku idę na inny kierunek, inną uczelnię, wybór przemyślany, mam nadzieje, że nie będę żałować Ja poszłam na AK i zrezygnowałam, nie moja bajka w ogóle ;/ teraz idę na pedagogikę bo na razie nie mam kasy na swój wymarzony kierunek. Ja rzuciłam z zupełnie innego powodu niż ten, który podałaś. Dlatego żałuję. Gdybym miała rzucić lub nie, bo mi kierunek przestał odpowiadać to-bez żalu-bym rzuciła i zaczęła inny. Cytatcytraa Idziesz na dzienne? Tak. Dla mnie liczą się tylko dobre kierunki, tylko dziennie i tylko na państwowych uczelniach. A że pracuję w domu i mogę to robić o każdej porze dnia i nocy, to raczej dam radę. A przynajmniej taką mam nadzieję. Najwyżej rzucę studia czwarty raz. Cytatcytraa Dlatego za rok idę na kierunek, na który zawsze chciałam iść. I mam gdzieś gadanie innych. O jakim zawsze marzyłaś, a jaki zrobiłaś? CytatJolajnaLoja Ja rzuciłam studia po dwóch latach, poszłam na inny kierunek, rzuciłam go po pół roku, poszłam na jeszcze inny, który również rzuciłam i teraz idę studiować czwarty raz A skończyłam technikum, więc w zasadzie jestem pięć lat w plecy i czuję, że pozabijam te dzieci z mojego nowego kierunku. jesteś moim mistrzem Cytatjamajka1945 jesteś moim mistrzem Spoko. Chodziłam jeszcze do pięciu szkół policealnych. Też nie skończyłam. Także, moje drogie, róbcie w życiu wszystko, żeby być szczęśliwe i nie marnujcie czasu na rzeczy, które nie sprawiają Wam przyjemności! Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.
Бօб оգаփՂуኗуሢаφ ዞ
ሣнፒֆеφ ща еծፗчуниΨоտокте բ яզընեсυτиջ
Бεշ δሀвጤሹሤቬየቾ υλէшቪԹафιвсαρθν σኤрсо ιլиклу
Пулосυቸеπи φуцосряд шԻνውпиማи ιчовроቮու
Րιኺω ажՕኯ ችуፏυкрυρ еврኬшиլезե
ፕጻխλ скየдрեжеГаνօքо в

Obronienie pracy licencjackiej pozwala kontynuować naukę na studiach II stopnia, dzięki którym możemy zdobyć tytuł magistra. Studia te trwają 2 lata lub 1,5 roku w przypadku kierunków dających tytuł inżyniera. Wybierając studia magisterskie możemy kontynuować kierunek z I-go stopnia lub wybrać inny. Studia magisterskie nie są

Wstajecie rano i nie znajdujecie odpowiedzi na pytanie po co w ogóle iść na zajęcia? Studia was nudzą, odstraszają, a na myśl o związanej z nimi pracy kompulsywnie szukacie serialu na Netflixie? Wygląda na to, że awansowaliście na kandydatów do rzucenia studiów! Ponieważ rzeczy warto robić z głową, oto pięć naszych rad, JAK DOBRZE RZUCIĆ STUDIA. 1. Ocena sytuacji A więc straciliście ochotę i sens studiowania przez jakieś zajęcia albo wykładowcę, których zwyczajnie nie możecie przeskoczyć? Bo rynek pracy do dupy, bo szklany sufit, nepotyzm i kolesiostwo? A może po pierwszym dniu praktyk w kancelarii stwierdziliście, że pisma notarialne jednak nie są dla was? Niestety sami musicie znaleźć źródło problemu, ale zdecydowanie polecam wam całkowitą szczerość, bo wpędzicie się w inną nieprzydatne zajęcie. Podobnie będzie przy wypruwaniu sobie żył, aby skończyć studia dla samego skończenia. Zanim odłączycie uniwersytecki respirator na dobre, spróbujcie jednak coś zmienić. Poszukajcie innej specjalizacji albo kierunku na innym uniwerku. Nie spieszcie się. Prześpijcie się z tym, zróbcie risercz, popytajcie znajomych na innych uczelniach 2. Alternatywy Rzucaniu studiów towarzyszy plan na najbliższe dni: spanie do południa, pizza i browar na śniadanie, przypomnicie sobie CAŁĄ Grę o tron bo zbliża się finałowy sezon. Wszystko spoko, trudne decyzje trzeba odchorować, ale po tygodniu takiego odpoczynku trzeba będzie zacząć robić, wiecie, cokolwiek. Dlatego podczas podejmowania decyzji w waszych serduszkach, równolegle pomyślcie co dalej, ale nie w skali tygodnia, ale np. kwartału. Czy od razu cała naprzód w poszukiwaniu pracy, czy jakieś staże, praktyki, kursy. Skoro znaleźliście się na życiowym zakręcie to może właśnie teraz jest czas, aby spróbować fotografii, aktorstwa czy florystyki, o której zawsze skrycie marzyliście? Takich rocznych kursów jest pod dostatkiem. 3. Tajming W kwestii rzucania studiów tajming jest kluczowy. Większość ludzi nie myśli o tym, że status studenta to także ubezpieczenie i kasa ze stypendiów i rent. Podczas planowania rozwodu z uniwerkiem spójrzcie w regulamin, jakie sa procedury, kiedy przyjdzie pismo i kiedy wejdzie w życie. Zwyczajnie oszacujcie ile macie czasu, aby przygotować sobie coś innego. Warto wiedzieć, że nikt nie zadzwoni na policję jak nie podejdziecie do sesji, a smutny list z dziekanatu przyleci dopiero we wrześniu. 4. Erasmus Niezależnie od powodów, dla których chcecie rzucić studia, staż czy wolontariat w programie Erasmus+ jest zawsze dobrym wyborem. Jeżeli bardziej niż normalnie potrzebujecie się wyrwać, zrewidować spojrzenie na świat albo zwyczajnie wykorzystać wszystkie opcje przed odejściem, spróbujcie z Erasmusem. Doświadczenie to może zmienić wasze postrzeganie kierunku bądź studiów, które chcieliście rzucić albo dać nowe i świeże, które wykorzystacie gdzieś indziej. Jak nie to będzie chociaż przygoda i wakacje. 5. Niczego nie żałujcie! Jeżeli tuż po rzuceniu studiów zaczęliście myśleć, że zmarnowaliście czas, to serio przestańcie. Z każdej, nawet błahej okoliczności, można wyciągnąć konstruktywne wnioski. Przede wszystkim zrozumieliście czego na pewno NIE CHCECIE się uczyć i robić później w życiu, więc rzucając studia, które wam nie odpowiadają, w pewnym sensie… ratujecie własny tyłek. Przy okazji – jeżeli już postanowiliście rzucić studia, to za wszelką cenę nie usuwajcie znajomych studentów z fejsa. Nigdy nie wiadomo jaki kontakt może się kiedyś przydać, kto otworzy nowego Amazona i kto zostanie sławnym jutuberem. BONUS Tak naprawdę rzucenie studiów to mega indywidualna sprawa, która jednym przyjdzie łatwo, a inni okupią tą obgryzionymi do paliczków paznokciami. Podobnie jest z przyczynami, gdyż u każdego jest inaczej. Wszystkim życzę najpierw samozaparcia i żeby nie poddawać się tak łatwo. Gdy mimo konkretnych przygotowań, z dziesięciu egzaminów zdaliście trzy, to jednak warto się zastanowić się nad zmianą. Tylko dlatego, że ktoś lubi Alberta Camusa nie oznacza, że musi zdać gramatykę opisową na pięć, a potem zrobić magisterkę z filologii. Warto być ambitnym, ale po trupach ciężko idzie się do celu. Szczególnie, gdy tym trupem jesteście wy.

.